Mapa serwisu Ukrainian English Slovak
Odwiedzaj...




==================
Śladami historii
trasa północna PL
zamek Kurozwęki, Ujazd ruiny zamku Krzyżtopór, ruiny zamku Janowiec, Kazimierz Dolny, do Zamościa i Horyńca Zdroju...

==================










HISTORIA
Artykuły
Krajobrazy utracone...
Opublikowano 20.07.2015



Tajemniczy ogród

   W założeniu teoretycznym, kształtowanym przez literaturę, ogród romantyczny miał rozwijać kult dzikiej natury, a także pobudzać zainteresowania botaniczne, co przejawiało się w rozmaitych formach kolekcjonowania sprowadzanych z różnych stron świata roślin ozdobnych. Znacząco zwiększa się powierzchnia ogrodu, aby poprawić jego walory widokowe i odpowiednio eksponować niezliczone okazy flory. Pojawiają się w nim też sztuczne ruiny, groty i pustelnie, które pełnią niekiedy funkcje mieszkalne lub wypoczynkowe. W architekturze ogrodowej coraz wyraźniej widać wpływy stylu gotyckiego. Było to efektem ogólnego wówczas wzrostu zainteresowania średniowieczem.

    Na terenie Polski powstawanie ogrodów romantycznych bardzo silnie związane zostało z próbami nawiązania do rodzimej tradycji i kultury. Ich tworzeniu towarzyszył bogaty program literacki, w którym niebagatelną rolę odgrywało zainteresowanie pełnym naturalnego uroku życiem wiejskim.
   Również i tutaj ogrody stają się bardziej przestrzenne i harmonijnie powiązane z otaczającym je krajobrazem. Przemiany te dotyczyły oczywiście obiektów już istniejących, jak np.znany park księżnej Izabeli Czartoryskiej w Puławach, ale pełnej i niczym nie skrępowanej realizacji nowe idee kształtowania przyrodniczego otoczenia mogły doczekać się tylko na dziewiczym terenie. Do przeprowadzenia z powodzeniem takiego przedsięwzięcia niezbędne były jednak trzy podstawowe czynniki: wielka fortuna, potężna inspiracja oraz odpowiednia lokalizacja. I oczywiście, w owych ciężkich czasach rozbiorów potrzebny był właściwy człowiek!

Zofiówka – romantyczny ogród krajobrazowy w Humaniu.
   Okazał się nim Stanisław Szczęsny Potocki, wojewoda ruski, generał, targowiczanin, osoba dobrze widziana "u dworu" w Petersburgu, właściciel tysięcy hektarów ziemi i tysięcy żyjących na tych ziemiach poddanych chłopów. Pieniędzy i wpływów zatem nie brakowało.
    28 kwietnia 1798 roku, po długich i kosztownych staraniach, Potocki poślubił Zofię Wittową, znaną też jako Zofia Glavani (primo voto Witt) lub Sophie de Tchelitche (Celice de Maurocordato). Och, cóż to była za kobieta! Na temat tajemnicy jej pochodzenia i burzliwego życia napisano tomy, jej postać do dzisiaj wzbudza emocje i wywołuje ostre spory. Piękna i ambitna, kochająca i namiętnie kochana, wywalczyła sobie pozycję na szczytach ówczesnej hierarchii społecznej. Nieodrodna córa swojej epoki! A więc znalazła się i muza. Należało jeszcze tylko wyszukać dobre miejsce.
   W dziedzicznych dobrach humańskich Szczęsnego Potockiego, na północ od leżącego w środkowej części Ukrainy Humania (zabór rosyjski), rozciągały się tereny pozbawione drzew, ale za to obfitujące w granitowe skały. Obszar ten przecinały też liczne wąwozy. Szczególnie malowniczy widok przedstawiała urocza dolina rzeczki Kamionki. To tam właśnie, wokół przekształconego jaru wymienionej rzeki, miała zostać ucieleśniona idea romantycznego ogrodu krajobrazowego, przybierając postać parku - arcydzieła godnego potężnego fundatora, biegłego architekta i imienia swojej patronki.
   Szczęśliwy małżonek zlecił realizację swoich marzeń pochodzącemu z Gdańska inżynierowi wojskowemu Ludwikowi Chrystianowi Metzellowi, kapitanowi artylerii, który znał się doskonale na prowadzeniu wielkich prac ziemnych. Wykonał on projekt topograficzny i architektoniczny założenia ogrodowego, mającego początkowo zajmować obszar ok. 150 hektarów. Roboty rozpoczęto w roku 1796. Całe zastępy pańszczyźnianych chłopów niwelowały teren, przygotowując miejsce pod sztuczne stawy, wodospady i kanały. Albowiem to właśnie zespół trzech stawów - każdy usytuowany na innym poziomie - oraz łączące je kaskady Kamionki miały stać się "motywem przewodnim" nowego ogrodu.
   A woda powinna spływać, jak na ramiona spadają bujne sploty Jej włosów, a stawy powinny posiadać głębię spojrzenia Jej ogromnych oczu, a wzniesienia powinny oddawać kształty... Ale powróćmy do naszych rabatek!
    Różnica poziomów między Stawem Górnym a Stawem Dolnym wynosiła 23 metry. Staw Dolny liczył 81 tys. m kw. powierzchni. Usypano na nim sztuczną wyspę z największą w ówczesnej Europie fontanną, której wodny pióropusz wznosił się za sprawą urządzeń hydraulicznych na wysokość ok. 20 metrów. Między stawami powstała pierwsza kaskada - Wielki Wodospad - o wysokości 14 metrów, a ponadto łączył je podziemny kanał ("Styks") ze śluzą, po którym pływały łodzie. Staw Środkowy zwany "morzem słodkim" również posiadał wysepkę, zwaną "wyspą miłości".
  
Poszczególne części parku także otrzymały swoje nazwy - zwykle nawiązujące do antyku. Były tam zatem np. "Pola Elizejskie" oraz słynna skalna "Dolina Olbrzymów" z piętrzącymi się wielkimi głazami o fantastycznych kształtach.

   A strzelista fontanna miała symbolizować ogrom szczęścia i radości przebywania z Nią, a wodospad - potęgę i żar miłości do Niej, a Styks - lęk przed rozstaniem z Nią, a... Cóż za niesforne pióro, wciąż zbaczające na niewłaściwe ścieżki!
   Po ukończeniu podstawowych robót terenowych oraz wytyczeniu alejek i dróżek spacerowych, przystąpiono do instalowania infrastruktury technicznej i wznoszenia obiektów ogrodowej architektury. Do wykonania tych specjalistycznych prac zatrudniono ok. 800 rzemieślników i wykwalifikowanych robotników.
   Tak więc powstał amfiteatr, a także altany, pawilony, sztuczne groty, tarasy widokowe, obeliski i liczne mostki. Wymieńmy tu chociażby grotę Grzmotów pod wodospadem, źródło Hypokrene, Strugę Trzech Łez z symboliczną złamaną kolumną, grotę Strachu i Wątpliwości, grotę Apollina i grotę Króla Łokietka. Była też "samotnia", "skała leukadyjska" oraz "labirynt kreteński".
    Na szczególniejszą uwagę zasługuje usytuowana przy drugiej kaskadzie Świątynia Wenery ze statuą bogini wewnątrz, zwana też "Grotą Tetydy", "Świątynią Egipską" lub "Świątynią Kanopa". Od frontu zdobiły ją cztery granitowe kolumny, podtrzymujące belkowanie zwieńczone półkolistą arkadę z kolorowego szkła. Nad całością górował mostek z ażurową balustradą i kolejną arkadą, przez którą po stopniach spływała woda ze Stawu Górnego. Powstały w ten sposób płaszcz wodny tworzył przed kolumnadą półprzeźroczystą zasłonę, zwaną "fartuszkiem Zosi" lub "prześcieradłem Wenery". Strumienie wody osłaniały wejście do obszernej groty - jednego z wielu miejsc w parku, przeznaczonych do wypoczynku i kontemplacji.
   Ozdobą parku miały być także kamienne wazony antyczne i różne rzeźby. Na sąsiadujących ze Stawem Dolnym Polach Elizejskich ustawiono m.in. pomnik Tadeusza Kościuszki, ks. Józefa Poniatowskiego i Stanisława Trembeckiego. Rozmaite monumenty sprowadzono z Francji, Grecji i Włoch.
    W sumie znalazło się w parku 59 wszelkiego rodzaju dzieł architektonicznych. Niezbędne maszyny, urządzenia techniczne do wodotrysków i fontann oraz marmury i gotowe elementy Metzell zamawiał w zachodniej Europie. A pieczary miały skrywać Jej mroczne tajemnice, a odludne samotnie - Jej lęki, a wyspy - dawać nadzieję na chwile spędzane we dwoje w miłosnym uścisku... Ale to już nie powinno nas interesować!
   Niezwykle odpowiedzialnym zadaniem było wykreowanie odpowiedniej szaty roślinnej. Najróżniejsze drzewa i sadzonki przywieziono z Kaukazu, Krymu, Turcji i z wielu innych zakątków Europy i świata. Posadzono łącznie 512 rozmaitych gatunków flory. Nie wszystkie oczywiście się przyjęły na tamtejszej glebie i nie wszystkie przetrwały panujące tam warunki klimatyczne. W następnych dziesięcioleciach i wiekach, aż po dzisiejsze czasy, dokonywano w tym zakresie wielu zmian, a i sama natura też nie pozostawała bezczynna. Odnotujmy więc tylko, że w parku rosły lub rosną jodły balsamiczne, orzeszniki, tulipanowce, cyprysiki błotne, miłorzęby japońskie, buki i niezliczone gatunki pnączy oraz kwiatów.
   A posągi musiały oddawać ponętne linie Jej ciała, a drzewa musiały tak przechylać się na wietrze, jak wdzięcznie przegina się gibka Jej kibić, a pączki i rozchylone płatki kwiatów miały być odbiciem karnacji Jej lica i... Ani słowa więcej!
    Do 1800 roku udało się zakończyć prace w najważniejszej część parku, z dwoma stawami i kaskadami. Dopiero jednak w maju 1802 roku Szczęsny Potocki uroczyście podarował swej uroczej żonie - w dniu jej urodzin - owo dzieło wieloletnich trudów, które na cześć solenizantki nazwał Sofijówką. Będzie to miejsce nosiło później nazwę "Carycyn Sad" i "Sofijewka", aż w końcu utrwali się miano najbardziej nam znane - Zofiówka.
   W pisanym na zamówienie Potockiego poemacie "Sofiówka", opiewając piękno wspólnego dzieła natury i rąk ludzkich, Stanisław Trembecki nazwie park Zofii "ósmym cudem świata", a francuski pisarz Auguste de Lagarde określi Zofiówkę mianem "dzieła miłości".
   Dalsze, ale już mniej intensywne upiększanie i wzbogacanie parku trwało do roku 1805, kiedy to umiera fundator. Działano z mniejszym rozmachem, ponieważ czasy były niespokojne, pojawiły się kłopoty rodzinne, w szkatule dostrzeżono dno, a i miłość jakby nieco ostygła. Chociaż w obliczu afektu niezbyt wypada mówić o pieniądzach, to jednak zaznaczmy, iż koszt budowy i wyposażenia 160-hektarowego parku pod Humaniem był ogromny. Zwykle podaje się, że wyniósł on ok. 15 milionów złotych polskich, ale rzeczywista suma wydatków z wielu względów trudna jest do ustalenia.
   Nawet jednak tak wielkie nakłady finansowe i trwające blisko 10 lat prace nie doprowadziły do pełnej realizacji pierwotnego projektu ogromnego założenia ogrodowego. Niektórych pomysłów nie wykonano, wiele rzeczy nie zostało dokończonych, a inne zmieniono. Następcy Szczęsnego Potockiego nie kontynuowali już tego przedsięwzięcia.
    W roku 1832 humańskie dobra Potockich wraz z Zofiówką zostały skonfiskowane przez cara Mikołaja I pod pretekstem udziału w Powstaniu Listopadowym Aleksandra Potockiego, syna Szczęsnego. Władca uznał park godnym swojej małżonki, imperatorowej Aleksandry. Powstają wtedy gotyckie, a następnie utrzymane w antycznym stylu wieże, pojawiają się nowe groty, a inne elementy znikają. W 1841 roku zbudowano altanę chińską, klasycystyczny Pawilon Flory i Pawilon Różany oraz okazałą bramę wjazdową z dwoma symetrycznie ustawionymi pawilonami dla strażników. Jednocześnie usuwane są powoli pomniki przypominające o polskiej przeszłości.
   Rozwój nauk przyrodniczych spowodował, że w roku 1859 Zofiówkę przekazano pod zarząd słynnej pięcioklasowej szkole ogrodniczo-rolniczej, przeniesionej z Odessy do Humania. Nastąpił wtedy pomyślny czas dla parku, który wzbogacono wieloma nowymi okazami roślin. Obiekt udostępniony był do zwiedzania. Przewodniki z początków XX wieku zalecają, aby park odwiedzać zwłaszcza w niedziele i święta, gdyż wtedy właśnie uruchamiano wodotryski.
    Po pierwszej wojnie światowej i rewolucji Zofiówka znalazła się w granicach Rosji Sowieckiej. Na szczęście to urokliwe miejsce w dalszym ciągu utrzymywano w dość dobrym stanie, chociaż straciło wiele - jak zresztą wszystko wokół - z dawnego splendoru i blasku.
   Podczas drugiej wojny światowej park uległ znacznej dewastacji. W latach powojennych został odrestaurowany i przekazany pod opiekę placówkom naukowym, co wpłynęło pozytywnie na utrzymanie starej i rozwój nowej szaty roślinnej.
   Obecnie park Zofiówka w Humaniu znajduje się na terytorium Ukrainy w obwodzie czerkaskim. Jest w dobrym stanie, przeto chętnie i licznie goszczą w nim turyści. Mimo strat poniesionych na skutek srogiej zimy i powodzi w 1979 roku, w odnowionym parku, który ma teraz 180 hektarów powierzchni, rośnie ponad 3300 gatunków i odmian drzew, krzewów i innych roślin z całego świata.
   A gdy ostatni spacerowicze opuszczą parkowe aleje, gdy dozorcy zakończą obchód powierzonych ich pieczy rewirów, zrazu cichutko, a następnie coraz głośniej i śmielej, w szmerze wody i szumie starych drzew daje się słyszeć tęskne wołanie: Ach, gdzie żeś ty, Sophie?! Gdzie żeś ty...
Marek Żukow-Karczewski

Historia...

Krzyżtopór - fot. Zakapior

Zapraszamy...


==================
Śladami historii
trasa południowa PL
z zamku Niedzica przez ruiny zamku Czorsztyn, Pieniny, Szczawnice Zdrój do Krynicy Zdrój, Szymbarku, następnie wzdłuż rzeki Dunajec zwiedzamy Tropsztyn, Czchów i bardziej na północ Wiśnicz i Dębno...
==================







==================
Śladami historii
trasa centralna PL
z Kalwarii Pacławskiej do Przemyśla, zobacz zamek Kazimierzowski i Palatium, dalej przez zamek Krasiczyn, Jarosław, Pruchnik, Przeworsk, Łańcut miasto i zamek, Rzeszów, ruiny zamku Odrzykoń, Krosno do Iwonicza Zdrój i dalej do Rymanowa Zdrój i Sanoka, zobacz zamek Królowej Bony...

==================