Mapa serwisu Ukrainian English Slovak
Juri Jaremczuk & Jazz Band
Click for MP3 Player
Informacje...



















KULTURA

Artykuły
Warsztat Kultury i Sztuku...
Opublikowano 20.04.2009


fot. Józef Gajda

Andrzej Sondej

1. Życiorys

Urodziłem się 6 marca 1976 roku w Rzeszowie w rodzinie irlandzkich emigrantów. Moje pochodzenie wpłynęło na rozwój zainteresowań kulturą i cywilizacjami świata.

 Jestem absolwentem Technikum Samochodowego w Rzeszowie, ale już w czasie nauki w tej szkole zaczęły się budzić we mnie aspiracje literackie – brałem m.in. udział w olimpiadach poetyckich i wieczorach recytatorskich w rzeszowskich instytucjach kulturalnych.

Moje zainteresowanie to, turystyka, specjalizacja zarządzanie przez jakość, oraz – ekonomia kultury i dyplomacji, organizacja turystyki (menager kultury i sztuki). Tematem mojej pracy magisterskiej, pisanej pod opieką prof. dr hab. Wiktora Zina i mec. Andrzeja Białkiewicza, był „Wkład Żydów w kulturę polską. Dziedzictwo kulturowe”.

 Drogę naukową rozpocząłem od prowadzenia ze studentami mojej uczelni zajęć z historii architektury i sztuki. Byłem asystentem prof. Zina podczas egzaminów dyplomowych, wykładów, sympozjów tematycznych, seminariów magisterskich i licencjackich na kierunkach Dziennikarstwo – europeistyka i turystyka. Byłem współzałożycielem i członkiem filozoficznego koła studenckiego, pełniłem także funkcję vice-przewodniczącego samorządu studenckiego. Prowadziłem również teatr i gazetę studencką popularyzujące znajomość tradycji, polskiej historii i europejskiego dziedzictwa kulturowego.

 Rozpocząłem badania nad współczesną sztuką i literaturą młodych, tworząc ,,Laboratorium młodej inteligencji literackiej”, ,,Krytykę Literacką” i ,,Pociąg do sztuki”, w których istotą jest dialog kultur, promocja twórczości najmłodszego pokolenia literackiego, rozbudzanie patriotycznych postaw oraz odnoszenie się do tradycji jako potencjału twórczego.

Nieco później założyłem w Rzeszowie teatr autorski (jako alternatywę do teatru państwowego), który oferował różne formy aktywności artystyczno-społecznej, m.in. wspierał demokratyczne zmiany na Ukrainie i Węgrzech poprzez angażowanie w ten projekt mocnych stron sztuki (rzeźba, propagandowy plakat wojenny, happening, twórczość więzienna, pokaz mody ślubnej, kabaret, rzeszowskie zespoły punkowo-rockowe).

W tym czasie twórczo uczestniczyłem w ,,Rzeszowskim Salonie Poezji” w „Szajna Galerii” mieszczącej się w teatrze Wandy Siemaszkowej, prezentując autorski projekt alternatyw teatralnych i happeningowych „Dramat poezji” (w kawiarni teatralnej ,,Muza”), a także najnowszą poezję z kręgu podróży do siebie w oprawie instalacji samochodowych pod hasłem „Więcej pary niż ognia”.




            Najważniejsze imprezy zorganizowane przeze mnie na przełomie lat 2001-2007, mające za zadanie ukazać kondycję i potencjał rzeszowskiej sceny alternatywnej w jej różnorodności i wielobarwności:

·        sejmik poetycki BWA – prezentacja własnej twórczości teatralno-programowej, rzeźby-instalacje wraz z manifestem   programowym współczesnej liryki, ”Poezja w oczach czasu”,

·         antyterrorystyczny happening poświęcony prof. Józefowi Szajnie przy pomniku „Przejście 2000” pod hasłem „Artysta przeciw złu” (8 czerwca 2004 r., Rzeszów),

·        happening przed pomnikiem wojsk rewolucyjnych pod nazwą ,,Brama pojednania” – prezentacja instalacji samochodowych i poezji ukraińskiej (9 grudnia 2004 r., Rzeszów),

·        wystawa plenerowa Teatru alternatywnego pod nazwą „Rzeźby na dworcu” w ramach ,,Pociągu do sztuki” na dworcu PKP, prezentacja fotografia młodych twórców o tematyce „Dawny Rzeszów” i rysunków satyrycznych kolejarzy (2 marca 2005 r.)

·        wystawa plenerowa na rampie wschodniej PKP przy opuszczonych taborach wagonu pod nazwą „Pociąg do bezpieczeństwa” – prezentacja własnych rzeźb-instalacji samochodowych w, zbiórka podpisów pod obywatelską petycją w sprawie zaostrzenia kar dla przestępców (5 lutego 2005 r., Rzeszów),

·        wystawa pt. „Dworzec sztuki” w holu dworca PKP w ramach cyklu imprez „Pociąg do sztuki” teatru alternatywnego – prezentacja dziedzictwa kulturowego Podkarpacia w fotografii i filmach rzeszowskiego koła sympatyków, pokaz sukien ślubnych i prezentacja najnowszej poezji Stanisława Dłuskiego pokaz rzeźby ,,Pegaz” autorstwa Krzysztofa Brzuzana i Leszka Kuchniaka; kwesta na Dom Dziecka w Żyznowie (15 września 2005 r., Rzeszów),

·        spektakl teatralny pod tytułem ,,Orfeusz i Eurydyka XXI wieku” (Teatr alternatywny ,,Czarny Kot”),

·        propagowanie alternatywnej twórczości undergrundowej rzeszowskich zespołów rockowych, m.in. „Wschód”, „DSF” w ,,Pociągu do sztuki na dworcu PKP,

·        promocja polskiej sztuki w Indiach – „Obrazy Podkarpacia” Barbary Pitery-Lech,

·        arbitraż artystyczny w Instytucie Kultury Polskiej w Rzymie.

     Oprócz tego zajmuję się również poezją i publicystyką; moje utowory ukazały się na łamach
miesięcznika ,,Poezja dzisiaj” w Warszawie oraz w internecie na stronach:

www.pogranicze.eu
www.poezja-polska.art.pl
www.poema.art.pl
www.kultura.pl  -  twórcy podkarpaccy
www.wrota.podkarpackie.pl
www.podkarpackie24.pl
www.pisarze.pl  -  Andrzej Sondej
http://www.poezja-dzisiaj.pl/


fot. Józef Gajda

W niedalekiej przyszłości zamierzam stworzyć portal internetowy, którego zadaniem będzie ukazanie stanu współczesnej literatury, odzwierciedlenie przenikania się kultur, historii i dziedzictwa na pograniczu Polski, Ukrainy i Czech oraz promocja twórczości młodych artystów.

czytaj wiersze Andrzeja
http://pl.pogranicze.eu/index.php?categoryid=26


1. Koncert lakoniczny
Koncert Jednego Serca - Jednego Ducha

     Po raz siódmy mogliśmy usłyszeć i zobaczyć artystów muzyki gospel. Koncert jednego serca - jednego ducha, przyciągnął ogromną rzeszę młodych ludzi. Skupioną wokół stowarzyszeń i ruchów katolickich. Największe przeboje piosenki religijnej prowadził perkusista Skaldów Jan Budziaszek i spora grupa wiernych artystów jak m.in.  Pospieszalscy. Organizatorami, jak co roku są księża pochodzący i pracujący w parafiach dekanatu rzeszowskiego. Ksiądz Mariusz Mik i ks. dr Andrzej Cypryś. W tym roku patronat honorowy należał do prezydenta Miasta Rzeszowa - dr Tadeusza Ferenca. Pogoda w tamtym roku trochę wystraszyła uczestników. 11 czerwca 2009 roku w Rzeszowie na osiedlu Baranówka - Park Sybiraków. Śpiewy i świadectwa szczęśliwych rodzin. Osobistości medialne. Pięć tysięcy świeczek rozdawanych przez wolontariuszy i personel organizacyjny koncertu. Na początku około godziny 17,30 oberwanie chmury nad Rzeszowem. Jeszcze tak silnego opadu nie było. Potem, gdy się wypadało, niebo zaczęło uśmiechać się i wielką parą Lidka Pospieszalska wraz z chórem popisywała się tańcem i dyrygenturą nie mniejszą niż Piotr Rubik. W tamtym roku Budziaszek czytał i komentował po każdej pieśni swoje myśli z Dzienniczka perkusisty i jak zauważyłem, większość uczestników tych rekolekcji Bożego Ciała słuchało wypowiedzi z uwagą. W tym roku Budziaszek skupił się na świadectwie emigracyjnej podróży do Ameryki i warunkach urągających wszelkiej egzystencji. Repertuar, który został zaprezentowany to kopia wcześniejszych występów wokalnych na scenie ogólnopolskiej. Znani artyści mają tę charyzmę przyciągania, że chce ich się oglądać i słuchać. Artyści Filharmonii Rzeszowskiej, Górale ze śpiewem oraz Paweł Wilk jako rzeszowska jaskółka mieli swój debiut. Całość wystroju sceny rzucało na kolana. Młode brzozy jak w niebie rozświetlały artystów. Dobre nagłośnienie i olbrzymi telebim pokazywał atmosferę na scenie. A w nocy tysiące świec rozgrzewały każdego do wspólnych śpiewów jednego serca - jednego ducha. Chodź czuło się niesamowitą atmosferę podobnie myślących i rozkrzyczanych pieśni i kanonów na dobranoc.
AS
***
2. Kobziarz ukraiński


Spotkanie było zorganizowane z okazji 195-lecia urodzin poety ukraińskiego i wieszcza narodowego Tarasa Szewczenko. (Będąc odpowiednikiem naszego Adama Mickiewicza). Klimat na spotkaniu był bardzo urzekający, przekazem recytowanych utworów Szewczenki przez uczniów. Komisja, w której przewodniczyła Pani Hałabus z Radia Rzeszów - wyłoniła najlepszą wyrecytowaną słowami jak i gestami pieśń Kobziarza Ukraińskiego.
 Odczytano listy pochwalne. Referat o autorze przygotowany i przedstawiony przez Ambasadę Ukraińską w Rzeszowie. Spotkanie nadało impuls na przyszłe spotkania z kulturą i sztuką Ukrainy. Jak się dowiedziałem mają one być w przyszłym roku i poszerzone będą o województwo podkarpackie - nie tylko liceum - jak miało to miejsce w tym roku?.
Ukraina ma wspólne korzenie kultury z Polską i wspólną przeszłość. Naród bez kultury ginie i jeśli kultura nie (urodziła) wydała swoich wieszczy to jest tylko okrojoną wyobraźnią bez tradycji i przeszłości. Ukraina bez Polskiej kultury nie miała własnej przeszłości. To w połączonej przez krajobraz i geografię zbliżaliśmy się czasem do siebie. A czasem politycznie krzywdzili bez powodu, no może był powód. Kultura łączy narody i wzbogaca świat różnorodnością, językiem, tradycją, powstaniami, sportem, gospodarką.
 (Dygresja osobista) Tak, więc wracając do zorganizowanego wieczoru poetycko - muzycznego przez radnego Artura Berkowskiego, słyszeliśmy wspaniały duet skrzypcowo – fortepianowy prowadzony przez panią dyrektor liceum. Należy tylko pogratulować organizatorom tego nie codziennego wydarzenia, które zbliża Polaków w stronę Ukrainy przez kulturę. (Pomarańczowa Rewolucja pokazała jak jesteśmy solidarni i na co nas stać). Życzymy dalszych sukcesów w rozwijaniu i nauczaniu młodzieży i dzieci na wielkich ludzi (muszę wspomnieć, że spotkałem przyjaciół - muzyków z tej szkoły - a są to „Rzeszów Klezmer Band” tak świetnie rozwijający się artyści i odnoszący sukcesy na arenie ogólnopolskiej i Argentynie - właśnie z tej muzycznej szkoły wyszli). Gratuluję.
Podnosić ducha, aby nie gasić nadziei i wiary na lepsze widoki i ciepły wiatr we włosach - przysłuchując się ludowej pieśni: (Diakuju).
Andrzej Sondej

Hej sokoły, omijajcie góry, lasy, pola, doły,
Dzwoń, dzwoń, dzwoń dzwoneczku,
Mój kresowy skowroneczku.

Wina, wina, wina - wina dajcie,
A jak umrę pochowajcie,
Na zielonej Ukrainie przy kochanej mej dziewczynie.



3. Dzień Dobry TVN


fot. Józef  Gajda
Niecodziennym wydarzeniem na Podkarpaciu mogą się pochwalić mieszkańcy Rzeszowa do znajomych, że mogli się zobaczyć na ekranach telewizora. TVN Dzień Dobry przeprowadził audycje promującą Rzeszów (podziemną trasę turystyczną) Sztukę w jej obrazach i pamięci pogranicza kultur i wydarzeń historycznych.
Całe potkanie uświetnił Rzeszowski zespół - PEKTRUS. Licznie przybyła społeczność rzeszowska z wielką gorliwością i wzajemną sympatią obdarowywali prezenterski TVN - u... rękawiczkami i dobrym słowem. Wydział Kultury i Sportu na czele z dyrektorem był inicjatorem audycji telewizyjnej promującej ludzi i ich życie, zespoły muzyczne i muzyków pochodzących z Rzeszowa (Wir, Pektrus)…
 Autor tego tekstu zaprezentował na antenie INSTSLACJE SAMOCHODOWE, które były dekoracją przy scenie, gdy grał PEKTRUS. W mojej działalności Artystycznej, jaką podjąłem w POCIĄGU DO SZTUKI na pierwszym planie wskazywałem na kondycję współczesnej happeningowej parastrefy. Sztuka nie może zamykać się w regionie na klucz pokory – ma wychodzić poza granice utartych szlaków. Powinna być odkrywcza, świeża, zaczepna - autonomiczna i uniwersalna w swoim przekazie społecznym. Nazwie TO za Amerykańskim Socjologiem C.W.Mills jako kształtowanie „Socjologicznej wyobrażani ” można zaryzykować stwierdzeniem jak pisze Piotr Sztompka - zdolności rozumienia historii i biografii oraz relacji miedzy nimi w społeczeństwie. A zatem idąc tropem ludzi i ich życia socjologiczna wyobraźnia to zdolność wiązania wszystkiego, co dzieje się w społeczeństwie, z warunkami strukturalnymi, kulturowymi i historycznymi oraz z działaniami podejmowanymi w tych warunkach przez podmioty indywidualne i zbiorowe, które w efekcie kształtują świat społeczny w całej jego złożoności i różnorodności [1].
 Na koniec zacytuję Franciszka Kotulę jako zręczne przedstawienie oblicza wspomnień w Kronice tamtych dni z getta Rzeszowskiego - Szymon Landesman – rolnik z Kraczkowej, Żyd chłop o żarliwej wierze, niemal prorok, niezwykle kochający swą córkę: Miriam Henz – młoda dziewczyna, maturę zdała w 1939 roku, kochająca swój naród do obłędu i z arcyludzkim sercem: Sabina Reissowi – hafciarka, proletariuszka, cicha, usłużna, ustępliwa: Lewi Speiser – adwokat, ten inny Żyd, mądry i szlachetny, wielkoduszny. Składam hołd ich cieniom [2]. Rzeszów jest i był miejscem wielu kultur i narodów zamieszkujących na tej ziemi. Jest ona Ziemia Świętą dla Żydów, Polaków i innych. Dlatego należy chwalić się naszym bogactwem myśli i dziedzictwa naszych przodków oraz dawać przykład na to, że jesteśmy społeczeństwem otwartym na innych w dziedzinie kultury, ekonomi i wymiany myśli.
Andrzej Sondej
[1] Piotr Sztompka Socjologia – Analiza Społeczeństwa.
Wydawnictwo Znak 2005 Str 39
[2] Franciszek Kotula. Losy Żydów Rzeszowskich 1939 – 1944
Kronika tamtych dni. Od Autora.



fot. Józef Gajda
***
Bohema w aukcji charytatywnej

Na zaproszenie Stefana Ryszkowskiego mogliśmy oględność, kupić i wspomóc finansowo Dom dziecka i Hospicja dla dzieci. Przewodnie hasło brzmiało: ”Pomóżmy chorym i cierpiącym, nie bądźmy obojętni” gdzie w atmosferze wieczoru w rzeszowskiej restauracji Bohema zobaczyliśmy obrazy i grafiki biorące udział w aukcji. W czasie poprzedzającym rozmowy mogliśmy usłyszeć takie zespoły jak Thunder Blues, Kłusem z Bluesem, Władysław Serafin, Janusz Korbecki – TRIO, Manitou i inne Idea całego przedsięwzięcia opierała się na tym, że zaproszeni goście biorą udział w aukcji obrazów i grafiki Podkarpackich artystów. Mieli zakupić wystawiane dzieła. Zainteresowanie było niewielkie. Obrazy sprzedały się, lecz grafiki nie były towarem na sprzedaż, raczej na długą nocną rozmowę. Zatem można stwierdzić fakt, iż strona świecka i duchowa wrzuciła coś grosza do kapelusza aukcyjnego. Zainteresowanie jak na taki cel ma donośne znaczenie w środowisku miejskim. Słowo o organizatorze aukcji.
Stefan Ryszkowski to – Rzeszowianin. Muzyk. Artysta, który swoim talentem muzyczno wokalnym naprawia świat, czyni go lepszym, pomaga bliźnim cieszyć się życiem i radością, nadaje sens każdemu znaczeniu a w szczególności niesie pomoc głodnym i potrzebującym bezdomnym naszego miasta Rzeszowa. Stefan Ryszkowski czynnie brał udział w wcześniejszych akcjach poświęconych pomocy dzieciom m in. brał udział w Pociągu do Sztuki na dworcu PKP Rzeszów,// - gdzie grał i śpiewał, a środki uzyskane z tej imprezy przekazane były na Dom dziecka w Żyznowie na Podkarpaciu. Odrzucający nurt utartej pobożności. Człowiek współczesnej myśli prometejskiej. I wielu innych przejawów prawdziwego męstwa.
***
5. Rzeszowski salon piękna i urody

Rzeszowski Salon Poezji w swojej krótkiej, ale bogatej w poezję palecie - zaproponował słuchaczowi wiele niezapomnianych widowisk poetyckich z życia literackiego różnych pokoleń ich twórców, którzy byli prezentowani w salonie...

     Atmosfera i duch, jaki panował na niedzielnym spotkaniu w Teatrze imienia Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie w Szajna Galerii przenosił słuchacza w różne epoki i światy. Ogromnym hartem ducha i pomysłem na promocję dobrej poezji stała się „Szajna Galeria” gdzie kierownikiem artystycznym była Julia Wernio a dyrektorem był Zbigniew Rybka. I za sprawą Jej wielkiej wrażliwości i determinacji, mogliśmy czerpać poezję całymi garściami.

     Julia Wernio stworzyła „laboratorium piękna” w tak niecodzienny sposób i w miejscu, gdzie każdy mógł siebie zrozumieć lub zabłądzić w marzeniach. Prezentowana była poezja księdza Jana Twardowskiego, Agnieszki Osieckiej,


     Aktorka Anna Dymna z dużym zachwytem odwiedziła Rzeszowski Salon Poezji, otwierając w Rzeszowie tak elitarny salon rodem z Krakowa, drugi po Krystyny Lenkowskiej ”Pretekstach Literackich” i „Sejmikach Poetyckich” Stanisława Dłuskiego. Anna Dymna prowadzi Krakowski Salon Poezji w Teatrze Juliusza Słowackiego w Krakowie, a w Rzeszowie prezentowała dorobek myśli księdza Twardowskiego - czytając wiersze. Dzieliła się swoimi wspomnieniami z dzieciństwa i młodości (był wątek rzeszowski). Aktorzy z Teatru delektowali się i ozdabiali salon talentem i odwagą. Anna Słomska, Paweł Wiśniewski, Sebastian Badurek, Artur Hauke, dobrze poinformowani i przygotowani. Dla odwiedzających, którzy wpisywali się w Kronikę: Rzeszowski Salon Poezji był mszą niedzielną i nierozłącznym motywem do tworzenia oraz wielką szkołą dobrej literatury w zabieganej rzeczywistości. Zatem miejsce i czas był łaskawy i przychylny, aby powiedzieć dzień dobry państwu, dzisiaj prezentujemy poezję Agnieszki Osieckiej, posłuchajcie…

Żegnaj mi, Krakowie, bywajże mi zdrów,  
pod mym domem furka czeka już.  
Tu z mojego miasta gnają mnie jak psa,  
jakże pusta dziś uliczka ma.  

Żegnaj mi, Krakowie, to już ostatnie dni,  
to już ostatnia noc, ostatnie dni.  
Na mej matki grobie płaczą moje łzy,  
niech tam sobie mama mocno śpi.  

Serce już rozdałem do samego dna,  
mój tata tylko zimny kamień ma.  
A gdzie groby dziadków? - Piach zasypał je,  
piach otulił te mogiłki dwie.  

Żegnaj mi, Krakowie, święta ziemia twa, 
moi ukochani w tobie śpią.  
A ja sam już nie wiem, dokąd los mnie gna, 
gdzie mogiłka, gdzie mój kraj, gdzie ja...



Królewskie pantofle
Łańcut i Leżajsk w panoramie muzyki kameralnej

Rzeszów stał się miastem koncertowym. Wiele Festiwali wrosło w specyfikę i obraz miasta. Powstałe zespoły jak PECTUS, WIR - biją popularnością i są dobrą promocją regionu. Ostatnio PECTUS dostał trzecie miejsce w Opolu i jest drugim debiutantem po Brekaucie z Tadeuszem Nalepą, którzy przedostali się na takiej renomowanej imprezie. Jedną z ciekawszych wydarzeń artystycznych naszego miasta był jubileusz estrady Rzeszowskiej - dokładniej 50 latek Filharmonii. Uderzające spotkanie Stana Borysa gwiazdy wieczoru i ciekawy pomysł na recital Huberta Bisto dobrze wpisało się w atmosferę widowiska. Centrum Sztuki Wokalnej Anny Czenczek - prezentowała piękne dziewczyny, stroje i dobrze zapowiadające się debiuty. Na spotkaniu w Filharmonii było bardzo tłoczno. Można było spotkać znanych ludzi z świata Kultury i polityki. Sala była pełna po brzegi. Na koncercie gwiazdy Stan Borys ubolewał, że, w tym dniu niektórzy ludzie wybrali Drupiego i że wszystkie drogi prowadzą do Rzeszowa. Ale to nie zepsuło całego wydarzenia i nabrało smaczku na bis. W bardzo dobrej poetyckiej nucie Borys zaskoczył słuchaczy wierszem i jak potem dowiedzieliśmy się planuje wydać Tom Poezji w Rzeszowie. Wspominał również o tym, że był świadkiem naocznym, kiedy budowała się idea Teatru muzycznego, w którym stawiał pierwsze kroki i popiera jego powstanie a inicjatorem był odznaczony przez Rzeszowskie Towarzystwo Muzyczne Dariusz Dubiel odznaczony honorowa nagrodą muzyczną za całokształt. Zacytuję przy tym słowa, jakie usłyszałem i przeczytałem w naszym domu w artykule Ryszarda Zatorskiego pt. Jubileusz Estrady, zatem (…) Estrada, to kawał historii rzeszowskiej kultury! Kłaniam się nisko, wieloletniemu, zasłużonemu dyrektorowi, Dubielowi, który przez dziesiątki lat robił, co mógłby wychowywać wrażliwych odbiorców kultury, a nade wszystko miłośników teatru muzycznego. Czynił to kompetentnie i z wielkim sercem prezentując na scenie Filharmonii Rzeszowskiej cudowne spektakle z kolorowego świata operetki, opery musicalu.(…) Powiedział Andrzej Szypuła. Należy także wspomnieć, że na scenie w tak wieloletniej działalności scenicznej gościli m.in. znani artyści jak Józef Szajna z Repliką. Tadeusz kantor z przedstawieniem Wielopole, Wielopole czy Henryk Tomaszewski z Wrocławia z Teatrem Pantomimy. Historia, która się nie powtórzy. Pisze się sama i zadaje pytania. Zatem czy w Rzeszowie powstanie teatr muzyczny!. W miarę opóźniającej się pory zostały przyznane jeszcze dwie nagrody a mianowicie medal gloria Artis otrzymał Janusz Pokrywka – Artysta. Natomiast długoletni pracownik, oświetleniowiec Marian Muras został odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi. Należy przypomnieć ze wielu ludzi zasłużonych jak W. Kilar, Edward Sondej, 2005.. J. Maksymiuk, Wirgiliusz Gołąbek dyrektor naczelny. Nasz Dom to tekst do piosenki promującej Rzeszów. Wokalistka Pochodząca z Izraela, mieszkająca w Rzeszowie zaśpiewała iście uroczo Reggae i to było niezłym zaskoczeniem. Myślę, że nie będzie od rzeczy, gdy wspomnę o Muzycznym Festiwalu w Łańcucie 11-19 maja 1991 r. jak podaje wydany Album 50 lat Filharmonii im A. Malawskiego w Rzeszowie,1955-2005. Otwiera nam oczy na barwny świat. Polskiego Teatru Tańca – baletem Poznańskim widowisko „Faust Goes Rock” Inscenizacja i Choreografia - Ewa Wycichowska zagrała główną rolę Mefisto. Dyrektorem naczelnym był Wirgiliusz Gołąbek. Głośne sukcesy we Francji w 1991 r. Odsłoniło wielki potencjał twórczo – muzyczny Orkiestry Filharmonii Rzeszowskiej posiłkującej się chórem Filharmonii Krakowskiej z solistami Elżbietą Towarnicką, H. Wietrzny, K. Suska, Cz. Gałka, J. Kneting .A prowadzącym był Józef Radwan. Europejski miesiąc kultury, jaki miał miejsce 25 czerwca 1992 r. Orkiestra Filharmonii Rzeszowskiej miała swoje pięć minut. Józef Radwan i Krzesimir Dębski z solistą Adamem Makowiczem zagrali koncert w Krakowie. Po odejściu Józefa Radwana obowiązki kierownika artystycznego przejmuje Adam Natanek I jak pisze w swoim expose i wygłoszonej mowie powitalnej(…). Obrazy uzbierane i zachowane w pamięci na przestrzeni minionych lat, rodzą skojarzenia, budzą wspomnienia, prowokują do refleksji. Ożywa brzmienie niegdyś słyszanych utworów i zapamiętanych wykonań. Wyłaniają się postacie, których dziś już niestety – nie ma. Wśród wielu – wspominam szczególnie ciepło, z przyjaźnią, nie tylko zawodową, artystę wybitnego, niezwykle wrażliwego uczynnego – długoletniego koncertmistrza Filharmoników Rzeszowskich Jerzego Wolnickiego. Wśród szefów artystycznych na pamięć i szacunek szczególny, zasługuje jeden z pierwszych i długoletnich dyr. Artystycznych Janusz Ambros. To jemu dane było pracować w okresie naprawdę wielkich problemów kadrowych i nie tylko!. To z jego inicjatywy zrodził się festiwal w Łańcucie, pt. „Dni Muzyki kameralnej”, – który po 20 latach za sprawą Bogusława Kaczyńskiego zapoczątkował trwającą do dziś znacznie szersza formułę programową i rozgłos medialny, wcześniej i później z takiej skali niezauważalny. Pamięć aktywizuje się zbyt często wybiórczo z różnych powodów, – dlatego fakty ważne należy przypominać. Z latami – powiedzmy dojrzałymi – przychodzi wyciszenie, uspokojenie, – które pozwalają patrzeć na wszystko rozsądniej, mądrzej. Moje kontakty z filharmonikami rzeszowskimi datuje się od lat 60-tych. Tamte warunki pracy orkiestry w porównaniu z dzisiejszymi są poza oceną, a Rzeszów właściwie bez znaczących tradycji muzycznych. -pozycję swoją od początku buduje systematycznie, z determinacją godną podziwu i pamięci trwałej. Jubileusz jak każdy zgodnie z obyczajową konwencją wymaga gładkości, układności a życie jak życie – przebiega różnie. Znaczącą część mojej działalności artystycznej poza Polską, realizowałem również w wielu krajach świata – i wiąże się z Rzeszowem pomyślałem, że opinie o instytucji wygłaszają przede wszystkim – publiczność i artyści gościnni. Funkcjonalność, dyspozycyjność artystyczna, odpowiedzialność to przedmioty, nad którymi pracowaliśmy wspólnie. Czy się udało? – w znacznym stopniu tak. W Rzeszowie poznałem wielu wspaniałych ludzi, a niektórych do dzisiaj uważam za przyjaciół. Od publiczności rzeszowskiej doświadczyłem wielu dowodów uznania i sympatii i za nie z wzajemnością pragnę podziękować. Powtórzę swoje słowa wydrukowane z okazji 40-lecia Filharmonii Rzeszowskiej. Każdy z nas pragnie zagrać, zaśpiewać, zadyrygować najpiękniej - a nasze koncertowanie ocalić od zapomnienia. Dlatego życzmy sobie nawzajem pięknych przeżyć i wzruszeń w tej Sali. Całemu Zespołowi Filharmoników Rzeszowskich, poprzednikom, następcom i obecnym szefom, wspaniałym osobom, – które tworzyły i tworzą, na co dzień treści i atmosferę naszej instytucji – życzę długich lat radości i satysfakcji.(…)Marzec 2005 Adam Natanek. Koncert na zakończenie sezonu 1997/98 miało wyjątkowe wydarzenie otóż pożegnalny koncert dyrektora artystycznego Adama Natanka zbiegł się z benefisem Wojciecha Kilara któremu nadano tytuł Honorowego Obywatela Miasta Rzeszowa i krzyż komandorski Orderu Odrodzenia Polski przyznany przez prezydenta RP. Sezon 1998/99 przyniósł zmiany kadrowe na dyrektora artystycznego powołany został Tadeusz Wojciechowski. Ambitne plany i założenia, jakie przedstawił sobie i Orkiestrze z dzieł literatury muzycznej znalazły poklaski i uznanie. Niestety środki finansowe uniemożliwiały zaproszenie wielkich nazwisk i okrojoną do przesady dotacje i środki z Urzędy Marszałkowskiego.(…)Najbliższe dwa miesiące zdecydują o tym, czy będzie istniała rzeszowska filharmonia, a co za tym idzie czy w przyszłym roku odbędzie się Muzyczny Festiwal w Łańcucie. Bez zwiększenia dotacji z Urzędu marszałkowskiego grozi nam katastrofa – ostrzega dyrekcja instytucji(…)„Na skraju przepaści” Gazeta w Rzeszowie 13.IX.2000 r. A powracając do materiału Ryszarda Zatorskiego redaktora naczelnego Nasz Dom Rzeszów. Zadał celne pytanie Katarzynie Olesiak o budżet instytucji i przeczytałem, że w ubiegłym roku 800 tyś., Wydano na Estradę. 45 tyś pochodziło z kasy miasta jako dofinansowanie do organizowanych z udziałem filharmonii ośmiu imprez tzw. dni osiedlowych. W tym roku na planowane obroty ponad milionowe dotacja miasta jest przewidywana też na podobne imprezy kwocie 100 tyś. Złotych(..)Zatem nasuwa mi się pytanie: Czy te środki są wystarczające i jak będzie wyglądało w przyszłości finansowanie kultury!. Artykuł KONGRES KULTURY POLSKIEJ w miesięczniku Nasz Dom Rzeszów naświetla problematykę finansowania i wzajemnych powiązań tej gałęzi gospodarki, jakim jest Kultura.(…) Kongres ma nie tylko odpowiedzieć na pytanie, jak przemiany ostatnich 20 lat wpłynęły na sprawy kultury, ale też zainicjować, zmiany w organizacji i finansowaniu działalności kulturalnej. Publiczny sektor kultury, poza kinematografią, jest, bowiem jedynym, który praktycznie nie przeszedł reformy po 1989.r. Świadczy o tym chodź by obowiązująca ustawa o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej. Kongres ma, oczywiście debatować nad wieloma innymi aspektami kultury.(…). Więcej można dowiedzieć się na stronie internetowej www.kongreskultury..nck.pl. Na prowadzenie wszelakiej inicjatywy kulturalnej potrzebne są środki finansowe. Sam miałem takie same dylematy, gdy prowadziłem Pociąg do Sztuki i śladowe środki potrzebne do komunikacji i egzystencji nie wspomnę o tym, że było to z kieszeni organizatora. Zatem można sobie postawić pytanie i tezę czy ogarniająca nas rzeczywistość nie przerasta nasze możliwości Managerskie!. To Managerów brakuje i dobrych animatorów kultury. Zauważalny kryzys wpływa na zbyt kolokwialne zapominanie o tym ze człowiek ma potrzeby nie tyko materialne, ale też i duchowe!. Spuścizna i tradycja, jaką dostaliśmy czy odziedziczyliśmy po przodkach, podaje nam zadanie domowe abyśmy tym dziedzictwem się opiekowali i stali na straży jak rycerz w zbroi. Tym rycerzem stał się Wirgiliusz Gołąbek dyrektor, który 5 marca 2003 r. Zapowiedział 42 Festiwal Muzyczny w Łańcucie. Można powiedzieć, że łańcucka imprez ma trzy fazy. I – rozdział to Dni Muzyki Kameralnej, odbywał się przez okres 20 lat. II – rozdział to Festiwal Muzyki Łańcut 81 trwał 10 lat i III – rozdział to elitarny Muzyczny Festiwal w Łańcucie i możemy go przeżywać już 15 raz po dzień dzisiejszy. Tu należy wspomnieć artystów, którzy występowali i wystąpią na festiwalu w Łańcucie a są nimi Renata Scotto, Paul Esswood, Grigorij Sokołow, Warszawska Opera kameralna, Zespół muzyki cerkiewnej, Waldemar Malicki, Emma Kirkby, Artur Stefanowicz, Wanda Wiłkomirska, Bułat Okudżawa, Adam Wodnicki Adam Małkowicz Vadim Brodski, Symfonia Varsowia p/d Krzysztofa Pendereckiego, Joanna Kozłowska, Polska Orkiestra Symfoniczna p/d Jerzego Maksymiuka Tizina Fabbricini, The King Singers, Arkadij Wołodos i inni. W artykule DNI MUZYKI KAMERALNEJ Antoni Walawender opisuje przebieg i historię jako naoczny jej świadek i uczestnik.(…) Zamek i jego otoczenie tworzą warunki wyjątkowo sprzyjające pielęgnowaniu wszystkich możliwych gatunków muzyki kameralnej. Przy takim założeniu, można było programować spotkania w sposób optymalnie urozmaicony, bez zwężania go do jednej epoki czy wybranego gatunku muzyki. Stylowa sala kameralna jest wymarzonym miejscem do prezentowania zespołów kameralnych.(…). Występy mieli m.in. Kwartet Poznański, Trio Krakowskie, Polska Orkiestra Kameralna Stefana Sutkowskiego pod dyrekcją Janusza Maksymiuka. Chór Kameralny państwowej Filharmonii w Krakowie, Chór Stefana Stuligrosza. Koncerty odbywały się również w Leżajsku w Klasztorze. A zatem wykładnią na poznanie i zrozumienie cyklicznych występów jest to, że Rzeszów na wygodne buciki królewskie a jest nim Łańcut i Leżajsk.


foto (zakapior)
7. Mit natury i kultury w poezji Stanisława Dłuskiego
- Kultura stanowi duchowe schronienie w naturze
- Cierpienia Dębowieckiego Wertera

Gdzie poeta współczesny szuka schronienia: w sobie samym, w kulturze a może w szerokiej tradycji ludowej. Te pytania budzą niepewność i szukają odpowiedzi w wierszach Stanisława Dłuskiego.
Ja czuję się poetą ziemi, prowincji, zawsze miałem daleko do „centrum”, gdziekolwiek ono było, jest tak …pisze o sobie Autor "lamentacje syna ziemi" Stanisław Dłuski
 Otwarta metafora liryki daje odczuć lekkość przekazu wartości i miłości dla swojej małej ojczyzny "Domu i bez domu egzystencji życia". Jej sens rozkwita wspomnieniami rodziców.
Dębowiec pamięta o S. Dłuskim. Ściany i mokra koszula Taty jest wskazówką na niszczący balast przeszłości. Natura piękna mówi szczerą prawdę o uczuciach poety do przemijającego gorzkim smakiem pogranicza życia ze śmiercią, ciągłym biciem się z nim i czujnością mistyczną każdej sylaby i zdania .
Zbigniew Andres  o prawdziwy obraz wsi  napisał:
Podtrzymywane przez twórczość literacką kult ziemi wyrażał się więc m. in. w archaicznym zwyczaju wiejskim, w rytuale obrzędów, w swoistym poglądzie na świat, w nie pisanym.
Zwyczajnym kodeksie zasad etycznych, który sankcjonował wewnętrzne rozstrzyganie spornych spraw i wnosił tym samym w spokojne życie miejskie.

 To szczęśliwe zagubienie w młodości napędzało machinę późniejszej ścieżki literackiej autora.
Pozór szczęśliwej miłości i oczekiwanie zdrowia w niewygodnych butach codzienności, poddaje nieustannej krytyce spojrzenia na przyszłość. Ciągły spór ze sobą samym zmaganie się z chorobą i próby wyjścia z nie mocy  pomagają autorowi  Książki "Lamentacji Syna ziemi" obserwować gubiącą się  wiarę ojców przekazanym w dzieciństwie. Może to być drogowskaz na przeszłość. Autor podejmuje nie modną dziś w poezji proporcje syntezy mistyki ludowej związanej z naturą, pięknem i cierpieniem oraz tradycją.
Kultura przedstawia się sama, narosła na przykładzie i postawie ludzi. Stwarza obraz miasta interno gdzie wszystko jest obce i zmienne. Materia tylko się nie zmienia pozostaje taka jaką jest na co dzień.
Porosłe mchem mury katedry ile wieków wołają do siebie spotykają pielgrzymów są ich domem rodzinnym i duchowym wsparciem w cierpieniu.                            
Świat słowiański jest światem kultury ludowej jak nam sugeruje M. Bobrownicka przeplata za sobą zapomniane glosy i krzyki umarłych plemion i pogańskich Bożków.

Kultura stanowi duchowe schronienie w naturze wyalienowanie jej z Elegii  myśli daje pogłos tradycji Mickiewicza i Słowackiego, zaangażowanie się w podwórku rzeszowskim wpływa na kształt i charakter tworzonych utworów. Sytuacyjny motyw świerszcza i mitu przedwiośnia pogranicza bez domu obcowanie z bażantem i rodzinną fotografią przeciera motyw mitu przeszłości zrodzonego z natury

Samogłoski Rimbauda
wśród dolin i gór Beskidu
jak kwiaty bez zmarszczek
świt poety na pastwisku
gdzie krowy zjada zielony wiatr
a gdzieś na końcu i początku
śpiewają nasze kości


zauważamy jak bardzo Poeta kłania się przeszłości, słowo jest życiem i schronieniem,
język jest jego ojczyzną i matką 

Poza językiem
nie oddycham
kaleczę duszę
gniję wszystkimi
porami roku i serca
jestem snem marnotrawnym
jestem synem widzialnym
łzy oddałem ziemi
niech zakiełkują chlebem


Wyznania człowieka dotkniętego cierpieniem w opuszczeniu świata  tragizm czasu jaki przyświeca poezji Dłuskiego w przypisach Traktatu Słowianina poucza i znosi mit bezczynności. Jest czasem zamkniętego przymierza z tradycją i historią, niemoc twórcza nie zamka drogi do samokrytyki i daje się poznać w współodczuwaniu cierpienia innych.
Werteryzm liryczny spędza z oczu namiastkę żalu.


Ponad Wariatkowem Anne Sexton
czarne ptaki są cieniem lata
dotknięci śpiewem okna
szukają Anioła Stróża
dziecko wiecznego światła
ociera pot z czoła chustą Weroniki


Symbolika jaka towarzyszy obrazom jest świadectwem przeżyć i doznań.
Nieme wołanie o cisze duszy karmi się poezja. Pretensjonalność i wyczulenie na cos, co istnieje w mroku, potykanie się o światło i dotykanie "nic" odnosi się do Biblii i chrześcijańskiego przymierza  z łotrem a także szukanie arki Noego na piskach Dębowieckiej i Rzeszowskiej ziemi.
Liryka czasu jaką jest niewątpliwie dramat cierpienia i odczucie opuszczenia Boga wzmacnia się w sile zwątpień i podejrzeń. Wiara jest mocą i życiem - żyję a już umarłem.
Dłuski kontroluje świat zwątpień i zmagań z transcendentalną pustką istnienia i wyalienowanie z życia gorzkich smaków i drogi kamienistej do siebie.




fot. Józef Gajda

8. Norman Davies w Teatrze im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie    

W Rzeszowie odbyło się spotkanie z wybitnym historykiem  prof. Normanem Daviesem na deskach
Teatru im. Wandy Siemaszkowej. Wydawnictwo Znak i księgarnia Nova były organizatorem tego premierowego spotkania z autorem książki Europa walczy. 1939 - 1945. Nie takie proste zwycięstwo. Po brzegi wypełniona sala teatru z podziwem i uwagą śledzili każde słowo i gest wypowiadającego się mentora. Zaskakujące tezy i wnikliwa obrazowość oblicza wojny, biedy i niezrozumienia nawet przekłamania historii były świadectwem że profesor ukochał prawdę obiektywną a zwalcza narodowy patriotyzm


fot. Józef Gajda

lokalny. Wiele pouczających ale też bolesnych prawd usłyszeliśmy o sobie. Rozważania na temat zabójstwa generała Sikorskiego jak usłyszeliśmy "było wypadkiem a nie zabójstwem" dalsze kwestie braku pomocy Anglii dla Polski profesor usprawiedliwiał "bałaganem dyplomatycznym i dobrą wolą Churchila". Po wykładzie posypała się lawina pytań a między innymi to pytanie "co pan robił w Rzeszowie 40 lat temu" na co profesor odpowiedział żartobliwie złamana pamięć. Całe spotkanie było prowadzone przez znakomitych teoretyków i praktyków Kultury naszego regionu a byli nimi prof. Wacław Wierzbieniec z Uniwersytetu Rzeszowskiego

 .
fot. Józef Gajda 

PS. Człowiek stworzony został pierwotnie jako jedna osoba – pouczenie, ktokolwiek unicestwia jedno życie, Pismo uzna, iż postąpił tak, jak by zniszczył cały świat, a ktokolwiek ratuje życie, Pismo poczyta mu to tak, jakby ocalił cały świat. Talmud

TESTAMENT CHEWRA KADISCHE - KLAUS SĄDECKI

Dwadzieścia dwa lata niepewności, 1918-1939
Okres okupacji w Rzeszowie, 1939-1945
Getto Rzeszowskie

Rzeszów na przełomie wieków gościł wiele kultur i narodów. Zamieszkiwali tu Polacy, Rusini, Cyganie, Żydzi. Asymilowanie się ludności Żydowskiej ze społecznością Polską ubogacały wiedzę i upowszechniały bogate doświadczenie w handlu, bankowości. Pierwsza wzmianka na temat osadnictwa Żydowskiego w Rzeszowie pochodzi z 1550 roku / T. Opas. Prace Historyczno Archiwalne / Dowody na to iż istniała na starym Cmentarzu w Rzeszowie Macewa z 1553 roku na której była data śmierci Rabina z 1586 Ezyriella Ben Jehuda który był postacią bardzo aktywną na polu Religi, Sądownictwa. Autor książki Petah Teshuva – Droga do Skruchy. W której opisał pogromy Żydów przez Kozaków w połowie XVII wieku. Pierwszy prezes sejmu żydowskiego tzw. Waadu i przewodniczący gminy żydowskiej /Kahału/. Do powstanie w Rzeszowie Kahału, przyczynił się wątek emigracyjny. Przybywający z Przemyśla Żydzi mieli w Rzeszowie większe przywileje i czuli się tu trochę na uboczu. Żydzi wędrowali po świecie. Hiszpania zmuszała żydów na wygnanie(inkwizycja i wyprawy krzyżowe) W drugiej połowie XVI wieku mieszkała już znaczna brać Żydowska. Wybudowany Cmentarz, Synagoga i Szkoła dawały fundament pod przyszły Syjonistyczny dom w Rzeszowie. Żydom nie można było osiedlać się na terenie miasta. Zamieszkiwali Oni na zatłoczonej pierzei zaniedbanych domów gdzie mała rzeczka przedzielała mór i dawała biedocie możliwości prania i wodopoju zwierząt. W artykule naukowym profesora Wacława Wierzbieńca z dziejów Gminy Żydowskiej w Rzeszowie wynika, że 1599 właściciel miasta Spytaka Ligęza pozwolił żydom w Rzeszowie tylko na 7 domów. Wprowadził ograniczenia osiedlania się do dawnych gruntów parafialnych, co mogło być kością niezgody między Polakami a Żydami. Nowe Miasto stało się miejscem prawie w całości osadzonym przez Żydów. Na początku XVI wieku wybudowano murowaną Synagogę. (…) Już Spytko Ligęza w uniwersale z 1627 roku przeznaczył Żydom do obrony jedną basztę za bożnicą z czterema hakownicami, z obowiązkiem utrzymania jednego puszkarza. W razie zagrożenia na wezwanie bębna Żydzi mieli wstawić się pod swoją chorągwią w celu obrony wyznaczonej części miasta. Nad całością pogotowia obronnego Żydów miał czuwać tzw. Hetman żydowski, którym za zgodą Spytka Ligęzy został Moszko Aftarz.(…) Po napadzie tatarskim na Rzeszów 1627 Spytko Ligęza wydał mandat o pogotowiu wojennym mieszczan rzeszowskich. Mandat miał w swojej treści nakaz czuwania nad obronnością miasta. W tym dokumencie starano się powołać trzech hetmanów, miejskiego, przedmiejskiego i żydowskiego. Ze względów na niebezpieczeństwo ponownego ataku Tatarów, Synagogę otoczono wałami, na których grzebano Rabinów i ich rodziny. Z zapisków wynika, że „Każdy Żyd miał mieć rusznicę, kopię ładunków i trzy funty prochu(…)Kahał żydowski wraz z ludnością chrześcijańską zobowiązany był do konserwacji dróg i mostów, wałów, parkanów, uczestnictwa w straży pożarnej, wspólnego opłacania urzędników miejskich m.in. pisarza, kata, instygatora a także urzędników zamkowych. W dokumencie „uniwersale” wydanym w 1730 roku przez Jerzego Ignacego Lubomirskiego „Żydzi byli zobowiązani do opieki nad czterema z ośmiu bram, jakie w tym okresie posiadało miasto (…). Z historii wyciągamy wnioski, iż „z kronik wczesnośredniowiecznych Ibrahima Ibn Jakuba, Thietmara z Merseburga, Galla - dowiadujemy się o tym, że Żydzi już w VIII, IX, i XX wieku podróżowali i handlowali na ziemiach Słowiańskich w tym również i Polskich. A zatem należy zauważyć fakt, że „pierwsze gminy Żydowskie powstały w XII wieku”. Ze względu na bliskie położenie geograficzne Polski przy Niemczech i dalej położonych terenach dla mniejszości narodowych Króla Polski „Żydzi osiedlali się na Śląsku i Wielkopolsce. Natomiast masowa migracja Żydów na teren Polski miała miejsce w drugiej połowie XIV wieku. Była ona wynikiem prześladowań w Europie Zachodniej. Przybywali Oni głownie z Francji i Niemiec. Wraz z przybywaniem ludności Żydowskiej zaczął się rozwijać handel i złotnictwo i było to ich naczelnym zajęciem w mieście. Władze Austriackie wprowadziły podatek na każdą rodzinę Żydowską. Należytość tolerancyjna - był to podatek na każdą rodzinę żydowską w wysokości 4 złotych. Oprócz tego był jeszcze podatek majątkowy i przemysłowy. Według spisu ludności cyrkułu rzeszowskiego z 1790 roku wynika, że na Staroniwie mieszkało 5 osób narodowości Żydowskiej, w Zwięczycy – 16, w Przybyszówce – 7, w Krasnem – 34, w Malawie i Wilkowyi – 15,. Tereny od Karpat po ujście Sanu po rzekę Zbrucz wpadającą do Dniestru objęte zostały jurysdykcją Austriacką 1772 i nazwane Galicją. Na tym obszarze 81 900 km2 mieszkało 2.650.000 ludności. Polaków 48%, Żydów 7%, Rusinów 44,5% zwanych Ukraińcami. Do 1918 r. panuje monarchia habsburska. Szkolnictwo na terenie Austrii było uciążliwe dla społeczności Żydowskiej. Autor przedstawia obraz ukrytej dyskryminacji mniejszości, jakim była diaspora Żydowska. „Administracja utrudniała wykonania zawodu urzędniczego Żydom. Młodzież wybierała wolne zawody takie jak specjalizacje lekarskie czy adwokackie. Na uwagę zasługuje fakt mówiący, że kahał przyznawał stypendia na naukę najzdolniejszym uczniom, którzy byli biedni (…) w roku 1799 – 1800 w Rzeszowie kahał przyznał dwa stypendia w kwocie 50 guldenów dla uczniów miejscowego gimnazjum Arona Fadema i Natana Ginsberga. Zunifikowane szkolnictwo powołało tzw. „Oazy Żydowskie przy szkołach Polskich, takich jak Przemyśl, Drohobycz, Stanisławów, Kołomyja, Rzeszów. Oazy przeznaczone były szczególnie do dziewcząt. Dla Chłopców przeznaczona była szkoła Barona Hirscha. W środowisku rzeszowskim, w Galicji - krążyło przekonanie, iż Rzeszów ma najwięcej dzieci żydowskich(…) w roku 1880 miał, 11.166 Mieszkańców – w tym 5.820 Izraelitów. Największy odsetek dziewcząt żydowskich skupiały: Szkoła ludowa i wydziałowa im. Scholastyki przy ul. Grunwaldzkiej i ludowa żeńska im. S. Duchińskiej przy ul. Lwowskiej, oraz szkoły męskie wydziałowa im. A. Mickiewicza przy ul. Bernardyńskiej i ludowa im. Jachowicza przy ul. Lwowskiej. Sport w Rzeszowie ma tradycję wielokulturową i długoletnią. W dorobku medalowym ma wiele głośnych dokonań na arenie ogólnopolskiej. Zatem (…) w roku 1922 powołano do życia po wcześniejszych sukcesach piłki nożnej Żydowskie Towarzystwo Gimnastyczno – sportowe Bar Kochba w Rzeszowie. Drugim zespołem było Żydowskie towarzystwo gimnastyczno - sportowe „Bnej Sijon”, Rzemieślniczo Polsko-Żydowski klub sportowy SAMSON. Żydowskie Towarzystwo Gimnastyczno Sportowa Bar Kochba miało sekcję kręglarską, tenisową, szachową, bokserską, ping ponga w okresie międzywojennym odnosiła największe sukcesy. Rzeszowski Sport pokazuje do dzisiaj potęgę i siłę, która przeciągała się przez okres międzywojenny. Szczególnie w tym czasie cieszył się popularnością wśród rzeszowian Boks. Jak teraz Żużel „Zawodnicy sekcji bokserskiej odnieśli wielkie zwycięstwo w roku 1934 bokser wagi piórkowej z Bar Kochby, - Wilius Grauer zdobył tytuł mistrza Lwowa a potem mistrza Polski? W owym czasie w Rzeszowie wyczuwalne były wpływy chasydyzmu. Nabrzmiałe filozoficzno – religijne związki duszy ze stwórcą narodziły szkoły hebrajskie a pierwszym założycielem takiej szkoły w Rzeszowie jest był Abraham Abba Appelbaum, który również jest przedstawicielem ruchu Syjonistycznego, który miał za cel propagować wizje narodu żydowskiego w Palestynie. A oprócz niego należą do grona najznakomitszych chasydzkich Cadyków należą: Lazar Weisblum, znany jako Reb Luzerl – wnuk słynnego Elimelecha z Leżajska, Jehuda Unger z Sokołowa, Abraham Horowitz. W roku 1931 nastąpił dynamiczny wzrost ludności żydowskiej Rzeszowa, ponad 11,228 tysięcy mieszkańców. Następnie w roku 1934 w skład Rady Miasta Rzeszowa wybrano 15 Żydów na liczbę 35 mandatów. Wiceburmistrzem został Żydowski Adwokat dr Wilhelm Hochfeld – odznaczony orderem za zasługi na polu walki za niepodległość Polski - kawaler orderu Polonia Restituta. Wspólny front w asymilowaniu się ludności Żydowskiej z Polską przyniosły wyraźną solidarność społeczności Żydowskiej po 123 latach niewoli niepodległego państwa Polskiego, wspólną deklaracją. Zarząd gminy żydowskiej w Rzeszowie, wręczył deklarację burmistrzowi gdzie było ona odczytana na posiedzeniu Rady miasta 12 października 1918 roku (…) Z powodu obwołania przez Rade Regencyjną niepodległego, zjednoczonego ze wszystkich ziem polskich z wybrzeżem morskim składającego się Państwa polskiego, wyrażam imieniem rzeszowskiej Izraelickiej gminy wyznaniowej niekłamaną i wielką radość, z jaką proklamacja ta przez wszystkich współwyznawców przyjętą została (…). W tej pracy narodowej, z którą się solidaryzujemy, będzie w każdym kierunku współdziałać Po I wojnie światowej władze przejęli syjoniści i z ich inicjatywy utworzono żydowską Radę Narodową w roku 1918. Po syjonistach władzę obejmują ortodoksi i oni rządzą gminą. Pod koniec lat dwudziestych i trzydziestych w Rzeszowie funkcje przełożonego gminy wykonywał znany ortodoksa i aktywny członek stowarzyszeń religijnych – Ascher Silber, - przewodniczący stowarzyszenia Chewra Kadische, która pełniła funkcję grzebania zmarłych i upamiętniała pamięć o Narodzie Żydowskim. Członek Rady miasta Rzeszowa. Prezes klubu Radnych Rzeszowa. Chasydzkie domy modlitwy w Rzeszowie to m.in. Dzikower Klaus ufundowany przez Neo Spiro, Klaus Sądecki należał do Chude Halberstama. Organizacja „Machzikej Chadas”. Epoka rodziny Lewinów zapoczątkowała złoty wiek. Rabin Aron Lewin przejął władze rabinacką po ojcu Natanie Lewin gdzie grób z 1926 roku znajduje się na cmentarzu żydowskim na Rejtana. Okres zapieczętowanych deklaracji i najprężniej działający Ruch syjonistyczny w Małopolsce był w Rzeszowie. Złożyło się na to wiele organizacji i partii działających w Polsce w tym okresie. Mizrach - Organizacja syjonistów ortodoksyjnych, Żydowska syjonistyczna Partia Robotnicza Poale Syjon. Młodzieżowe organizacje syjonistyczne takie jak: Hechaluc, Haszomer Hacair, Dror, Akiba, Bejart. Gdzie przez te organizacje wyjechało do Ojczyzny Jerozolimy ponad 600 dziewcząt i chłopców[1] W roku 1928 w Rzeszowie wybudowano dom ludowy (WDK) z funduszy Adolfa Tanebauma, Żyda który zafundował tą budowę. Mieściło się wiele organizacji i stowarzyszeń m.in. jak pisze A. Bonusiak, w artykule „Działalność stowarzyszeń charytatywnych, kulturalno oświatowych i sportowych gminy żydowskiej w Rzeszowie w okresie międzywojennym”, iż funkcjonowało żydowskie Towarzystwo Muzyczne i Dramatyczne, stanowiło centrum żydowskiego życia społecznego miasta[2]. Okres międzywojenny od 1918 do 1939 to czas bogato wydawanych czasopism i gazet w Rzeszowie. Dorobek dwudziestu dwóch lat to okres od 1918 do 1939 roku. Który zarysował strategię i politykę czasopism żydowskich, wskazywał z treści artykułów na to, że istniała prasa Żydowska oraz Polska? Wydawana w Rzeszowie przez Żydów i dla Żydów jako tuby propagandowej dla celów Edukacyjnych, Politycznych, Kulturowych. Przedstawiając tytuły gazet i czasopism Żydowskich należy uwzględnić wielu autorów, którzy pisali na ten temat z wielką rzetelnością i pracowitością. Pierwszą damą Kultury Żydowskiej była S. Darłakowa oraz Maria Ewa Ożóg z Uniwersytetu Rzeszowskiego. A zatem przejdźmy do faktów: Pierwszą gazetą wydawaną w Rzeszowie była - Judisches Volksblatt (Żydowska gazeta Ludowa). 2 - Gazeta Rzeszowska 1924 r. 3 – Przegląd Rzeszowski 1927 – 1928 r. 4 – Przegląd rzeszowski 1932 r. 5 – Promień, 1932 – 1933 r. i jeszcze jeden tygodnik, Szajn który zaginał w niewyjaśnionych okolicznościach a redaktorem był Milton Elbaum. W publikacji autor w pracy dyplomowej zajmował się problematyką prasy Żydowskiej w Rzeszowie w okresie międzywojennym i miał za cel postawienie tezy, iż wkład dziedzictwa kulturowego Żydów wzbogacał „Polską kulturę” i utrwalał przez nią wartości oraz symbole trwale zapisane w pamięci Synagogi, Cmentarzy, Ludzi - zespalającą historią martyrologii naszego wieku. Autor wraz z promotorem profesorem Wiktorem Zinem udowodnił zależności, jakie powstały miedzy środowiskiem wspomnień i osobistych dokumentów, które miały donośny wkład w obronienie argumentu, iż znaczą częścią kultury Polskiej jest wspólne miejsce zamieszkania. Język mówiony i pisany. Kultura i Sztuka. Prasa. Instytucje środowiskowe,( Sądownictwo, Służba Zdrowia, Kahał, Żydowskie partie polityczne. Itp.). Treść i forma czasopism oraz gazet wydawanych w Rzeszowie wymawiała słowa niecenzuralne i kłopotliwe. Czytając każdą oddzielnie wziętą stronę napotkało się na popularny wręcz kabaretowy odcień językowy. Popularna endecka Ziemia Rzeszowska wydawana w 1919 pisała/…/ „w naszym mieście wychodzi żydowskie pismo żargonowe, naszpikowane jadem do wszystkiego, co Polskie. Mało, kto o tym wie, bo gazeta drukowana jest w języku niemieckim, ale azjatyckimi czcionkami hebrajskimi.„ Redakcja „Promienia” mieściła się przy ul. Sobieskiego 17 w domu rzeszowskiego rabina - Lewina. Było to pismo organizacji Agudas Izrael, którym przywódcą w Rzeszowie był rabin Aaron Lewin. Rok 1939. Franciszek Kotula w swoich publikacjach źródłowych – dzienniku, który później przekształci się w kronikę unikatowej wiedzy i pierwszych relacji, co się naprawdę wydarzyło przez okres od 9 września 1939 roku do 25 lipca 1944 roku w Getcie Rzeszowskim. W książce widoczny jest rys czasowy. Czytamy (…) 9 września Niemcy zajęli Rzeszów o świcie. Odezwa władz Wermachtu na murach rozwiesiła odezwę od dowódcy armii niemieckiej, von Brauchitscha:, /…/ że wszystkie prawa międzynarodowe będą przestrzegane. Administracja okupanta wprosiła się i już 11 września przyjechał do Rzeszowa wojenny komendant miasta, - kapitan Lorenz. Jak wspomina Kotula (…)w tym samym dniu wydał 16 punkowe obwieszczenie, w którym na trzecim miejscu było otwarcie sklepów, sprzedaż towarów w małych ilościach? Dotyczyło to głównie Żydów. Natomiast odczuwalnym ciosem w diasporę żydowską Rzeszowa był rozkaz z dnia 13 września 1939 roku o oznaczenia sklepów Żydowskich gwiazdą Dawida. Totalna eksterminacja pozwalała faszystowskim Niemcom demolowanie świętych synagog i burzenie cmentarzy. Dalej wspomina F. Kotula (…). W Rzeszowie zaszła zmiana w grudniu 1939 roku odszedł dotychczasowy landrat dr, Eisenlohr który tolerancyjnie przyjmował obowiązki i wydawał rozkazy będące dobrym wspomnieniem wśród mieszkańców Rzeszowa? Na miejsce landrata został powołany bezwzględny „fanatyczny” hitlerowiec i hakatysta dr Heine Ehaus. Pełnił wcześniej służbę w Nisku i tam rozsiewał rozpasaną swawolę rządzenia. Objął zamek jako urzędowanie i z cynizmem rozgościł się w nowym miejscu. W dniu 8 stycznia 1940 roku komisarz Hahn zarządził spis wszystkich nieruchomości Żydowskich w Rzeszowie, „jeśli kto się nie zgłosi będzie uważany za uciekiniera”. Pierwsze wystąpienie dr Hausa było surowe a w dodatku zima dała się poznać. Śniegi i mróz. Wyszło rozporządzenie, aby z kahału przyszło trzystu Żydów do odgarniania śniegu z ulicy. Nie przyszli. Jak relacjonuje F. Kotula spadły obfite śniegi, które należało usunąć z jezdni, z placów i chodników. Policja niemiecka zażądała od kahału trzystu Żydów do pracy. Tymczasem przyszło tylko około stu. Niewątpliwie doniesiono o tym Ehausowi, bo tylko on mógł się zdobyć na podobną decyzję. Wezwano natychmiast jeszcze raz tych, którzy rano nie przyszli. Znów brakło wielu wezwanych. Wówczas Niemiecka policja przyprowadziła na Rynek cały Zarząd gminy żydowskiej. Kazano przynieść krzesła i rozpoczęło się bicie. Zaczęto od członków Kahału, a kończono na tych, którzy rozkazu nie usłuchali. Bito nahajkami. Każdy otrzymał przeciętnie około trzydziestu uderzeń. Sprowadzić. Połowa września przyniosła wiele nowych wydarzeń, które smuciły mieszkańców okupowanego Rzeszowa. Jedną z takich nowości był przyjazd dyrektora gospodarczego dr Troschke, który wraz z Ukraińską ludnością obejmował władze nad sklepami i lokalami Żydowskimi w mieście. Dzień 23 października 1940 roku zapisał się w pamięci Żydów szczególnie boleśnie. Tego dnia wyznaczono obszar getta w Rzeszowie. Obejmowała ona północną – wschodnią cześć miasta. W Rzeszowie wielką sławę zdobył złotnik Singer. U niego w mieszkaniu zbierali się interesanci i czytali gazety. Niemcy bardzo cenili wyroby Singera zamawiali u niego pierścionki, bransolety, naszyjniki i wysyłali swoim żonom do Niemiec. Nowy komisarz dr Huller przejął władzę po Hahnie. Natomiast w Gońcu Krakowskim z dnia 21 lutego 1941 roku ukazało się rozporządzenie, które określało ustrój Generalnej Guberni i jej sympatii do Niemiec (…). Państwo Polskie zostało przekreślone, 25 milionowy naród zamieniono w kupę niewolników. Następnym zdarzeniem dla Społeczności Żydowskiej w Rzeszowie podczas okupacji Niemieckiej było Getto. Dnia 20 na 21 grudnia 1941 roku po wcześniejszej budowie murów zamknięto bramę Getta. Opisuje ten dzień Franciszek Kotula Rzeszowski Etnograf i historyk dziejów Rzeszowa i okolic (…). 23 grudnia 1941. Rano na murach miasta rozlepiono różne plakaty, a na nich najpierw wydrukowane rozporządzenie generalnego Gubernatora Franka, z datą: Warszawa, 15 października 1941, które głosi:
1) Żydzi, którzy bez upoważnienia opuszczają wyznaczoną im dzielnicę, podlegają karze śmierci. Tej samej karze podlegają osoby, które takim Żydom świadomie dają kryjówkę.
2) Podżegacze i pomocnicy podlegają tej samej karze jak sprawca.
3) Zawyrokowanie następuje przez sądy specjalne. Ogłoszenie wchodzi w życie z dniem ogłoszenia
. Na podstawie przekazów wynika, iż dr Ehaus wprowadził godzinę policyjną i wprowadził żydowską dzielnicę. W Rzeszowie Żydzi mieli 24 ulice i 2 place. Na murach miasta dało się dostrzec policyjne zarządzenie z dnia 5 stycznia 1942 roku, podpisane przez dr Ehausa, które mówiło (…). Ze względów policyjno-sanitarnych zakazuje się niemieckiej i nie niemieckiej ludności aryjskiej wkraczania do utworzonych dzielnic żydowskich w Rzeszowie i Kolbuszowej. W wypadkach wyjątkowych dopuszczalne jest wkroczenie do dzielnicy żydowskiej na podstawie pisemnego zezwolenia. Na pamięć zasługuje znany w Rzeszowie sportowiec, Żyd, - Józef Heilblum, który wsławił się bardzo dobrze w środowisku miejskim jako dobry człowiek, pomagał Polakom jak i Żydom. (…) Heilblum był przywódcą grupy ludzi, która utrzymywała kontakt ze Lwowem. Zwozili tam rzeczy i żywność rzeszowskim Żydom, stamtąd szmuglowali tych, którzy chcieli powrócić. Spółka miała do dyspozycji auto. Razem z Heilblumem aresztowano więcej ludzi. Dalej z historii dziejów Getta wyłania się pamiętne dni gdzie, Judenraty (Policja Żydowska, wywodząca się ze środowiska żydowskiego) na spotkaniu z dr. Ehausem, które miało miejsce na konferencji w Zamku, 10 czerwca 1942 roku (…) Kahał żydowski do 17 czerwca ma złożyć milion złotych. Dnia 25 czerwca Judenraty wydelegowani przez Kahał, oświadczyli dr Ehausowi iż nie mają miliona złotych. Za niedotrzymanie zobowiązań zastrzelono tych, co przyszli (…). Na podstawie SS und Polizeifuhera w Krakowie w dniu 7 bm. Z miasta Reichshof zostaną wysiedleni Żydzi. Gdyby, który z Polaków w jakikolwiek sposób przeszkadzał lub utrudniał tej akcji, przez przechowanie Żyda lub udzielenie mu pomocy itp., zostanie rozstrzelany.
Tak brzmiała odezwa zawieszona na murach. Wywóz Żydów z Getta kroczył ulicami Grunwaldzką, Matejki, Kościół farny, Moniuszki do Stacji kolejowej Staroniwa. Ważnym miejscem ukrywania się Żydów były piwnice, podziemia gdzie teraz jest Rzeszowska trasa podziemna. Komendantem i gospodarzem był Gross. Po wykryciu przez Niemców zamurowanej ściany wkroczyli z gazem do schronu. (…) Znaleziona tam, więc różne sprzęty – materace, beczki napełnione wodą, całe bloki masła, skrzynie słoniny, prymusa, lampy, wiele benzyny i nafty, zapasy karbidu, Z relacji F. Kotuli wynika, iż 13 lutego 1944 roku w piątek zlikwidowano Rzeszowskie Getto, mężczyzn wywieźli Niemcy do Stalowej Woli a kobiety do Płaszowa. Martyrologia zagłady Żydów, ludzi bardzo zaangażowanych w obronność kraju w Związku Żydów uczestników walk o Niepodległość Polski. Rzeszowianin profesor Józef Szajna wypowiedział się na temat tamtego czasu, kiedy mając 17 lat bronił OJCZYZNY w roku
1939. Gdy miał 18 lat wstąpił do ruchu oporu. Gdy miał 19 lat był więźniem obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu i Buchenwaldzie.(…) Gdy bogowie decydowali o losie człowieka, ludzie nie byli odpowiedzialni za obraz świata. Nie byliśmy współwinni za to, co działo się z nami i wokół nas. Tworzyliśmy przez wieki wzorce humanistyczne i moralne. Ale postawy oparte na tych normach załamały się z chwilą, gdy ludzie zaczęli budować komory gazowe dla żywych. Oto moralność mojej młodości. W miarę jak zdaje sobie z tego sprawę, a jest to fakt, z którego trzeba sobie zdawać sprawę wciąż od nowa – ogarnia mnie uczucie rosnącej pustki, potrzeba milczenia, której nie można wytłumaczyć
Autor Kopca Pojednania widzi świat z perspektywy cierpienia i głodu a zatem (…) Nasza świadomość chodź pełna i syta wszystkiego, jest jednak sterylnie jałowa i nie dorasta chwili. Jedynie tworzenie nowych wartości, omijających rozrachunki z przeszłością, stwarza szansę możliwych integracji. Czasy współczesne przytaczają nam testament ludzi, którzy uratowali się z Obozu jak np. Icchak Schipper Historyk Żydów Polskich, który tłumaczył współwięźniowi Aleksandrowi Donatowi (…) Wszystko zależy od tego, kto przekaże nasz testament następnym pokoleniom, kto napisze dzieje tego okresu. Historia zwykle pisana jest przez zwycięzców. Wszystko, co wiemy o zamordowanych ludziach, jest tym, co ich mordercy chcieli powiedzieć o swoich ofiarach. Jeśli nasi mordercy zwyciężą, jeśli oni napiszą dzieje tej wojny, nasze zniszczenie opisane zostanie jako jedna z najpiękniejszych kart dziejów ludzkości i przyszłe pokolenia będą im dziękowały jako nieugiętym uczestnikom krucjaty. Każde ich słowo będzie święte. Albo też wymażą oni pamięć o nich całkowicie, tak jak by nas nigdy nie było, jak by nigdy nie było Polskich Żydów, getta Warszawskiego, ani Majdanka. Refleksja nad czasem minionym nie zawsze przekłada się na wyciągnięcie wniosków z tej tragedii, która wydarzyła się naprawdę są świadkowie, pomniki kultury - które pozwalają nam na zadawanie pytań czy ta tragedia może wydążyć się dzisiaj!. Tekst Roberta Szuchty Przeciw milczeniu i obojętności pisze(…)Wiele lat temu Theodor Adorno stwierdził, że zadaniem wychowania po Auschwitz jest przeciwstawienie się barbarzyństwu. Dalej pisze Holokaust był barbarzyństwem, a przerażające jest to, że dopóki istnieją warunki, które umożliwiają jego powrót, owo „Barbarzyństwo” nadal jest możliwe. Współczesna historia Europy potwierdziła te obawy. Rwanda, Srebrnica, Kosowo. Kto nie zna prawdziwej historii jest nadal dzieckiem? Pamięć jako testament. Miejsca Obozowe jako pomniki!. Pokolenie najmłodsze nie rozumie tragedii przed sześćdziesięciu lat, ponieważ nie uczestniczyło w tym bezdusznym czasie dla ludzkości. Pamięć o Holokauście ma trwać w przyszłości jak wiara przekazywana z pokolenia na pokolenie. Ta tragedia wydarzyła się naprawdę w Polsce. Trudno sobie wyobrazić gniew i przebaczenie ludziom, którzy ludzkości a przede wszystkim „Społeczności Semickiej” uczynili ten świat na moment piekłem. Tak człowiek człowiekowi wyrządził ten ból!. Dlaczego i po co?
Andrzej Sondej

Źródła i Literatura:
W. Wierzbieniec. Z dziejów Gminy Żydowskiej w Rzeszowie. (OD XVI DO XX WIEKU)rok 1996. str. 79-81

M. Horn, Żydzi w Polsce od średniowiecza do końca XVII wieku. W. Żydzi Polscy, Kraków 1989, str. 36
R. Witalec. Historia Żydów Rzeszowskich. Od XVI w. do 1944 roku. (krótki zarys dziejów). Str. 67
J. Swieboda. Edukacja Żydów w Galicji 1772 – 1918. Tom II. Prace Historyczno-Archiwalne. 1994. Str. 85
K. Śmiechowski. Sekcja piłkarska Towarzystwa sportowego „Bar Kochba” z Rzeszowa. T.X. Rzeszów. 2001
R. Witalec. Historia Żydów Rzeszowskich. Od XVI w. do 1944 roku. ( krótki zarys dziejów )
F. Kotula. Tamten Rzeszów. 1984. Str. 373.
M. Huzarski. Sport Rzeszowski w okresie XX - lecia międzywojennego.
W. Wierzbieniec. Ustrój i organizacja rzeszowskiej gminy żydowskiej w okresie autonomii Galicji i II Rzeczypospolitej. Z przeszłości Rzeszowa. Rzeszów 1995. str. 194-195. Materiały z konferencji naukowej.
W. Wierzbieniec. Z dziejów gminy Żydowskiej w Rzeszowie. str. 86-87.
Tamże. Str. 86-87. Archiwum Państwowe w Rzeszowie. Akta miasta Rzeszowa. Sygnatura 2035
Tamże. Str. 88. W roku 1922 z listy żydowskiej wybrano posłem Arona Lewina z partii Agudai Izrael.
A. Bonusiak. Działalność stowarzyszeń charytatywnych, kulturalno - oświatowych i sportowych gminy żydowskiej w Rzeszowie w okresie międzywojennym. Zeszyty Naukowe WSP w Rzeszowie. Historia 3, Rzeszów 1993, str. 148. Za tekstem. W. Wierzbieńca. Z dziejów gminy żydowskiej w Rzeszowie.
M. E. Ożóg. Prasa Żydowska w Rzeszowie w latach 1918-1939. Prace Historyczno-Archiwalne.1996. str. 57
A. Sondej. W. Zin. Obrona pracy mgr. WSIZ. Rzeszów 2003. Prasa Żydowska w okresie międzywojennym w Rzeszowie 1918 – 1939.

  Autor pracy posiłkował się rodzinnymi dokumentami z zakresu sądownictwa z rejonu Sokołowa Małopolskiego i Rzeszowa. Osobiste dokumenty utrwaliły symbole, cechy kancelarii adwokackich w okresie Administracji Austriackiej. Praca wskazała na ludzi tzn. Adwokatury na terenie Sokołowa Młp, oraz częściową ocenę dokumentu na migrację Adwokatów Żydowskich z Rzeszowa.

A. Sondej. W. Zin. Tamże. Należy wspomnieć, iż pieczęć adwokacka miała swoją historię i była znaczącym herbem dla danego obszaru Adwokackiego. A znaczącym ośrodkiem edukacyjnym był Kraków, Wiedeń i Lwów na pograniczu Słowacji, Ukrainy i Polski. Więcej materiału źródłowego jest na stronie internetowej www.pogranicze.eu

Ziemia rzeszowska. Autor przeglądał oryginały gazety z UJ. Sprowadzone przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Rzeszowie, ul Sokoła. Teksty były bardzo zwięzłe w treści, krótkie, Polska gazeta.

S. Darłakowa. Prasa Rzeszowa XIX i XX wieku. Rzeszów 1966. str. 39-40

M. E. Ożóg. Prasa Żydowska w Rzeszowie w latach 1918-1939. Prace Historyczno-Archiwalne.1996. str. 68

F. Kotula. Losy Żydów rzeszowskich 1939 – 1944. Kronika tamtych dni. Str. 22

F. Kotula. Losy Żydów rzeszowskich 1939 – 1944. Kronika tamtych dni. Str. 23

Tamże. Oczekiwanie. str. 46

Oznaczenie granic getta miało literę X, oznaczało to początek i zapowiedz biblijnego Egiptu.

Tamże. Mowy: Roosevelt i Mołotow. Str. 48

Tamże. Mowy: Roosevelt i Mołotow. Str. 55

Tamże. Getto. Str. 80. Epidemia, jaka może wybuchnąć wymusza na lekarzach żydowskich, badań ludności zamieszkujących w getcie. Zarządzenie to było wydane z rąk dr Ehausa.

Tamże. Getto. Str. 89. Heilblum utrzymywał kontakt z ludźmi z getta przez piwnice i przejścia podziemne.

Tamże. Akcja 6 lipca 1942 roku. Str. 108

Tamże. Ostatni Akt tragedii. Str 178.
J. Madeyski. A. Żurowski. „Józef Szajna”. Wypowiedz pochodzi z fragmentu „Ostrzegam czas!” Międzynarodowa konferencja KBWE, Budapeszt 1985. Od Autora publikacji. Józef Szajna jest Rzeszowianinem. Filozof i reformator Teatru. Do największych widowisk J. Szajny należą Witkacy, Dante, Faust. Majakowski, Dante żywy, Dante współczesny, Deballage, Cervantes, Dobrodziej złodziei, Replika IV, Całą swoją młodość związał z Rzeszowem. Wywózka młodzieży Żydowskiej, której Szajna szczęśliwie uniknął upamiętnia kamienie, na których są nazwiska wywiezionych do obozu kolegów profesora - mieszczą się one na placu Cichociemnych. Pomnik PRZEJSCIE 2000. Inicjator i pomysłodawca Kopca Pojednania w Oświęcimiu. 
 J. Ambrosewicz - Jacobs. L. Hańdo. Dlaczego należy uczyć o Holokauście? UJ. Instytut Europeistyki. Tekst Natalia Aleksiun. Historia i pamięć Zagłady – śladami Centralnej Żydowskiej Komisji Historycznej. Czytając tę książkę można dowiedzieć się o publicystyce problematyki Holokaustu przez pryzmat ludzi, którzy przeżyli Obóz Koncentracyjny lub przez autorów, którzy opisali wydarzenia tamtego okresu w naukowej publikacji. Napotkać można strony internetowe www, do których przypisane są adresy, pamiątki, zdjęcia i historia np. www.amcha.org www.friendsofgfh.org www.annefrank.nl www.beit-warszawa.org.pl www.centrum-anielewicza.uw.edu.pl www.remember.org www.znak.com.pl/forum www.dialog.org.pl www.lauder.pl www.judaica.pl www.gfh.org.il http://www.holocaustcenter.org www.holocaust-trc.org www.janusz-korczak.de www.auschwitz.org.pl www.jewishmuseum.org.pl www.nizkor.org www.wiesenthal.com www.vhf.org i najważniejsza i najbardziej wiarygodna to www.yad-vashem.org.il

Polecam:
www.pl.pogranicze.eu
www.ua.pogranicze.eu
http://www.wiktorzin.pl

Foto

Galeria sztuki
Poezja



Jeśli chcesz to wyslij nam swój wiersz, fraszkę lub poemat na adres redakcja@pogranicze.eu, może umieścimy go/ją na stronie.

Artyści





Wspomagamy