Mapa serwisu Ukrainian English Slovak
Zapraszamy

Zapraszamy do umieszczania swoich poematów na naszej witrynie. Prosimy przesyłać je na adres redakcja@pogranicze.eu. Wybrane poematy zamieścimy, skontaktujemy sie z Państwem i zechcemy zamieścić zdjęcie autora oraz kilka słów o nim oczywiście za zgodą.
Dziękujemy redakcja
www.pogranicze.eu.

O autorach

Krzysztof J.Szpetkowski

Taniec
Opublikowano: 14.06.2008

Natalia Pięta

Kiedy noc nadchodzi wielkimi krokami,
boję się czy ujrzę jutro...
W ciemnym kącie pokoju
widzę jej migoczące ślepia.
A gdy usłyszę egzotyczny szczęk kastanietów
wybijających rytm Flamenco,
zatracam się w tańcu
wraz z moją drugą naturą.
Czarne mary, białe duchy
i te, które jeszcze nie zasłużyły na kolor,
wirują, a pośród nich
JA- królowa tańca, niedościgniona czasem,
niedościgniona bytem,
wychodząca mu naprzód...
A oto i ON w czarnym kapiszonie,
wyciąga do mnie lepkie ręce...
Tak, dziś mu ulegnę, Mistrzowi Ciemności
I wszystko stanie się proste...
Zamilkną kastaniety, zamilknę i ja...
I już prowadzi mnie do Tanga,
3 w tył, 1 w bok, gorzki pocałunek...
Każde jego tupnięcie jest słabnącym rytmem mego serca.
Każde jego mrugnięcie jest moim zatraceniem.
Nie ma tu dla was miejsca
o Komiźmie, Grotesko, Ironio!!!
Odejdźcie złe duchy...
Noc jest nasza o Mistrzu Ciemności
Prowadź mnie drogą rozkoszy ku wolności
Prowadź mnie Mistrzu władczą ręką
Prowadź mnie, proszę, ta niepewność jest moją udręką.
Godzina 0 rozchyla nogi,
szczerząc swoje straszne zębiska.
Kiwa palcem w moją stronę,
oblizując się na widok Czarnego Mistrza.
Wiem, że była jego kochanką,
piękną dziewczyną o perłowych włosach.
Pomnik jej postawił z miłości,
obiecywał wierność po grób...
Lecz zapomniał, że noc nie umiera,
że zawsze wraca potęgując swoje pragnienia.
Oddała mu swoje piękno,
oddała niewinność...
A on nasyciwszy pożądanie, porzucił ją...
końcem języka traktując jej wargi.
Ona już nigdy nie zgrzeszy,
ona już nie zamilknie. Spijać krew i łzy będzie
z naszych spoconych ramion.
Teraz nadszedł mój egzamin z życia.
Mojego  parszywego życia.
Pełnego gwałtu, strachu i nieprawości.
Rozliczam się z moich masek
maski matki, maski córki i kochanki.
Moich dzieci nienarodzonych
nie sposób dziś policzyć.
Nie sposób tez przeprosić...
Noc jest nasza o Mistrzu Ciemności
Prowadź mnie drogą rozkoszy ku wolności
Prowadź mnie Mistrzu władczą ręką
Prowadź, proszę, ta niepewność jest moją udręką.
Posuwamy się w głąb mojej świadomości
a Czarny Mistrz depcze moje pragnienia
wysysając życie z ostatnich komórek.
Jego dłonie błądzą po mym ciele,
szukając dawno utraconej niewinności.
Jego twarz nie zdradza rozczarowania
lecz ja wiem, że to kres naszego tańca,
że to kres mojego życia.
Obiecałam mu siebie sprzed lat,
A jego nie sposób oszukać.
Otrzepał płaszcz,
wytarł buty o moją duszę
I odszedł, a ja stałam się psem,
skomlącym na widok gnata.

O autorach

Natalia Pięta
studentka filologii polskiej na Uniwersytecie Rzeszowskim