Mandry & Band Blues Outsider
| |
http://poznajukraine.com./
 ======================= Jakie jest najpiękniejsze miejsce na świecie? - jeżeli szukasz pierwotnej przyrody, zwierząt pasących się na bezkresnych połoninach, lasów, szczytów górskich, cichych dolin, gdzie niebiańskie połoniny sięgają aż po horyzont, - jeżeli chcesz spotkać Bojków, Łemków, Zakapiorów, którzy żyją podobnie, jak ich przodkowie i zachowują niezmienne od wieków zwyczaje, - jeżeli marzysz o miejscach, które zapraszają do nowych przygód, wypoczynku, poznawania nieznanych kultur i uprawiania sportów to zdecydowanie, ... proponujemy Ci odwiedzić Karpaty…!!!
Ostatnie artykuły
"Ulubiony chleb krośnian" 2010... (Aktualności)
- w Krośnie w tym roku szczególnie polecamy aż dwa gatunki chleba…
Zanim poczujemy smak chleba, zanim w ogóle chleb weźmiemy do ręki, musi go ktoś wytworzyć, wszak w naturze go nie ma.
Od pięciu lat piekarze zrzeszeni w Cechu Rzemiosł Różnych w Krośnie prezentują swoje wypieki na Karpackich Klimatach. W tym roku na krośnieńskim Rynku gościły piekarnie Józefa Kiełtyki, Stanisława Kopacza oraz Wiesławy i Jerzego Sajdaków. Nierozłącznym elementem święta ludzi pogranicza jest konkurs na „Ulubiony chleb krośnian”. O ten honorowy tytuł w tym roku zmagało się osiem gatunków chleba z ośmiu rodzimych piekarni: chleb z numerem 1 - żytni razowy na zakwasie z piekarni Janusza Frydrycha; z numerem 2 - chleb słonecznikowy z piekarni Stanisława Kopacza; z numerem 3 - chleb razowy ze śliwką z piekarni Mariana Krukierka; z numerem 4 - chleb razowy „Zręciński” z piekarni Wiesławy i Jerzego Sajdaków; z numerem 5 - chleb żytni na zakwasie, bezdrożdżowy z piekarni Józefa Kiełtyki; z numerem 6 - chleb pszenno-żytni „Baltonowski” z piekarni Jana Wilusza; z numerem 7 - chleb razowy ze śliwką z piekarni Dariusza Muni; z numerem 8 - chleb mieszany „Baltonowski” z piekarni Janusza Lidwina. W ubiegłych latach zaszczytne miano „Ulubiony chleb krośnian” uzyskiwały kolejno: w 2006 r. - pieczywo staropolskie z piekarni „Anvit”; w 2007 r. - chleb staropolski piekarni Józefa Kiełtyki; w 2008 r. - chleb wielo ziarnisty z piekarni Wiesławy i Jerzego Sajdaków; w 2009 r. - chleb orkiszowy z piekarni Józefa Kiełtyki. W tym roku prawo do znakowania tytułem i logiem Ulubionego chleba krośnian zdobyły ex aequo: chleb słonecznikowy z piekarni Stanisława Kopacza oraz chleb razowy ze śliwką z piekarni Mariana Krukierka, które uzyskały równorzędną ilość głosów - po 32 %. Zwycięzcom konkursu złożyli gratulacje oraz wręczyli certyfikaty „Ulubiony chleb krośnian 2010” panowie: Prezydent Miasta Krosna - Piotr Przytocki, Zastępca Prezydenta Miasta Krosna - Bronisław Baran oraz Podstarszy Cechu Rzemiosł Różnych w Krośnie - Józef Kiełtyka.
|
Czar Bieszczadów... (Aktualności)
Wojomira dobrze się czyta.
Okazało się, że zainteresowanie powojenną historią Bieszczadów było tak duże, że „zmusiło” wydawcę książki „Czar Bieszczadów. Opowiadania Woja.” do poszerzonego jej drugiego wydania, tym razem w twardej okładce. Tak, więc wspomnienia Wojomira Wojciechowskiego staja się „top’ową” literaturą.
 On sam przybył w tę część Polski w roku 1958 i swoją opowieść zaczyna od tych pionierskich czasów, wiernie oddając niezwykłą atmosferę okresu ich ponownego zasiedlania. Barwne wspomnienia snuje do roku 2003 (momentu przejścia na emeryturę), opierając je na własnych przygodach i ilustruje je licznymi zdjęciami z tamtych czasów, potwierdzając zarazem wiarygodność i dokumentalny charakter tej książki.
Wojomir Wojciechowski, "Czar Bieszczadów. Opowiadania Woja.". Wydawnictwo Carpathia, II wydanie, Rzeszów 2010.
|
Spotkanie Miłośników Austro-Węgier... (Aktualności)
SANOK - C.K. Monarchii (1867-1918).
W weekend 4-5 września, 2010 roku do Sanoka ponownie zawitają z całej Polski pasjonaci historii. Będzie to już V Spotkanie Miłośników Austro-Węgier.
To oni za miejsce corocznych zjazdów obrali sobie Sanok, w którym czasach monarchii austro-węgierskiej (przełom XIX i XX wieku) wiele się działo. Dodatkowo miasto rozsławił Jarosław Haszek w swojej nieśmiertelnej powieści „Przygody dobrego wojaka Szwejka”. Uczestnicy zjazdu rozpoczną dwudniową imprezę w sobotę, 4 września o godzinie 12.00 przy ławeczce Józefa Szwejka. Następnie udadzą się na cmentarz przy ul. Rymanowskiej, gdzie reprezentacja delegatów, w historycznych mundurach dokona złożenia kwiatów i zapalenia zniczy przed grobem marszałka Adama von Wrocenia (Feldmarschalleutnant najwyższy stopniem oficer w służbie cesarza Franciszka Józefa spośród pochowanych w Polsce, dowódca twierdzy Budapeszt). O godzinie 14.00 odbędzie się w Bibliotece Publicznej otwarcie wystawy, pod nazwą: „Pamiątki z żelaznych czasów”. Prezentowane na wystawie eksponaty pochodzą ze zbiorów wybitnych kolekcjonerów, którzy pragną pokazać Sanoczanom klimat Galicji przełomu XIX i XX stulecia.
|
Zatrzymaj klimat lata spędź ostatnie dni sierpnia w Krośnie. (Aktualności)
Karpackie Klimaty i Festiwal Win Węgierskich Krosno 2010
Festiwal Win Węgierskich im. Portiusa to święto miłośników węgierskich win i kultury Węgier. To również hołd dla tradycji polsko – węgierskiego handlu tym szlachetnym trunkiem sięgającej XVI wieku, w której Krosno zajmuje znaczące miejsce. Ale także poznanie kultury i obyczajów panujących w regionie. Pod otwartym niebem łatwo można się przekonać, że słynne powiedzenie „nie masz wina nad węgrzyna” nabiera dosłownego znaczenia. Karpackie Klimaty i Festiwal Win Węgierskich to impreza, która pozostaje całkowicie otwarta dla publiczności. W urokliwych wiklinowo - drewnianych pawilonach na koneserów i miłośników czekać będą najlepsze gatunki węgierskich win, których można smakować do woli.
|
Legendy w dzbanach i butlach zaczarowane (Aktualności)
Wystawa ceramiki artystycznej Jánosa Németha
János Németh nie przypadkowo uważany jest za jednego z największych współczesnych artystów ceramików. Określić go można ceramikiem z urodzenia - gdyż zarówno ojciec jak i dziadek artysty uprawiali ceramiczne rzemiosło. Jego prace przechowują więc rodzinne tradycje i dawne zwyczaje gancarskie.
Szkliwione, gliniane dzieła doskonale obrazują zamiłowanie artysty do naturalnego surowca. Németh tworzy mistyczne powierzchnie odzwierciedlające duszę gliny wypalanej w ogniu. W jego sztuce są obecne wpływy garncarstwa regionu Zala-Göcsej. Pojawiają się one wyraziście na toczonych, plastycznych pracach z figuralną dekoracją, głównie na: dzbanach, kuflach i butlach.
Dzbany są szczgólnym tematem sztuki ceramicznej Németha. „Postanowiłem, że zrobię dzbanki własnego cechu” - składa osobiste wyznanie artysta. Ich niepowtarzalny kształt zawarty w zastosowanych formach i wykorzystanych motywach jest wyjątkowym połączeniem artystycznych emocji z mistyką, symboliką węgierską, elementami krajobrazu Zala a także mitologią i węgierskimi legendami. Nie są one jedynie zwyczajnymi przedmiotami użytkowymi – mają rangę dzieł sztuki, które przynależeć by mogły do Bacchusa – mitologicznego boga wina i radości.
Ceramika Jánosa Németha daleko wykracza poza granice sztuki użytkowej. To wspaniałe kompozycje, arcydzieła rzeźbiarskie - skarb węgierskiej i europejskiej kultury. Boncz Barnabás
Wystawa ceramiki artystycznej Jánosa Németha „Legendy w dzbanach i butlach zaczarowane” czynna będzie: do 26 września 2010 roku w Muzeum Rzemosła w Krośnie Piwnica PodCieniami (Rynek 5). www.muzeumrzemiosla.pl/podcieniami
|
30. Międzynarodowe Spotkanie Artystów - Słonne 2010 (Aktualności)
GALERIA SZTUKI WSPÓŁCZESNEJ W PRZEMYŚLU THE GALLERY OF CONTEMPORARY ART IN PRZEMYSL
Kazimierz Wiśniak / Grażyna Niezgoda - promocja wydawnictwa „Narodziny obrazu” obrazy / dzienniki plenerowe / fotografie z plenerów w Słonnem koło Dubiecka 1999 – 2009 pokaz multimedialny.
30. Międzynarodowe Spotkanie Artystów - Słonne 2010
Wystawa 30 X SłONNE
- nie jest podsumowaniem okresu, który upłynął. Takie podsumowanie jest w obecnych warunkach po prostu niemożliwe, chociażby z racji wielowymiarowości faktów artystycznych, które powstały w wyniku bezpośredniego czy pośredniego oddziaływania tego wszystkiego, co przez wiele lat wydarzyło się w tym miejscu. W tej sytuacji zdecydowałem się na krok dość ryzykowny, ale jedynie możliwy. Postanowiłem dokonać wyboru trzydziestu autorów i trzydziestu prac stanowiących w większości - część Kolekcji Sztuki naszej Galerii. Moim zamiarem była nieodparta chęć ponownego spojrzenia na twórczość przyjaciół z perspektywy lat. Mam nadzieję, że ten trudny wybór znajdzie uznanie zarówno autorów wystawy jak i naszych gości…, JJC. Wystawa czynna do 8 września 2010
Galeria Sztuki Współczesnej w Przemyślu Instytucja Kultury Województwa Podkarpackiego ul. T. Kościuszki 3, 37-700 Przemyśl / Poland, tel., / fax. + 48 16 678 3859, www.bwaprzemysl.pl e-mail: galeria_przemysl@pro.onet.pl
|
... monitoring z Roztocza... (Aktualności)
M.D. Yunko General Director PJSC Girhimprom
A.M. Gaidin Candidate of Geology and Mineralogy
ŹRÓDŁA ZANIECZYSZCZENIA RZEK TRANSGRANICZNYCH W REJONIE REGIONU LWOWSKIEGO.
Województwo PODKARPACKIE Największe cieki wodne płynące z terytorium Roztocza - regionu lwowskiego do Polski, to rzeki Wysznia, Szklo, Zavadivka do rzeki Lubaczivka (Lubaczówka). Potencjalnym źródłem skażenia rzeki Wysznia są awaryjne zrzuty wody odpadowej z miast Horodok, Sudova Vyshnya, Mostyska i Shehynya. Stacja kontroli granicznej jest zlokalizowana w Stazhavie (Starzawie). Szacunkowa jakość wody pod względem zawartości związków azotu i manganu odpowiada klasie 3.
Województwo LUBELSKIE Wzdłuż granicy polsko-ukraińskiej płynie rzeka Zakhidny Buk (Zachodni Bug), w basenie którego znajdują się miasta Lviv, Chervonograd, Sokal oraz elektrownia Dobrotvir i kopalnia węgla Chervonograd. Stanowią one potencjalne zagrożenie skażeniami technologicznymi granicznej rzeki.
|
Lwów na weekend... (Aktualności)
Opracowała Katarzyna Szymańska
Na weekend tylko do Lwowa... Miasta Zachodniej Ukrainy (tak zwane Kresy), warto zobaczyć a w nich wspominać historię, kulturę. Jednym z takich miejsc niewątpliwie jest Lwów, od wieków stanowiące kolebkę wielu kultur, niegdyś będące wizytówką Polski, a dziś Ukrainy.
Turystyczna oferta Lwowa jest niezwykle bogata, i mało, który przewodnik przedstawia ją wyczerpująco. Przede wszystkim wabi nas tu duch dawnych czasów, atmosfera miejsca, które było jednym z europejskich centrów kultury, nauki i sztuki. Planując spacer po mieście, nie można zapomnieć o kilku charakterystycznych dla niego i godnych uwagi punktach. Jednym z nich jest Lwowski Narodowy Akademicki Teatr Opery i Baletu imienia Salomei Kruszelnickiej. Zbudowany na początku dwudziestego wieku przyciąga swym budzącym podziw gmachem i bogato zdobionym wnętrzem. Budowla znajduje się w sercu miasta, na prospekcie Swobody, gdzie często można oglądać występy artystów ulicznych, a życie tętni do późnych godzin nocnych. Wiele atrakcji czeka na turystów także w samym rynku. Ta część miasta wpisana została na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO,...
|
Tylko we Lwowie... (Aktualności)

Moje wędrówki po Lwowie
Kiedy zobaczymy już najważniejsze zabytki Lwowa, warto odłożyć przewodnik i po prostu wędrować ulicami miasta, wgłębiając się w jego zaułki, napić się kawy w lwowskiej kawiarni, zajrzeć do antykwariatu i księgarni, pójść do teatru. Najpiękniejsza panorama Lwowa rozciąga się ze wzgórza zwanego Wysokim Zamkiem. Stojąc tu na przeciw ujrzymy zielone kopuły wieńczące ogromną budowlę, to kościół Dominikanów. Wysoka strzelista wieża w pobliżu należy do cerkwi Wołoskiej. Bardziej w prawo widać wieże ratusza, katedry łacińskiej i ormiańskiej. Dalej ponad dachy kamienic wyrastają smukłe wieże kościoła św. Elżbiety. A w dalszej perspektywie samotnie stojącą na wzgórzu katedrę św. Jura, najważniejszą świątynię grekokatolików. Lwów to przecież miasto trzech metropolii: rzymsko-katolickiej, greko-katolickiej i ormiańskiej.

|
... korespondencja ze Lwowa (Aktualności)
We Lwowie latem zobaczysz więcej.
Lwów to nie tylko katedry i kamienice. Te pomniki świetnej historii to świadectwo życia wielu pokoleń ludzi różnych narodowości, odmiennych poglądów, obyczajów. Tak, Lwów ma, co pokazać, problem polegał do tej pory na tym, że nie wiedział jak. Dokładniej nie wiedziały czy nie chciały władze miasta i to od czasów radzieckich poczynając. Czyżby coś zaczęło się zmieniać?
Do końca wakacji w każdy weekendowy wieczór Lwowianie, powinni podczas spaceru zahaczyć obowiązkowo o Rynek Główny. To tam odbywa się Lato na Rynku. Można posłuchać i zobaczyć artystów ze Lwowa i nie tylko. - Główną ideą tego festiwalu jest ukazanie kultury współczesnego Lwowa - tłumaczy A. Rybycka z Departamentu Kultury Rady Miejskiej, - dlatego właśnie, zespoły, które tu występują są przede wszystkim zespołami lwowskimi.
Za każdym razem wieczór organizuje się w innym stylu. Można już było posłuchać rocka, folku (z udziałem lwowskich studentów z Polski) i jazzu, zobaczyć tańce w wykonaniu średniowiecznego klubu rycerskiego i jak pracują mistrzowie body art, świętować wianki w ludowym stylu.
Jeśli chodzi o gości zza granicy, występował już polski zespół z amerykańskim jazzmanem Frankiem Parkerem w „Let me introduce to the end”, Jan Bederman z orkiestrą z Rosji, na pewno przyjedzie do nas jeszcze raz zespół z Polski. Staramy się zapraszać gości spoza Ukrainy, którzy urozmaicą festiwal nowym stylem i formą.
Wystąpić na scenie ma szansę każdy, wystarczy się zgłosić w miejskim Departamencie Kultury. Pomimo tego, że program zaczął być przygotowywany dwa miesiące przed rozpoczęciem festiwalu, jest on wciąż udoskonalany i zmieniany. Joanna Demcio
|
Muzeum Rzemiosła w Krośnie zaprasza... (Aktualności)
27 sierpnia - 17 września 2010 galeria BWA w Krośnie ul. Blich 2
VI Międzynarodowe Biennale Artystycznej Tkaniny Lnianej. „Z Krosna do Krosna”
6. Międzynarodowe Biennale Artystycznej Tkaniny Lnianej „Z Krosna do Krosna”, chociaż w założeniach nie zmieniło regulaminowych wymagań, pozostając przy wypracowanej już formule tkaniny z przewagą włókna lnianego i wymiarach, jak określiła to prof. Ewa Poradowska - Werszler tkaniny kameralnej, zawierającej się między 25 a 60 cm, ma jednak w tym roku szerszy wymiar ideologiczny. Przede wszystkim jest jednym z elementów, realizowanego przez Muzeum Rzemiosła, projektu Dobre sąsiedztwo – współpraca kulturalna Krosna i Presova, finansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, Program Współpracy Transgranicznej, Rzeczpospolita Polska – Republika Słowacka 2007-2013. Projekt ten obejmuje szereg działań, których celem jest zaakcentowanie znaczenia kultury i sztuki jako bodźców przyczyniających się do znoszenia barier w rozwoju społeczeństw pogranicza...
|
www.iuve.pl (Aktualności)
Witamy... serdecznie zapraszamy...
Portal IUVENUM POLONIA www.iuve.pl został stworzony przez Fundację SEMPER POLONIA, która od wielu lat wspiera polską młodzież poza granicami kraju, korzystając między innymi ze środków Senatu Rzeczypospolitej Polski. Fundacja współpracuje również z polskimi placówkami dyplomatycznymi i konsularnymi. Nasza strona dostarcza informacji o życiu młodej Polonii oraz o ciekawych wydarzeniach i zjawiskach w kraju, a przede wszystkim umożliwia nawiązywanie kontaktów i przyjaźni na całym świecie oraz stwarza warunki do dyskusji, wymiany poglądów i pasji.
|
SPWiS - zapraszamy Państwa do rozpoczęcia kształcenia... (Aktualności)
Szkoła Policealna Wizażu i Stylizacji 35-026 Rzeszów, ul. Reformacka 4, - as-P-ns - Artystyczne Studium "PROMETEJ NEW SCHOOL", - ogłasza nabór na formy kształcenia pozaszkolnego w ramach działającego przy szkole Ośrodka Kształcenia Ustawicznego.
Oferta adresowana jest do osób zainteresowanych:
DZIENNIKARSTWEM Osoby podejmujące naukę na tym kierunku poznają specyfikę pracy: dziennikarza, reportera, operatora kamery, montażysty.
EDUKACJĄ ARTYSTYCZNĄ I HISTORIĄ SZTUKI Ta oferta adresowana jest do miłośników sztuk pięknych, hobbystów, jak i osób przygotowujących się do egzaminów wstępnych na wydziały wyższych uczelni: architektoniczne, artystyczne, projektowe.
KREOWANIEM WIZERUNKU Oferta skierowana jest dla osób, które pragną uzyskać kwalifikacje kreatora wizerunku. Edukacja obejmuje podstawy projektowania ubioru, stylizację sylwetki ubiorem, stylizację całościową osoby, tworzenie wizerunku firmy, itp.
FLORYSTYKĄ Uczestnik nabywa wiedzę i umiejętności w zakresie: kompozycji florystycznych, bukieciarstwa, florystyki ślubnej, okolicznościowej, sakralnej, aranżacji roślinnych wnętrz, tarasów, ogrodów, itp.
WIZAŻEM I STYLIZACJĄ Zainteresowani tym obszarem wiedzy i umiejętności w ramach szkolenia zdobędą kompleksową wiedzę z podstaw kosmetyki, analizy kolorystycznej, wizażystki, stylizacji sylwetki, fryzur, paznokci.
KOSMETYKĄ Roczne szkolenie w zakresie kosmetyki przygotowuje osobę zainteresowaną do wykonywania zawodu. Zdobyte: wiedza i umiejętności umożliwiają zdawanie egzaminu czeladniczego.
FRYZJERSTWEM Osoby zainteresowane przygotowują się do wykonywania zawodu fryzjera o specjalności: stylista. Po ukończeniu studium uczestnicy mogą zdawać egzamin czeladniczy.
Nauka trwa rok (II semestry) i kończy się szkolnym egzaminem praktycznym potwierdzającym nabyte umiejętności.
Szczegółowych informacji udziela sekretariat SPWiS w Rzeszowie pod numerem telefonu 17 873 17 41. E-mail: spwis@rz.com.pl
Artystyczne Studium Plastyczne "as-P-ns" zaprasza na wykłady z teorii i historii sztuki, ćwiczenia z zakresu geometrii wykreślnej oraz tworzenia iluzji głębi na płaszczyźnie, zajęcia z rysunku i malarstwa akademickiego. Zajęcia prowadzone są przez sprawdzonych specjalistów, artystów, pedagogów, uczelni i szkół artystycznych.
Ta oryginalna oferta edukacji artystycznej przygotowana jest zarówno dla miłośników sztuk pięknych - hobbystów, jak i dla osób przygotowujących się do egzaminów wstępnych na uczelnie architektoniczne oraz akademie - artystyczne i projektowe. Miłośnicy sztuk pięknych oraz plastycy - amatorzy mogą również uczestniczyć w specjalnie dla nich przygotowanych, cyklicznych warsztatach plastycznych z danej grupy Ich zainteresowań: fotografii, malarstwa, grafiki, rzeźby, ceramiki i rysunku. W ramach naszych kursów podstawowych z plastyki, rozwijamy i utrwalamy wiedzę z zakresu tworzenia iluzji głębi na płaszczyźnie i znajomości geometrii wykreślnej, umiejętności poprawnego rysowania i malowania brył i form geometrycznych, klasycznych motywów z postacią ludzką - modelem (akt, portret) oraz martwej natury i pejzażu. Podstawy tych umiejętności i wiedzy plastycznej realizujemy poprzez ćwiczenia inspirowane tematami zadań z egzaminów wstępnych w szkołach artystycznych. Zadajemy także i omawiamy prace domowe Kursantów (szkice i ćwiczenia problemowe), utrwalające zdobytą wiedzę z zakresu propedeutyki plastycznej. Zajęcia podstawowe w wybranej Pracowni Specjalistycznej (np. rysunku lub malarstwa) odbywają się raz w tygodniu, w terminie najbardziej odpowiadającym większości naszych Kursantów (zazwyczaj w godzinach popołudniowych).
UWAGA: ostateczna cena, miejsce i terminy planowanych, specjalistycznych kursów artystycznych, podawane są indywidualnie zainteresowanym, po bieżącej kalkulacji kosztów.
Zapraszamy na spotkanie informacyjne, połączone z bezpłatnym pokazem naszych metod dydaktycznych!.
|
Krosno „Kwiaty w Piwnicy”... PodCieniami... (Aktualności)
30 września 2010 III. Recital fortepianowy: Joanna Strzelecka, Marcin Szlachta, Dominika Peszko
Wiolonczelistka Dorota Imiełowska, wybitna interpretatorka również muzyki współczesnej, która zagrała dla Państwa sonatę wiolonczelową Chopina. Dzieło to pozwala domyślać się, w jakim kierunku rozwinęłaby się twórczość Chopina... gdyby los pozwolił... Młody i bardzo utalentowany absolwent Akademii Muzycznej w Krakowie i Konserwatorium w Amsterdamie, laureat wielu międzynarodowych konkursów – Gajusz Kęska, wykonał dwa wielkie romantyczne poematy: Balladę g-moll i Scherzo b-moll oraz Mazurki, op. 24.
Muzyczne wieczory w Piwnicy PodCieniami mają niepowtarzalną atmosferę kameralnego i niemal prywatnego obcowania z muzyką i artystami. Ilość miejsc ograniczona.
 
Chopin PodCieniami
Rok 2010 uchwałą Sejmu Rzecz Pospolitej Polskiej ustanowiony został rokiem Fryderyka Chopina. Ponadczasowe, wykraczające poza wymiar artystyczny dzieła Chopina to prawdziwy meisterstück. Jego mistrzowskie koncepcje muzyczne inspirują i są natchnieniem dla muzyków całego świata. Ponieważ obowiązkiem, a jednocześnie przywilejem Muzeum Rzemiosła w Krośnie jest promocja polskiej kultury i sztuki oraz propagowanie dziedzictwa narodowego cyklem koncertów „Chopin PodCieniami” włączamy się w obchody Roku Chopinowskiego.
Projekt "Chopin PodCieniami" jest cyklem spotkań z muzyką Fryderyka Chopina w kameralnych wnętrzach „Piwnicy PodCieniami”. Jest to szczególnie interesujące przedsięwzięcie kulturalne w Krośnie, prezentujące postać i twórczość Chopina. Atrakcyjność projektu wynika z połączenia klasycznych wykonań muzyki Chopina i aranżacji jego utworów w konwencji jazzowej. W realizację koncepcji „Chopin PodCieniami” zaangażowani zostali wybitni artyści i wykonawcy muzyki klasycznej i jazzowej, w tym również związani z miastem: prof. Andrzej Pikul (Akademia Muzyczna Kraków) oraz Lora Szafran (wokalistka jazzowa). Koncerty klasyczne odbędą się z udziałem uzdolnionych studentów i absolwentów Krakowskiej Akademii Muzycznej. „Chopin PodCieniami” to 5 koncertów oraz publikacja zawierająca nagrania koncertowe.
Zachętą do uczestniczenia w tym wyjątkowym wydarzeniu muzycznym niech będzie poetycka impresja Michała Rachwała, która wprowadzi Państwa w nastrój czwartkowych wieczorów w Piwnicy PodCieniami.
|
„Konkurs na Najświet(l)niejszą lampę” (Aktualności)
Renata Szczygieł - Moskal
O tym, że Krosno to naprawdę „Świet(l)ne miasto mogli się już dwukrotnie przekonać Ci wszyscy, którzy brali udział w wyjątkowej imprezie organizowanej w ostatnią lipcową noc na krośnieńskiej starówce. Także w tym roku zapraszamy, tych wszystkich, którzy zechcą spędzić w wyjątkowo Świet(l)ny sposób. Z pewnością się nie zawiodą. Organizatorzy przygotowali wiele zaskakujących atrakcji…
Zapraszamy do Świet(l)nej zabawy!
Miasto Krosno już po raz trzeci organizuje niezwykle atrakcyjną imprezę, która ma na celu przybliżenie postaci Ignacego Łukasiewicza oraz znaczenia jego wielkiego wynalazku. Aby podkreślić wagę historycznego wydarzenia, jakim było powstanie pierwszej na świecie kopalni ropy oraz zapalenie lampy naftowej, organizujemy happening, podczas którego rozświetlona zostanie ostatnia lipcowa noc. Przygotowaliśmy mnóstwo atrakcji m.in.: konkurs na naświet(l)niejszą lampę, prezentacja urządzeń wiertniczych na krośnieńskim rynku, magiczny spektakl „światło i dźwięk”, iluminacja krośnieńskiego rynku czy dobranocka pod chmurką.
|
Wystawa w BWA (Aktualności)
Mieczysław K O W A L
Satu Mare, Rumunia w Rzeszowie.
Zostaliśmy zaproszeni na wernisaż wystawy twórczości artystów plastyków z Satu Mare (Rumunia), który odbył się 15 lipca 2010 roku w rzeszowskim BWA. Wystawę otworzył Prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc oraz Prezydent Satu More Iuliu Ilyes. Wystawa organizowana jest w ramach trwającej od 2007 r. współpracy partnerskiej pomiędzy naszymi miastami. W tym samym czasie wystawa prac rzeszowskich twórców prezentowana jest w mieście Satu More.

|
Warto zwiedzić... !!!/L6 (Turystyka w Bieszczadach)
Lesko
Nazwa Lesko wzmiankowana jest w dokumencie z 1436 roku. Ślady przeszłości mówią o wcześniejszym osadnictwie na tym terenie. Pierwotna osada powstała w miejscu gdzie rozdzielał się stary trakt handlowy wiodący z Biecza, Krosna przez Sanok na Węgry. Znajdowała się ona na terenie obecnej Posady Leskiej i prawdopodobnie została założona przez ludność ruską. Na przełomie XIV i XV wieku Lesko wraz z rozległymi dobrami nadaje Kmitom z Wiśnicza herby Śreniawa król Władysław Jagiełło. Lesko było jedną z wielu wsi należących do tak zwanego "Klucza Sobieńskiego", czyli wschodnich posiadłości rodu Kmitów. Prawa miejskie otrzymuje na początku 1470 roku. Wtedy wzniesiony zostaje drewniany zamek. W pierwszych latach XVI wieku Kmitowie przenoszą swoją siedzibę ze zburzonego przez Węgrów zamku Sobień do Leska. Jeszcze wcześniej, bo w 1490 Kazimierz Jagiellończyk nadaje miastu przywilej dający prawo do dwóch jarmarków rocznie i cotygodniowych targów. Do naszych czasów zachował się średniowieczny układ urbanistyczny z dwoma rynkami i wychodzącymi z naroży uliczkami.
* Zamek XVI więcej: http://pl.pogranicze.eu/index.php?categoryid=41&p2_articleid=413 * Synagoga XVII * Ratusz 1896 rok * Kościół parafialny pod wezwaniem Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny XVI * Dzwonnica XVIII wiek
Kamień Leski Dwa kilometry za Leskiem w kierunku Soliny wznosi się owiany licznymi legendami ogromny głaz z piaskowca, tradycyjne miejsce odwiedzin wszystkich turystów. Piaskowiec ciężkowicki był opisywany przez piewcę ziemi bieszczadzkiej Aleksandra Fredrę w poemacie "Kamień nad Leskiem". Do pomnika przyrody prowadzi zielony szlak turystyczny. Można dojechać tam dawnym traktem cesarskim wiodącym w kierunku Ustrzyk Dolnych, Krościenka, Arłamowa, Sambora, Lwowa.
Ruiny Zamku Sobień Góra Sobień (347 m nad poziomem morza)
Była punktem obronnym już w XIII wieku. Istniała tu wtedy drewniana warownia i należała do Węgier. W 1340 roku z rozkazu króla Kazimierza Wielkiego, na górze wzniesiono murowany zamek, który z nadania króla Władysława Jagiełły w roku 1389 stał się własnością rodu Kmitów, ich siedzibą rodową, oraz centrum tak zwanego klucza Sobieńskiego, który obejmował między innymi większość wsi w obecnych Bieszczadach.
Na przełomie XV i XVI wieku zamek był dwukrotnie zdobywany i niszczony przez Węgrów, po najeździe w roku 1512 odbudowa oraz rozbudowa stały się nieopłacalne. Kmitowie przenieśli się do Leska, a zamek od tego czasu pozostał ruiną. W XVIII wieku ruiny zamku były schronieniem konfederatów barskich. W 1997 wybudowano schodki do zamku, oraz platformę widokową z której przy dobrej pogodzie widać Bieszczady Wysokie. więcej: http://pl.pogranicze.eu/index.php?categoryid=41&p2_articleid=412
Rezerwat Przyrody "Góra Sobień" Obejmuje powierzchnię 5,28 ha lasów wokół ruin zamku, stanowiących oddziały leśne Leśnictwa Monasterzec.
Rezerwat utworzono dla zachowania względów naukowych i dydaktycznych fragmentu lasu mieszanego z chronionymi roślinami zielnymi w runie oraz rzadko występującą fauną kserotermiczną. Chronione rośliny runa to między innymi: lilia złotogłów, wawrzynek wilczełyko, pokrzyk wilczajagoda, tojad dzióbaty i mołdawski.
Ordynat foto (zakapior)
|
Warto zwiedzić... !!!/Z7 (Turystyka w Bieszczadach)
Zagórz
Przed rozpoczęciem wędrówek po gminie Zagórz warto zapoznać się z krótką historią tej ziemi.
Dzisiejsze tereny Gminy Zagórz w średniowieczu stanowiły pogranicze Węgiersko – Polsko – Ruskie. Od 1343 roku po przyłączeniu ich do Polski przez Kazimierza Wielkiego do pierwszego rozbioru Polski pod względem administracyjnym wchodziły w skład Ziemi Sanockiej, będącej częścią województwa Ruskiego ze stolicą we Lwowie. Kolejnym impulsem w rozwoju Zagórza stała się lokacja zakonu Karmelitów Bosych na początku XVIII wieku nieopodal kościoła w Starym Zagórzu. Po pierwszym rozbiorze Polski w 1772 roku weszły w skład Monarchii Austriackiej, która przyłączonym terenom nadała nazwę Królestwa Galicji i Lodomerii. W roku 1867 Zagórz stał się siedzibą jednostkowej gminy wiejskiej. Jednakże, swój rozwój zawdzięcza Zagórz budowie linii kolejowych: w 1872 roku – I Węgiersko – Galicyjskiej Kolei Żelaznej, a w 1884 Galicyjskiej Kolei Transwersalnej. Wybudowano dwie stacje kolejowe wraz z infrastrukturą. Sytuacja taka utrzymywała się w odrodzonej Polsce do 1933, kiedy to Zagórz jako wieś, został włączony w skład gminy zbiorowej Sanok.
* Cerkiew Parafialna * Kościół Parafialny * Ruiny Klasztoru oo. Karmelitów Bosych pochodzące z XVIII wieku.
Ordynat foto (jędrek, bo, zakapior)
|
Bieszczady wizytówką Podkarpacia (Turystyka w Bieszczadach)
 foto (ordynat)
Bieszczady to czyste środowisko i lasy...
Aż 47 procent obszarów województwa stanowią tereny prawnie chronione, a 36 procent z nich to lasy... Jeżeli chodzi o ofertę turystyczną regionu, to przeznaczona jest ona przede wszystkim dla turystów lubiących aktywne formy wypoczynku, wycieczki górskie, sporty wodne, jazdę konną. Te wszystkie atrakcje można znaleźć w Bieszczadach... Zakapior
 foto (bo)
|
BPN... (Turystyka w Bieszczadach)
Bieszczadzki Park Narodowy
- powstał 4 sierpnia 1973 roku na powierzchni 5587 ha. Obecnie po kilkukrotnych powiększeniach zajmuje obszar 29.200 ha ze strefą otulinową około 55.800 ha. zadaniem Parku jest ochrona charakterystycznych dla Karpat Wschodnich form krajobrazu i przyrody, w w szczególności: fot. dolina Moczarnego
* unikalnych, długich pasm górskich łąk położonych ponad górną granicą lasu, zwanych połoninami wraz ze stanowiskami rzadkich gatunków roślin wschodnio karpackich i wysokogórskich, * naturalnych biocenoz leśnych z fragmentami puszczy karpackiej o charakterze pierwotnym wraz z ostojami dużych drapieżnych ptaków i ssaków, * malowniczych dolin pozostałych po dawnych wsiach, które stanowią swoisty fenomen przyrodniczy nazywany "bieszczadzką krainą dolin". Bieszczadzki Park Narodowy jest jedynym parkiem w Polsce, chroniącym jednocześnie wszystkie rodzime duże ssaki i drapieżniki włącznie z niedźwiedziem brunatnym, wilkiem, rysiem i żbikiem. Powiodła się również reintrodukcja występujących tu wcześniej bobrów i żubrów, ponadto prowadzona jest zachowawcza hodowla konia huculskiego. fot. Połoniny
W roku 1998 Rada Europy przyznała Bieszczadzkiemu Pakowi Narodowemu "Dyplom Europejski" wyróżniający dobrze zarządzane obszary chronione o wyjątkowych wartościach przyrodniczych.
Bieszczadzki Park Narodowy stanowi centralną część pierwszego na świecie trójstronnego Rezerwatu Biosfery "Karpaty Wschodnie" otworzonego w 1992 roku pod patronatem UNESCO na sąsiadujących terenach Polski, Słowacji i Ukrainy. http://www.bdpn.pl/ Bieszczadzki Park Narodowy został uznany za PAN Park we wrześniu 2002 roku z uwagi na swe unikalne wartości przyrodnicze oraz sposób zarządzania siedliskami. Symbol PAN Parks jest "znakiem towarowym" przyznawanym wyjątkowej przyrodzie i wysokiej jakości infrastrukturze turystycznej, dostosowanej do potrzeb ochrony pierwotnych obszarów. opracował Ordynat foto (ordynat, zakapior, bodzio)
|
Bieszczadzkie Parki Krajobrazowe (Turystyka w Bieszczadach)
wokół: - Bieszczadzkiego Parku Narodowego
rozciągają się dwa Parki Krajobrazowe: - Park Krajobrazowy Ciśniańsko - Wetliński - Park Krajobrazowy Doliny Sanu
http://www.parkikrosno.pl/parki/cisniansko-wetlinski,park,krajobrazowy/rezerwat,przyrody,goloborze.html
Park Krajobrazowy Ciśniańsko - Wetliński
Utworzony został rozporządzeniem Wojewody Krośnieńskiego w marcu 1992 roku. Położony jest w południowo-wschodniej części województwa podkarpackiego i wyodrębniony został z utworzonego w 1991 roku wschodnio beskidzkiego Obszaru Chronionego Krajobrazu, który spełnia funkcję strefy ochronnej Parku.
Park preprezentuje tereny wyróżniające się szczególnym pięknem krajobrazu, wysokim stopniem naturalności środowiska przyrodniczego oraz znaczną atrakcyjnością turystyczną i rekreacyjną. Ciśniańsko - Wetliński Park Krajobrazowy wchodzi w skład Międzynarodowego Rezerwatu Biosfery "Karpaty Wschodnie" i stanowi równocześnie otulinę Bieszczadzkiego Parku Narodowego od strony zachodniej. Park obejmuje powierzchnię 46 tysięcy ha, jest terenem o charakterze leśnym, bowiem lasy zajmują 83% jego ogólnej powierzchni. Położenie Parku na głównym wododziale Karpat stanowi o jego ważnym znaczeniu dla gospodarki wodnej zarówno Karpat jak i Niżu Polskiego. Dominującym zespołem leśnym Parku jest buczyna karpacka. Flora roślin naczyniowych liczy blisko 940 gatunków, z czego blisko 170 gatunków to rośliny górskie. Fauna Parku posiada charakter typowo górski, z wszyskimi charakterystycznymi jego przedstawicielami. Szczególny urok w krajobrazie mają liczne na tym terenie przełomy rzeczne i progi skalne na licznych potokach górskich oraz grzędy skalne i wychodnie. Najbardziej cenne, typowe lub unikalne fragmenty przyrody ożywionej oraz nieożywionej objęte są ochroną rezerwatową. Rezerwaty projektowane to siedem obiektów przyrody ożywionej o ogólnej powierzchni 2.370 ha. Wysoka atrakcyjność turystyczna terenu wynikająca z wybitnych wartości środowiska przyrodniczego sprzyja rozwojowi turystyki i rekreacji. Szlaki turystyczne udostępniają najciekawsze partie terenu prowadząc trasy zarówno grzbietami górskimi jak i malowniczymi dolinami
Park Krajobrazowy Doliny Sanu
Park Krajobrazowy Doliny Sanu wchodzi w skład Międzynarodowego Rezerwatu Biosfery "Karpaty Wschodnie" i stanowi równocześnie otulinę Bieszczadzkiego Parku Narodowego od strony północno-wschodniej.
Park obejmuje powierzchnię 35.635 ha. Chroni malowniczą dolinę Sanu od źródeł po Jezioro Solińskie. Bogactwo przyrodnicze parku wynika z dużej lesistości około 80 %. W parku dominuje piętro regla dolnego z uwagi na to, iż większość terenu leży powyżej 500 metrów nad poziomem morza. Park Krajobrazowy Doliny Sanu wraz z Bieszczadzkim Parkiem Narodowym i Ciśniańsko - Wetlińskim Parkiem Krajobrazowym (po stronie polskiej) oraz Użańskim Parkiem Narodowym (po stronie ukraińskiej) Narodowym Parkiem Połoniny (po stronie słowackiej) tworzy Międzynarodowy Rezerwat Biosfery "Karpaty Wschodnie" - powołany przez UNESCO MAB w 1993 roku. W parku oprócz szlaków turystycznych znajdziemy też ścieżki przyrodnicze, które pozwolą nam przybliżyć zabytki kultury i ciekawą historię tych terenów. opracował Ordynat foto (ordynat, zakapior)
|
"W Dolinie Górnego Sanu" (Turystyka w Bieszczadach)
Obecnie Muczne i Tarnawa Niżna to jedyne zamieszkane wsie na terenie "Bieszczadzkiego Worka", a kiedyś (przed II wojną światową) było ich znacznie więcej, oprócz wyżej wymienionych, były to: Sianki, Beniowa, Sokoliki Górskie, Bukowiec, Tarnawa Wyżna, Dydiowa, Łokieć oraz Dźwiniacz Górny. Zamieszkiwała je ludność głównie Bojkowska. Po wielu z nich pozostały jedynie ślady w postaci ruin cerkwi i cmentarzy.
Poprzez Tarnawę Niżną (samochodem, już w Parku Narodowym) docieramy na parking w nieistniejącej wsi Bukowiec. Stąd rozpoczyna się dydaktyczna ścieżka przyrodnicza "W Dolinie Górnego Sanu". Ślady przeszłości i niezwykły świat przyrody przeplatają się tu w sposób wyjątkowy. Na rozległej polanie, gdzie do końca II wojny światowej istniała wieś Beniowa, uchowała się rozłożysta lipa i fragment starego cmentarza. Cicho i nostalgicznie. Po ukraińskiej stronie na granicy „sistema”, za ledwie widocznym Sanem, sunie pociąg towarowy. Pozostawiamy ocalałe kamienie, czytamy tablicę informacyjną opracowaną przez Bieszczadzki Park Narodowy i zmierzamy ku wsi Sianki. Od miejsca, w którym kiedyś istniała ta miejscowość, dzieli nas puszczański fragment ścieżki. Zwalone drzewa, cieki wodne, gąszcz. Dalej już łatwiej, dukt śródleśny, następnie ścieżka ku Sanowi. Widzimy po ukraińskiej stronie Sianki, przedwojenne letnisko, które miało połączenie kolejowe z Przemyślem i Lwowem, trzy schroniska, domy wczasowe i pensjonaty, a nawet tor saneczkowy i skocznię narciarską, po polskiej stronie ocalał jedynie cmentarz ze słynnym "Grobem Hrabiny". To miejsce pochówku niegdysiejszych właścicieli tutejszych ziem - Klary i Franciszka Stroińskich.
Wytrwali piechurzy kierują się ku przełęczy Użockiej, do źródeł Sanu. Pięknie tu, cisza, spokój, dookoła las, widoki aż dech zapiera, doznania wydają się być zupełnie różne od pozostałej części Bieszczadów Zachodnich. Samo źródełko ulokowane jest 10 m poniżej obelisku. Widać tu również dotychczasową, "dziką" ścieżkę, która prowadziła w to miejsce a jej przebieg różnił się od obecnie znakowanej, która omija przygraniczny parów i spływający nim potok. Tu kończy się trasa ścieżki - dalej, wzdłuż granicy można dojść przez Piniaszkowy, Opołonek i Kińczyk Bukowski na Połoninę Bukowską i zejść do Wołosatego. Miejsce wymarzone także dla ceniących spokój, a nieprzepadających za górskimi wędrówkami, jest tu gdzie spacerować, aczkolwiek warto patrzyć na tablice informacyjne, bowiem nie wszędzie wolno wchodzić do lasu. ... (uwaga! ostoja zwierzyny). Zakapior fot. Twoje Bieszczady (ordynat, zakapior)
|
Smolnik i Procisne... (Turystyka w Bieszczadach)
"Wieś Smolnik"
Obszar Smolnika i jego siostrzanej wsi Procisne został zagospodarowany jeszcze w XV wieku przez mieszkańców Żurawina. Wszystkie te miejscowości należały do rodu Kmitów. Mieszkańcy wsi żyli w zgodzie ponieważ do końca istnienia miały wspólną cerkiew i parafię.
W XIX wieku, z chwilą zbudowania jednego tartaku parowego a potem drugiego, miejscowość stała się ważnym ośrodkiem przemysłu drzewnego. Oprócz tego działała tutaj cegielnia, garbarnia, olejarnia, mleczarnia oraz dwa młyny wodne. W roku 1939, obszar Smolnika i Procisnego przedzielono granicą sowiecką, a niemiecką strefą okupacyjną biegnącą wzdłuż rzeki San. Po zakończeniu II wojny światowej na tym odcinku, tak samo wytyczono granicę polsko - radziecką. Smolnik sta się wsią ZSSR. We wsi założono kołchoz, zaś mieszkańcy ponownie zaczęli odbudowywać swoje domy.
W 1951 roku w wyniku wymiany terenów przygranicznych Smolnik wrócił do Polski. Dawnych mieszkańców przesiedlono do obwodu nikołajewskiego. Opustoszała wieś nie została zasiedlona. W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych została rozebrana cała zabudowa. Ocalała jedynie cerkiew. Większość źródeł podaje, że świątynię pod wezwaniem św. Michała Archanioła zbudowano w 1791 roku. Nie można jednak wykluczyć, że obiekt jest znacznie starszy. Po roku 1951 cerkiew pozostała opuszczona i uległa dewastacji, w latach 1969-70 została odbudowana i odnowiona. W 1973 świątynię przekazano parafii rzymskokatolickiej w Lutowiskach i od tego czasu jest kościołem filialnym pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Od północy z cerkwią sąsiaduje stary cmentarz z kilkoma nagrobkami. Innych śladów po wsi pozostało niewiele, dwa kamienne krzyże, resztki fundamentów, kilka studni i zdziczałe sady. Ordynat foto (ordynat)
|
Otryt i "Chata Socjologa" (Turystyka w Bieszczadach)
Przepastne lasy Otrytu długo nie były eksploatowane, napotkać można w nich potężne „przedpotopowe” drzewa albo ich spróchniałe szkielety. Na grzbiecie, chwilami niezbyt wyraźnym, jest niewiele polan, co bardzo utrudnia orientację. Być może jest nieco prawdy w opinii, że mają tu miejsce anomalie magnetyczne, bo choć kompas pracuje bez zarzutu, jednak często po kilku godzinach wędrowiec traci poczucie kierunku.
Masyw Otrytu ciągnie się na przestrzeni 18 km lesistym grzbietem, w kierunku równoleżnikowym, od Smolnika po Jezioro Solińskie. Jego najwyższym szczytem jest wysunięty najbardziej na wschód Trohaniec (939 m). Grzbiet obniża się stopniowo aż do góry Tabor (754 m), która wznosi się nad przełomem Sanu, tuż przy ujściu rzeki do Zalewu Solińskiego. Otryt był zalesiony od zawsze, a dzięki niedostatkowi dróg, drwale i harnicy (staropolscy smolarze) obeszli się z jego puszczami łaskawie. W latach 1944–51 znaczna część masywu należała do ZSRR, później zwrócono go w całości Polsce. Nie dotarła tu na szczęście skrupulatna siekiera komsomołu, która dokonała poręb zupełnych w masywie Żukowa i w okolicach Ustrzyk Dolnych. Chodząc po Otrycie, co i raz człowiek natyka się na zwęglone piorunami kikuty, gnijące powalone kolosy. Leśnicy zwykli sarkać na marnotrawstwo drewna i na wylęgarnie robactwa, a biologowie od motylków i chrząszczy zacierają ręce - biocenozy te dostarczą materiału do badań na dziesiątki lat. Na wysokości Sękowca na południowym stoku znajduje się rezerwat „Hulskie”, chroniący niemal pierwotną karpacką puszczę bukowo - jodłową, z domieszką jaworu. Można tam dojść ścieżką grzbietową po kilkugodzinnym spacerze z dowolnego miejsca.
"Chata Socjologa" znajduje się na grzbiecie Otrytu w Bieszczadach na wysokości (894 m) leżącym pomiędzy dolinami Sanu i Głuchy. Górny Otryt należy administracyjnie do gminy Lutowiska, choć nieco bliższe dojście jest z Dwernika lub Chmielu. Administratorem chatki jest Stowarzyszenie "Klub Otrycki" skupiający miłośnikówi i bywalców chatki. Jest to jedna z nielicznych chatek wybudowanych przez zapaleńców od samych podstaw, a nie zaadoptowana z innego obiektu. Ordynat foto (ordynat, zakapior)
|
Rezerwat krajobrazowy... (Turystyka w Bieszczadach)
Rezerwat "Krywe" - powierzchnia 511,73 ha. - utworzony w 1991 roku obejmuje przełomowy odcinek doliny Sanu w rejonie miejscowości Krywe. W obręb rezerwatu wchodzą obszary leśne i łąki oraz fragment koryta rzeki z wieloma interesującymi zbiorowiskami roślinnymi oraz rzadkimi gatunkami roślin i zwierząt. Dawna wieś w dolinie Sanu na zachód od Zatwarnicy, obecnie mieszka tu tylko jedna rodzina. Lokowana po 1502 roku na prawie wołoskim w sobieńskich dobrach Kmitów. W 1921 wieś liczyła 73 domy i 459 mieszkańców (wyznania 433 greckokatolickiego, 6 rzymskokatolickiego, 20 mojżeszowego). Po roku 1945 całkowicie wysiedlona i zniszczona.
Do dziś zachowały się ruiny murowanej cerkwi pod wezwaniem św. Paraskewii, zbudowanej w 1842 roku. Znajdują się na grzbieciku o nazwie Diłok, ciągnącym się równolegle do dawnej zabudowy wsi. Po północnej stronie cerkwi cmentarz (odrestaurowany w 1993 siłami społecznymi) z grobowcem Julii i Mikołaja Pisarczyków, właścicieli majątku. Przy drodze, bliżej Sanu, pozostałości dawnego dworu. W 1983 wybudowano na Sanie most łączący teren wsi z szosą wiodącą południowymi stokami Otrytu. Odcinek Sanu w rejonie Krywego obejmuje rezerwat krajobrazowy, chroniący stanowiska węża Eskulapa. Zakapior foto (aa, ordynat, zakapior)
|
Rezerwat „Hulskie im. Stefana Myczkowskiego” (Turystyka w Bieszczadach)
Nieistniejąca wieś nad potokiem Hulskim, lewym dopływem Sanu poniżej Zatwarnicy. Dziś tylko jeden zamieszkały dom.
Hulskie lokowano przed 1580 roku na prawie wołoskim w dobrach sobieńskich należących do Kmitów. W XIX wieku u ujścia potoku Hulskiego do Sanu zbudowano młyn wodny. Spiętrzone tamą wody potoku spływały wykutym w skale korytem prosto na koło młyna. Pod koniec ubiegłego wieku mieszkańcy Hulskiego utracili prawo wypasu bydła na Połoninie Wetlińskiej, gdyż dziedzic przegrał swoją część połoniny w karty na korzyść właściciela majątku w Krywem. Odtąd wypas odbywał się na Otrycie i stąd wywodzi się nazwa Hulskie na określenie jednego z jego wierzchołków. W 1921 roku wieś liczyło 52 domy i 332 mieszkańców (wyznania 298 greckokatolickiego, 4 rzymskokatolickiego, 30 mojżeszowego). W latach 1939-41 nad Sanem stała niemiecka strażnica graniczna. Po wojnie wieś całkowicie wysiedlono. Opuszczone zabudowania spaliła sotnia UPA "Bira".
Nad potokiem, w pobliżu nowej, asfaltowej drogi leśnej z Zatwarnicy, zachowały się ruiny murowanej cerkwi greckokatolickiej pod wezwaniem św. Paraskewy, zbudowanej w 1820 roku. Obok murowana parawanowa dzwonnica, również w ruinie. Obok cerkwi w Hulskiem przebiega trasa doliny Sanu z Terki do Zatwarnicy. Koniecznie należy odwiedzić dwa wodospady. Dolny na Hulskim, zbliżony jest wielkością do wodospadu Szepit na Hylatym, który znajduje się w pobliskiej Zatwarnicy. Pomimo, iż jest nieco mniejszy, wydaje się być bardziej atrakcyjny - woda opada bardziej stromo i z dużym impetem, tworząc u jego podnóża rześką "mgiełkę" z drobinek chłodnej wody. Górny wodospad na Hulskim, znajduje się kilkaset metrów wyżej. W przeciwieństwie do poprzedniego, jest znacznie niższy, ale szerszy. Tworzy spadek wody przez całą szerokość potoku. Na stokach Otrytu po przeciwnej stronie Sanu rezerwat leśny. Rezerwat „Hulskie im. Stefana Myczkowskiego” został utworzony w celu zachowania starodrzewia buczyny karpackiej z głównymi zespołami leśnymi. Idąc ścieżką można podziwiać fragmenty morfologiczne starodrzewu, okazałe buki i jodły, wychodnie skalne, potoki górskie, stanowiska rzadkich i chronionych gatunków roślin. Spotkać można chronione rośliny i przedstawicieli bogatej bieszczadzkiej fauny lub ich tropy (niedźwiedź, wilk, ryś, jeleń). Zakapior foto (aa, ordynat, zakapior)
|
na końcu świata... jednak Bieszczady... (Turystyka w Bieszczadach)
Idę w góry tam, gdzie wiatr po błękitach chmury pędzi, gdzie nad czuprynami traw czerwień kalin i jarzębin.
Gdzie wędrowny ptak zakłada gniazdo gdzieś na skalnym zrębie, gdzie w osieroconych sadach czerwień kalin i jarzębin. Dwernik Kamień
Wrzesień buki mi maluje kolorami rdzy jesiennej, a kres lata opłakuje kalin i jarzębin czerwień. *** Idę, gdzie ten wiatr wysoki marzeń pewnie nie dogonię, idę siodłać wiatry kochać i nie pożałuję koni. Rika
A gdy dadzą dożyć wieku i wypadnie kielich z ręki, pozostanie pod powieką czerwień kalin i jarzębin.
I ten wiatr co chmury pędzi Gniazdo gdzieś na skalnym zrębie, buki całe w rdzy jesiennej kalin i jarzębin czerwień. Suche Rzeki Bb boy 1998
Zatwarnica
Ścieszka przyrodniczo historyczna "Hylaty" - element Ekomuzeum "W Krainie Bojków" - miejscowość położona pomiędzy pasmem Otrytu a Połoninami w dolinie potoku Głęboki, lewym dopływie Sanu w Parku Krajobrazowym "Dolina Sanu”.
* to wyjątkowe Uroczysko!!!
Które cechuje cisza, spokój, śpiew ptaków i brzęk owadów. W porównaniu z innymi letniskowymi wioskami w Bieszczadach powita Ciebie, głusza, tu na pewno odpoczniesz, zaznasz spokoju, zrelaksujesz się. Miejscowi w potocznej mowie używają określanie „zadupie”. Pięknie położony ośrodek wypoczynkowy, „Eko EuroKarpaty” właścicielem jest Bieszczadzka Agencja Rozwoju Regionalnego. Eko to znaczy, że jedzenie też jest ekologiczne, które smacznie przyrządza Pani Helena dodatkowo podaje bardzo sympatyczny personel.
Warto zobaczyć, chatę Bojkowską, w języku regionalnym zwaną „chyża” a także wodospad Szepit, pomnik przyrody nieożywionej na potoku Hylaty, największy w Bieszczadach o różnicy poziomu 8 m (dawniej 12 m, niestety w latach 1972-73 żołnierze KBW pozyskując budulec na budowę drogi, spowodowali jego pomniejszenie i przesunięcie o około 30 metrów), zwiedzimy ślady po dawnym młynie wodnym niedaleko mostu, powyżej ujścia potoku Hylaty do Rzeki (Rika) i dalej do potoku Głęboki. Zakapior foto (zakapior)
|
... kolejny dzień w Zatwarnicy... (Turystyka w Bieszczadach)
Celem naszej wyprawy jest Przełęcz Orłowicza i Smerek. Wychodzimy z ośrodka po śniadaniu o godzinie 7,00 rano, razem z grupą Holendrów, wzdłuż potoku Rika dochodzimy do stanicy Bieszczadzkiego Parku Narodowego (około 3 km) w Suchych Rzekach, gdzie urzęduje słynna lokalna postać, Zakapior Tomek i znajomy podleśniczy. Ta część wyprawy jest raczej nudna, wyjątek to, że podziwiamy piękno przyrody, kolorową i czystą roślinności, słuchamy szum potoku. Następnie przez około 2 godziny wspinamy się na Przełęcz Orłowicza ok. 1100 m n.p.m. Po drodze widzimy wychodnie skalne, las mieszany a w nim rezonansowe okazy buka, charakterystyczne dla tego regionu jodły, jawory, a także kikuty drzew trafianych przez pioruny, polany z różnorodną roślinnością, okazy flory na przykład paprotnik kolczasty, strumyki gdzie napijemy się naturalnej czystej wody, a w wyższej partii góry przepiękny widok na dolinę, przez którą szliśmy. Na przełącz większość turystów podchodzi od strony miejscowości, Smerek, Wetlina, lub z Przełęczy nad Berechami, czyli szlakami w sezonie letnim zatłoczonymi.
Wspinamy się na wysokość 1222 m nad poziom morza, na Smerek. Mimo niskiego pułapu chmur widoki ładne. Połonina Wetlińska w mgle, ale pasmo Otrytu oraz okoliczne doliny widoczne. Robimy zdjęcia, zajadamy czekoladę, którą wytrawny turysta ma ze sobą zawsze w wędrówce. Warto było zdobyć tę górę, aby zobaczyć i podziwiać piękno Bieszczadzkiej krainy a przy okazji naładować akumulatory, zrzucić kilka kilogramów. Przekonaj się sam!!! W powrotnej drodze zasuwamy z góry lekką stromizną, w nocy będziemy odczuwać w udach zakwasy. Zakapior foto (zakapior)
|
Bieszczady moje ukochane. (Turystyka w Bieszczadach)
Krzysztof J. Szpetkowski
Bieszczadom poświęcam...
Bieszczady
- pięknem górskich połonin chwytają za serce nostalgią i żarem wspomnień... Nad zboczami Otrytu świt otwiera w zachwycie błogosławione słońce niosąc dal barwnych pejzaży, a wiatr pośród lasu tchnieniem płodzi pieśni - w bezludnej oddali cisza niesie ocalenie... http://pl.pogranicze.eu/index.php?categoryid=26&p2004_start=10 ------------------------------ Bieszczady położone są w tak zwanych zewnętrznych Karpatach Wschodnich, należą geograficznie do Beskidów Lesistych...
* Krzemieniec góra na styku trzech granic PL, SK, UA * Solina i Połoniny * Szlakiem przez dolinę Osławy - szlak umownie oddzielający Bieszczady od Beskidu Niskiego. Na tej trasie możemy spotkać perły drewnianej architektury sakralnej i nie tylko...
http://pl.pogranicze.eu/index.php?categoryid=48 http://pogranicze.eu/pl/gallery/categories.php?cat_id=3 BIESZCZADY to jeden z najpiękniejszych zakątków na świecie
http://pl.pogranicze.eu/index.php?categoryid=13 Zakapior, Ordynat
* przez Pogórze Przemyskie w Bieszczady - w tych miejscach pozostały jedynie stare kwitnące sady * Arłamów, - nieistniejąca osada powstała około 1485 roku. Nazwa pochodzi z czasów książąt ruskich, kiedy osadzano tutaj jeńców tatarskich (arłamów - włóczęgów). Wcześniej nazwa brzmiała Herłamów lub Berłamów. W roku 1649 wieś zniszczyła powódź. W 1693 roku Arłamów przeszedł w ręce Krasickich a w 1776 wszedł w skład dóbr państwowych tak zwanych kameralnych. W 1644 erygowano tu parafię prawosławną przeniesioną następnie do Kwaszeniny. W 1921 roku Arłamów liczył 144 domy i 897 mieszkańców (873 greckokatoliccy, 9 rzymskokatoliccy, 15 mojżeszowi). Większość mieszkańców wywieziono na Ukrainę w 1946 roku. Od roku 1970 na terenie dawnej wsi Arłamów powstał Ośrodek Wypoczynkowy Rady Ministrów potocznie zwany "państwem arłamowskim". * pomiędzy Arłamowem a Posadą Rybotycką
- jeszcze w roku 1921 były dwie wsie: - Jamna Dolna, Jamna Górna * Kwaszenina * Dźwiniacz Dolny: - cerkwisko, - dawna granica z ZSSR, - Dźwiniacz - Łodyna zobacz więcej zdjęć http://pogranicze.eu/pl/gallery Zakapior ------------------ Tomasz Bruno
Górskie Żale
Spogląda królowa Tarnica Na gadżet z napisem „Bieszczady” Biesy, Czady, Dusiołki Kram z błyskotkami
Rusińska prawda chichocze przy uroczysku Okrytym mgłą legendy zmyślonej na prędce
Skoro już tu zawędrowałeś módl się w cerkwi Tam nadzieja
pamiętnik http://pl.pogranicze.eu/index.php?categoryid=42
|
Bojkowie w Bieszczadach... (Turystyka w Bieszczadach)
Adam Pomykała
Bojkowie. Przeprowadzili się w te tereny na przełomie XV i XVI wieku. Spośród wielu grup osiedlających się na terenie Karpat oni najwięcej zachowali ze swej Rusińskiej istoty. Mało było u nich wpływów polskich. Nie wyróżniali się swoją tożsamością grupową. Stroje - były znacznie uboższe od Łemków. Sami tkali płótna i sami je nosili. Sukno otrzymywali poprzez spilśnianie w foluszach tkaninę wełnianą. Kobiety i mężczyźni ubierali się na biało na koszule zakładali lejbiki - kamizelki, które były brązowe. Rzadko u Bojków można było spotkać kolorowe akcenty. Często jednak noszono kożuchy, były ciepłe przy wypasaniu, kiedy wiał wiatr. Do głównych zajęć - Bojków należało pasterstwo, robili to dobrze i na dużą skalę. chyża z Czernohory
Budownictwo - chaty (chyże) bojkowskie miały czterospadowe słomiane dachy. Piece wprowadzały dym na poddasze - pół kurne, było jeszcze ciekawiej, dym unosił się w izbie i wychodził przez otwór w ścianie - chaty kurne. Natomiast cerkwie były jednolite. Nawa główna najwyższa, a prezbiterium i babiniec były niższe, przy czym dzwonnice stały osobno. Dach był pokryty gontem. Dzisiaj z bojkowskich zabytków ostała się cerkiew w Smolniku, ale niektórzy wzorując się na tej architekturze wybudowali świątynie, podobne na przykład cerkiew w Grąziowej, Listkowatem i Równi. Wsie bojkowskie budowano wzdłuż potoku, lub strumienia. Pola dzielono na długie wąskie pasy, a domy stały na krańcach pól. Centrum wsi to cerkiew i cmentarz. Młyn, karczma i dwór stały w oddaleniu. Krzyże i kapliczki budowano na roztajach i skrzyżowaniach dróg, ale nie w miejscu czyjeś śmierci. Obszar - Bojkowszczyzny to mniej więcej obszar od wsi Solinka (ona była łemkowska) przez pasmo Wołosania i Chryszczatej, aż do wsi Turzańsk i Rzepedź (również łemkowskich). Cisna, Liszna, Dołżyca i Sukowete były bojkowskie.
|
Jeziorko Szmaragdowe, przełom Wetliny (Turystyka w Bieszczadach)
Rezerwat "Sine Wiry"
- to rezerwat krajobrazowy o powierzchni 450 ha, znajdujący się na terenach dawnych wsi Łuh, Zawój i Polanki. Najpiękniejszą i najłatwiej dostępną dla turysty częścią rezerwatu jest przełom Wetliny, obok wzgórza Połoma. Najlepiej dotrzeć do Sinych Wirów jadąc samochodem drogą z miejscowości Bukowiec k/zalewu Solina do miejscowości Dołżyca k/Cisnej lub odwrotnie... Zakapior foto (bo, zakapior)
|
Baligród historia... (Turystyka w Bieszczadach)
Adam Pomykała
Ród Balów.
Dwaj bracia, rycerze Piotr i Paweł pochodzący z Węgier dokumentem wystawionym w Krakowie 25 czerwca 1361 roku otrzymali od króla Kazimierza Wielkiego za zasługi wojenne obszerne nadania w południowo - wschodniej części ziemi sanockiej. Piotr i Paweł dali początek rodu, który w późniejszym czasie rozgałęził się na dwie główne linie. Od Piotra wywodzą się Balowie, a od Pawła Dedeńscy. Wnukowi Piotra o imieniu Jan z Nowotańca nadano zapewne z powodu potężnej postury przezwisko Bal, które następne pokolenia przyjęły za nazwisko rodowe. Syn Jan Matiasz przeniósł siedzibę rodu do Hoczwi. W ciągu XV - XVI wieku Balowie skolonizowali należące do nich ziemie, obejmujące doliny rzek Hoczewki i Solinki, stając się jednym z najważniejszych rodów regionu. Wielu Balów sprawowało czołowe urzędy ziemi sanockiej. W 1552 roku spis podatkowy wymienia w ich dobrach ponad 30 wsi, wśród nich między innymi Stężnicę, Wołkowyję, Terkę, Łopienkę, Cisnę, Żubracze. W następnym wieku, daleki potomek Piotra, który dał początek rodu Piotr Bal, podkomorzy sanocki, założył prywatne miasto Baligród, gdzie przenieśli swą rezydencję. W latach 1600 - 1615 wybudował on warowny zamek z kamienia, w miejscu dogodnym do obrony, bo otoczony potokiem Stężnickim i bagnami.
|
Baligród, jeziorka obrowe... (Turystyka w Bieszczadach)
Natalia Habowska
A. Fredro (Trzy Po Trzy) ”... tam granica świata, za Baligrodem wjeżdża się jak w czarne gardło. Droga i rzeka to jedno jest...”
Gmina Baligród
Mam przyjemność zaprosić do zapoznania się z naszą gminą. Wierzę, że gdy odkryjecie Państwo piękno tej ziemi, jej walory turystyczne, chętnie będziecie tu wypoczywać. Mam też nadzieje, że niektórzy z Was zapragną związać się z naszą małą ojczyzną, poprzez inwestycje na jej terenie. Baligród to świetne miejsce do wypoczynku, gdzie zapraszają gestorzy bazy noclegowej i gastronomicznej (agroturystyka, pensjonaty, ośrodki wczasowe, schroniska), również to komfortowa baza wypadowa po całych Bieszczadach, a także na Ukrainę oraz Słowację. Są tu interesujące miejsca i wspaniali ludzie, których warto poznać...
Historia jeziorek "Bobrowych"
U północnych stoków, Chryszczatej (997 m n.p.m.), pomiędzy terenami dawnych - nieistniejących obecnie, wsi Huczwice oraz Sukowate, ulokowało się niewielkie, ale malownicze jeziorko z charakterystycznymi kikutami drzew wystających ponad taflę wody. Istniejące tu jeziorko nie jest wytworem natury. Powstało przy pomocy człowieka, poprzez spiętrzenie wody na płynącym potoku gdzie usypano kilkumetrowej wysokości tamę. Wkrótce jeziorko zostało zasiedlone przez bobry... fot. Natalia Habowska
|
z Majdanu przez Ciesne do Przysłupia... (Turystyka w Bieszczadach)
Roman Holzer
Bieszczadzka ciuchcia
Moje pierwsze kontakty z bieszczadzką „ciuchcią” zaczęły się w roku 1967. Jako młody przewodnik beskidzki dostałem zadanie prowadzenia tzw. wczasów wędrownych PTTK. Z kilkoma kolegami odbieraliśmy turnusy wędrowców w Domu Wycieczkowym w Sanoku i mordowaliśmy się z kilkunastoosobową grupą przez dwa tygodnie ciągnąc to towarzystwo przez Bieszczady. Jednym z elementów tych wypraw była jazda kolejką bieszczadzką z Łupkowa do Majdanu. Z Komańczy turnus przemieszczał się do Łupkowa pociągiem a później wsiadaliśmy do ciuchci i jazda do Majdanu. Wycieczka przednia, tym bardziej że wtedy Bieszczady były naprawdę dzikie. Czasami kolejka musiała zatrzymać się nad potokiem i „dotankować” wody, wtedy pasażerowie szli w las na maliny lub borówki. To co jest dziś to XXI wiek, środek cywilizacji, zniknęły ślady po Łemkowskich i Bojkowskich osadach. Jeszcze gdzie niegdzie można spotkać resztki zdziczałych sadów, dające dowód bytności tych grup etnicznych. Wróćmy do kolejki, jednej z niewielu atrakcji Bieszczadów. Kolejka ta to wspaniała historia tych terenów. Początki to druga połowa XIX wieku, ogromne zapotrzebowanie na drewno, którego niewyczerpanym magazynem były i są do dziś Bieszczady. Ponieważ zawsze transport stanowił przysłowiową piętę Achillesową, postanowiono usprawnić ten element, budując kolejkę wąskotorową w głąb Bieszczadów. Do tego przyłączyło się Konsorcjum, które wybudowało prawdziwą kolej przez Przełęcz Łupkowską, dając szansę połączenia bieszczadzkiej kolejce z prawdziwą koleją.
|
... uroczy zaułek, gdzie... Komańcza... (Turystyka w Bieszczadach)
Komańcza
Letnisko - klasztor
 foto (bo)
To uroczy zaułek gdzie między innymi znajduje się klasztor - pensjonat sióstr Nazaretanek z lat 1928-1931 w którym od 29.09.1955 roku do 26.09.1956 r. internowany był ksiądz Kardynał Stefan Wyszyński. Paweł Rut
|
Jeziorka Duszatyńskie. (Turystyka w Bieszczadach)
Rezerwat "Zwięzło"
Jesteśmy w Komańczy, tuż za zabytkowym drewnianym kościołem skręcamy na nie oznakowaną drogę, przez Prełuki, początkowo asfaltową, niestety dalej wyboistą, (należy uważać aby nie zgubić podwozia). Po przejechaniu około 6 km jesteśmy w Duszatynie. Zostawiamy samochód na parkingu i za czerwonym szlakiem wędrujemy błotnistym traktem przez 1/½ godziny do rezerwatu „Zwięzło” o powierzchni 2,2 ha... Zakapior foto (bo)
"Ilekroć mam możność udać się w góry, podziwiać górskie krajobrazy, dziękuję Bogu za majestat i piękno stworzonego świata. W górach znajdujemy nie tylko wspaniałe widoki, które można podziwiać, ale niejako szkołę życia. Uczymy się tutaj znosić trudy w dążeniu do celu, pomagać sobie wzajemnie w trudnych chwilach, razem cieszyć się ciszą, uznawać własną małość w obliczu majestatu, dostojeństwa widoków".
|
|
|