Mapa serwisu Ukrainian English Slovak
Odwiedzaj...




==================
Śladami historii
trasa północna PL
zamek Kurozwęki, Ujazd ruiny zamku Krzyżtopór, ruiny zamku Janowiec, Kazimierz Dolny, do Zamościa i Horyńca Zdroju...

==================










HISTORIA
Artykuły
Zamki Podkarpacia /2
Opublikowano 20.03.2008

... przyjedź, zobacz, komentuj...
odwiedzajhttp://pogranicze.eu/pl/gallery/


Przemyśl  zamek "Kazimierzowski " Królewski

   Zamek w Przemyślu usytuowany na wzgórzu, na wysokości 270 metrów nad poziomem morza wysoko nad miastem, nawet latem wśród bujnej zieleni stanowi jeden z charakterystycznych elementów przemyskiego krajobrazu. Wzgórze zamkowe, na którym stoi zamek o powierzchni 1 ha jest ze wszystkich stron otoczone stromymi zboczami. Nazwę swą wzięło od wzniesionego po roku 1340, za panowania Kazimierza Wielkiego, murowanego zamku w stylu gotyckim, z którego do dzisiaj zachowała się jedynie brama wjazdowa.
    Niestety zniszczenia wojenne i pożary niewiele pozostawiły z tamtejszego zamku. Więcej dziś wiemy o czworobocznym zamku bastejowym budowanym  w miejsce tego zniszczonego przez Piotra Kmitę w latach 1514-1553, ówczesnego starostę przemyskiego. Wówczas zamek z dwukondygnacyjną bramą wjazdową i masywnymi kurtynami wyposażonymi w hurdycje  budowany był na zlecenie Zygmunta Starego. Od strony wjazdu przylegał do zamku „przygródek” otoczony drewnianym parkanem, wałami oraz palisadą stanowił cześć gospodarczą, jak i pomocniczy punkt obronny.  Zamek właściwy zajmował natomiast obszar o rzucie czworoboku utworzonego przez kurtyny, wzmocnione w narożach basztami wyznaczającymi kierunki świata. Trzy baszty miały kształt koła, natomiast baszta południowa kształtem zbliżała się do czworoboku. W kurtynie północno -zachodniej znajdowała się brama wjazdowa. W części południowo- wschodniej i południowo zachodniej stały budynki mieszkalne, a części wschodniej drewniane zabudowania gospodarcze. Bramę wjazdowa do zamku oddzielała fosa i drzwi żelazne oraz drewniane od przygródka.  Przez fosę przerzucano z zamku most zwodzony. Prócz normalnej drogi kołowej, która na górę zamkowa wiodła od zachodu, istniała tez w drewnianej baszcie przygródka od strony południowo-zachodniej mała furtka. Ułatwiała ona wejście do zamku pieszym. Jeszcze w 1835 roku wzgórze zamkowe było zupełnie pozbawione drzew i krzewów, co miało utrudnić wrogowi dostęp do zamku. U podnóża zamku, gdzie dzisiaj jest park miejski, znajdowały się starościńskie ogrody warzywne, winnice, łąki a z tyłu sadzawki i kamieniołomy.
   Wygląd zamku przebudowanego przez Piotra Kmitę znamy dobrze dzięki inwentarzom sporządzonym w latach 1553 i 1569. Narys elementów opisanych w inwentarzach potwierdził się później w pracach archeologicznych.
   W latach 1616-1631 zamek ulegał kolejnym przebudowaniom. Tym razem przebudowy przeprowadzał hrabia Marcin Krasicki, starosta przemyski. Z polecenia Krasickiego pracami na zamku kierował Galeazzo Appiani, który w tym czasie budował także zamek w Krasiczynie, ponieważ hrabia Marcin Krasicki chciał uczynić z zamku piękną, pałacową, przepyszna rezydencję możemy w pewnych elementach zamku odnaleźć jego podobieństwo do Zamku w Krasiczynie. Niestety dotyczy to tylko małej części zamku, ponieważ przedsięwzięcie starosty nigdy nie zostało ukończone. Zdążył on jedynie podwyższyć baszty zwięczając je manierystycznymi, koronkowymi attykami, oraz wybudował nowy budynek mieszkalny z krużgankami przy kurtynie północno-wschodniej, który miał być początkiem obudowy całości dziedzińca międzywieżowymi traktami mieszkalnymi. W XVII wieku sejmiki ziemskie i Sejm uchwalały pewne kwoty na naprawę i wyposażenie zamku. Zadanie poprawy walorów obronnych zamku przypadło wówczas Marcinowi Kąckiemu, jednak nic on nie uczynił w tej kwestii. W 1678 roku urządził jedynie na zamku zbrojownię, natomiast sam zamek zaczął popadać w ruinę.
   Już w XVII wieku przestało istnieć drewniane podegrodzie  przy zamku, dewastacji uległy dwie baszty: południowa i zachodnia oraz kurtyna między nimi. Dopiero w 1759 roku jeden z ostatnich starostów przemyskich, późniejszy król Polski, Stanisław Poniatowski zajął się odnawianiem zamku. Wówczas zniszczone dwie baszty oraz kurtyna między nimi została odbudowana, a nowy mur kamienny przesunięto wewnątrz dziedzińca o około 10 cm. Do budynku bramnego dobudowano przypory.
    Po zajęciu Przemyśla przez Austriaków 1774 roku w niszczejącym zamku planowali oni urządzić więzienie. Ta jednak przebudowa nie doszła do skutku, a ostatecznie wykorzystano go na koszary i magazyny. W 1842 roku na wzgórzu urządzono park miejski sadząc m. in. drzewa. Po oddaniu zamku przez rząd austriacki miastu w 1865 był on restaurowany na koszt gminy miejskiej a w roku 1885 zyskało w nim siedzibę Towarzystwo Dramatyczne im. A. Fredry "FREDREUM" - jeden z najstarszych w Europie zespołów artystycznych. W latach dwudziestych ważną role w konserwacji i restauracji zamku przemyskiego odegrało przemyskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk, kiedy to odrestaurowano basztę północną. Natomiast latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych odbudowano baszty południowa i zachodnią okrągłą oraz łącząca je kurtynę.
   Obecnie Zamek Kazimierzowski wraz z dziedzińcem zajmuje około 0,5 ha. Od strony północno-zachodniej znajduje się brama wjazdowa, a od północnego wschodu część skrzydła z dwoma basztami w narożach.
   Na dziedzińcu zamkowym odkryto fundamenty romańskiej rotundy z absydą i pallatium datowane na panowanie Bolesława Chrobrego.


Zawada  k/Dębicy zamek Raczyńskich
 Zamek zbudowany został około 1656 roku przez rodzinę Ligęzów. Była to budowla obronna z czterema basztami.
 
Późniejszymi właścicielami zamku były rodziny Przebendowskich, Bielińskich i Radziwiłłów.

Przez wszystkie te lata niezbyt troszczono się o budowlę i stopniowo chyliła się ona ku upadkowi. W 1819 roku Anna Radziwiłłówna wnosi zamek w Zawadzie jako wiano swojemu mężowi Atanazemu Raczyńskiemu. On też postanowił odnowić dawne założenie. Wielki budynek mieszkalny przykryty został czterospadowym dachem, a okalający posesję kamienny mur oddzielał ją od dużego parku. W tym czasie w zamku znajdowała się bogata galeria obrazów a także duży księgozbiór.

 Podczas pierwszej wojny światowej zamek został obrabowany i spalony przez wojska rosyjskie.

W 1920 roku na miejscu częściowo zniszczonego zamku zbudowano neobarokowy pałac a pozostałą część zamku odrestaurowano.

Do dzisiaj z najstarszej budowli dotrwała baszta z kaplicą, okrągła wieża oraz mur obronny a w nim XIX wieczna brama wjazdowa. Pozostałe budowle jak suszarnia chmielu czy budynek rządcy pochodzą z XIX wieku.

Legenda
 Wieś Zawada jest położona nad potokiem Zawadka, między Ropczycami a Dębicą. Została założona przypuszczalnie w XIV wieku, a w 1470 roku była własnością Spytka z Melsztyna. Z miejscowością tą wiąże się interesujące podanie ludowe spisane w XIX wieku przez Macieja Bogusza Stęczyńskiego:
"Jest przecie w okolicy Zawady podanie ludu dosyć romantyczne do tego miejsca przykute, które rozpowiada prostemu gminu wyrazami, że:"...
"Dawnemi czasy, jak dziadowie ojcom, a ojcowie nam powiadali żył pan Mikołaj Ligęza (kasztelan wiślicki, starosta biecki, a pamiętając na śmierć swoją wystawił nadgrobek dla siebie w kościele farnym w Bieczu na chwałę Bogu a potomkom na pamiątkę. A był to wielki pan, miał obszerne włości, własnych na dworze utrzymywał żołnierzy i  stawiał ich w pole w każdej potrzebie ojczyzny. Mieszkał często w Bieczu, czasem w Gorlicach a najrzadziej w Zawadzie, bo mu się mieszkanie w tej swojej majętności nie podobało. A więc wystawił nowy zamek z wielkim kosztem i okazałością, i chętnie z okien spoglądał na rozległe obszary chlebodajne, otaczające pańskie pomieszkanie. Tymczasem diabeł, co nigdy nie śpi i nie spoczywa, a nie cierpi ludzi poczciwych i porządnych przyszedł jednej nocy do pana Ligęzy, i nuż go łajać zelżywymi słowy, że sobie nadgrobek w Bieczu a nie w tym zamku wystawił. Pan kasztelan poznał diabła, nie uląkł się go, jeno się przeżegnał, a kusego diabła ta tęgo wodą święconą skropił, że zmyty szatan umknął przez dziurkę od klucza. A że drugiej nocy diabeł powtórzył natarczką pokusę i swe nieznośne szlacheckiemu uchu obelgi, pan Ligęza rozgniewany zdjął pilno kropielnicę ze ściany, która mu nad głową wisiała, a tak rzęsiście zachlusnął diabłu oczy i pysk, że ledwie zdołał trafić do klamki.  A że diabeł taki mściwy jak człowiek, a zawziętszy jeszcze od Mazura, więc innych szatańskich imał się sztuczek, i raz w czasie burzy wśród grzmotów i łyskawic, gdy mu się nie udało spalić dom kasztelana, bo dom był poświęcony, a kasztelan prawowierny chrześcijanin, wysypał dwie ogromne mogiły poprzed zamkowemi oknami. A gdy burza ustała i wokoło zajaśniało słońce, w zamku było ciemno, bo mogiły szatańskie zasłaniały. Zasmucony kasztelan na próżno sprowadzał biegłych ludzi i różnych wróżów ; mogiły których się nie imały ani ryskal ani zaklęcia, zostały mogiłami, aż póki nie umarł pan Ligęza. Zdaje się jednakże, że ze zmianą czasów i władza szatańska się zmieniła, bo dzisiaj ani śladu nie ma owych mogił, a z okien zamkowych wzrok wrony buja po trawnikach i gajach ogrodowych".



Sanok  zamek Królewski - królowej Bony
 Budynek zamkowy został wzniesiony na zlecenie króla Kazimierza Wielkiego przez starostę Mikołaja Wolskiego w latach 1523-48, z dobudowanymi później dwoma skrzydłami, w swojej ponad czterystuletniej historii zatracał pierwotny wygląd, ulegając potrzebom i gustom kolejnych gospodarzy. Badania wykopaliskowe, materiał źródłowy i ikonograficzny pozwały na częściowe odtworzenie jego wyglądu, lecz dopiero kapitalny remont budynku zamkowego ujawnił ukryte w czasie licznych przebudowań i napraw podziały wewnętrzne, układ okien i drzwi, elementy kamieniarki, które zostały zachowane i - jeśli to było możliwe - zrekonstruowane. Zamek w czasie swojej świetności był okazałą rezydencją, stanowiącą własność królewską - tytułem oprawy królowej Bony, której rodowy kartusz herbowy Sforzów pozostał w herbie Sanoka do dziś. Przy murach obwodowych, po obydwu stronach bramy, funkcjonowało zaplecze gospodarcze - pomieszczenia mieszkalne dla służby, stajnie, wozownia, zbrojownia, kuchnia, łaźnia, piekarnia, browar, których fundamenty odsłaniane są w trakcie  trwających od kilku lat wykopalisk. Zachowana do dzisiaj studnia powstała za czasów starosty Mikołaja Wolskiego w 1 połowie XVI wieku Zespół zamkowy powstał na terenie wzgórza nad Sanem, oddzielonego ukształtowaniem, ale ściśle związanego z miastem, które uzyskało prawa jeszcze w okresie przynależności do Rusi w 1339 roku a w 1340 wraz z przyległymi ziemiami przyłączone zostało do Korony. Na wzniesieniu nadsańskim istniała średniowieczna warownia z zamkiem, którego gośćmi byli: Kazimierz Wielki, Władysław Jagiełło z trzecią żoną Elżbietą Granowską z Pilczy (po ślubie w Sanoku), kardynał Oleśnicki, a rezydowały: czwarta żona Władysława Jagiełły - królowa Zofia (Sonka) i królowa Izabela Węgierska, wdowa po Janie Zapolyi. Zamek średniowieczny (prawdopodobnie północna część obecnego budynku), mury obronne o grubości 4 łokci (2,4 m), masywna, kamienna, gotycka wieża z czasów króla Kazimierza Wielkiego, wieża ceglana, most zwodzony i fosy - stanowiły potężny zespół obronny, będący jednocześnie ważnym punktem strategicznym na pograniczu polsko – rusko - węgierskim. Obecność ciosów romańskich w reliktach architektury gotyckiej daje nadzieję na cofnięcie metryki murowanych przedsięwzięć budowlanych. Natomiast cmentarzysko, ślady wałów ziemnych, drewnianych budowli mieszkalnych, jamy o charakterze gospodarczym, duża ilość zabytkowych przedmiotów codziennego użytku i militariów odsłoniętych w trakcie wykopalisk - dokumentuje życie wczesnośredniowiecznego grodu obronnego, usytuowanego na wzgórzu od końca XI w. Prowadzone w latach dziewięćdziesiątych prace budowlano-konserwatorskie pozwoliły w dużym stopniu przywrócić głównej budowli wygląd z roku 1558, znany dość dobrze dzięki zachowanemu inwentarzowi. Prawie w niezmienionym stanie zachowały się piwnice zamku, do których prowadziły schodki z dziedzińca. Poziom piwnic był zróżnicowany, zamiast podłogi była ubita ziemia. Drewniane stropy zmieniono na kamienne sklepienia dopiero między 1548 a 1558 rokiem. Wówczas również duże piwnice pod izbą i sienią przedzielono murem działowym na mniejsze, połączone między sobą przejściem z kamiennym portalem. W XIX wieku zasypano zejścia zewnętrzne i przekuto przejścia wewnętrzne między piwnicami. W trakcie prac konserwatorskich, kierując się względami ekspozycyjnymi, pogłębiono piwnice i położono ceglaną posadzkę. Główne wejście do zamku, umieszczone na prawo od osi budynku, zdobione było kamiennym (piaskowiec) portalem zwieńczonym klasycznym trójpodziałem z wypukłym gzymsem, fryzem, w którym umieszczone były herby: po środku orzeł, po bokach herb Sforzów - związanych z własnością królowej Bony i litewska "Pogoń". Architraw powiązany był z kamieniami węgarów. W obszernej sieni kamienne portale wprowadzały do znajdujących się w amfiladzie izb i komnat. Z prawej strony zachowało się kamienne obramienie otworu piecowego. Nie zachowany piec znajdował się w izdebce obok sieni. Z sieni prowadziła drewniana klatka schodowa. Aktualna została wybudowana w mniejszych salach, tak jak w XIX wieku zrobili to przebudowujący zamek Austriacy. Oni też zatarli renesansowy charakter budowli, wyrzucając renesansową kamieniarkę, przemurowując otwory drzwiowe i okienne. Dzięki odkryciom autentycznej kamieniarki, w XIX-wiecznych przemurowaniach zostały zrekonstruowane prawie wszystkie portale i w całości kamieniarka okienna. W dwóch (południowej i północnej) komnatach piętra portale prowadziły do tzw. "miejsca potrzebnego" - ówczesnych zamkowych ubikacji. Przy jednym z portali zachowało się częściowo lavabo - kamienna umywalka. We wnętrzach zrekonstruowano drewniane stropy, a na posadzkę zgodnie z opisem inwentarzowym zastosowano cegłę.

Rzeszów
... dawna rezydencja rzeszowskiej linii rodu Lubomirskich...

... zamek przy placu Śreniawitów...
Pierwsza wzmianka o Rzeszowie pochodzi z akt królewskich dotyczących nadania osady przez Kazimierza Wielkiego Janowi Pakosławicowi. Jego potomkowie od nazwy miasta przyjęli nazwisko Rzeszowskich. Prawdopodobnie istniał w tamtych czasach w obrębie miejskich obwarowań zameczek będący rodową siedzibą Rzeszowskich.
 W roku 1458 Rzeszów został spustoszony podczas najazdu Włochów, a niedługo potem Tatarów, którzy osadę spalili. Po wygaśnięciu rodu Rzeszowskich wdowa po ostatnim ich przedstawicielu wyszła za mąż za Mikołaja Spytka Lizęgę. To on w początku XVII wieku rozpoczął budowę zamku, który miał stać się silną warownią mogącą stawić czoło najazdom, jakich Rzeszów już niejednokrotnie doświadczył. Budowa zamku trwała prawdopodobnie do około 1620 roku, a niedługo potem, w 1624 roku, dzięki fortyfikacjom Rzeszów odparł atak Tatarów.
 Mikołaj Lizęga także nie pozostawił męskiego potomka. Zamek i miasto drogą mariaży i dziedziczenia przeszły kolejno w ręce Ostrogskich a następnie Lubomirskich.
Po śmierci Ligęzy właścicielką zamku została jego młodsza córka i jej mąż - Jerzy Sebastian Lubomirski. Wkrótce rozpoczęła się ponowna przebudowa obiektu w II połowie XVII wieku. Rozbudowano zamkowe obwarowania i otoczono zamek kamiennymi fortyfikacjami typu bastionowego, które mogły oprzeć się nawet silnej armii i które zachowały się do dziś. Projekt tych prac wykonał architekt pochodzenia holenderskiego - Tylman z Gameren.
Zamek zgodnie z założeniami stał się jedną z potężniejszych polskich twierdz.
 W czasie potopu szwedzkiego, po opuszczeniu kraju przez prawowitego króla Jana Kazimierza, wierne mu wojska miały w swych rękach cztery potężne twierdze: Jasną Górę, Lwów, Łańcut oraz Rzeszów. Właśnie twierdza rzeszowska była jednym z ośrodków kierowania mobilizacją narodu przeciwko szwedzkiemu najeźdźcy. Marszałek Wielki Koronny Hieronim Sebastian Lubomirski z zamku rzeszowskiego kierował powoływaniem i organizacją pospolitego ruszenia. Były to najważniejsze chwile w historii tej fortecy.
W XVII wieku rzeszowska rezydencja przekształciła się w nowoczesny jak na owe czasy zamek typu palazzo in fortezza. Przy budowie twierdzy, jako ściany zewnętrzne trzech skrzydeł wykorzystano mury kurtynowe poprzedniej fortecy, czwarte skrzydło miał stanowić przedłużony budynek "dworu obronnego".

 Wówczas zamek stał się budowlą o czterech dwukondygnacyjnych skrzydłach, z piętrową bramą na osi skrzydła zachodniego. Warownię otaczał mur kurtynowy z kamienia o grubości ponad 1,5 m, w którym umieszczono szczelinowe strzelnice. Elewacje zewnętrzne zostały ozdobione trójkątnymi szczytami wieńczącymi skrajne i środkowe partie fasad, zakończone od dołu na boniowanych pilastrach.
 25 stycznia 1735 roku zajmowany przez Sasów zamek spłonął, ale szybko podjęto jego odbudowę. Po śmierci Franciszka Lubomirskiego, w 1812 roku zamek przeznaczono na siedzibę urzędu cyrkularnego sądu i więzienie, a w 1820 roku został oficjalnie wykupiony przez Austriaków, co niestety negatywnie odbiło się na jego stanie.

 Na początku XX wieku rozpoczęto, więc jego gruntowną przebudowę, która właściwie polegała na wzniesieniu nowej budowli od podstaw, która zachowała się do dziś. Masywną bryłę zamku tworzy dwupiętrowy, zamknięty w czworobok budynek z lat 1903-05 z obszernym dziedzińcem pośrodku i zachowaną starą wysoką wieżą bramną od zachodu pochodzącą z XVII – XVIII wieku. Sześciokondygnacyjna wieża z gankiem dla straży zwieńczona jest ciekawym hełmem wykonanym w 1906 roku według pierwotnego, barokowego wzoru.

 Zamek otacza czworobok kamiennych fortyfikacji z wydłużonymi bastionami na narożach. Bastiony noszą imiona: Św. Franciszka, (płn-zach), Św. Andrzeja (płn-wsch), Św. Hieronima (płd-wsch) i Św. Marii (płd-zach). Na narożach bastionów widoczne są kamienne wieżyczki, (kawaliery) z rzeźbionymi plakietami patronów z 1746 roku. Od strony północnej i wschodniej zachowały się resztki fos, a w kurtynie północnej wylot tunelu wycieczkowego.
W latach 1821 - 1981 więzienie. Obecnie siedziba sądu. Po wielu remontach odnawiających zamek na zewnątrz jak i jego wnętrza pięknie się prezentują.
Bohdan Zhukiewicz

zobacz -  http://pogranicze.eu/pl/gallery/
foto (bo, zakapior) oraz z kolekcji rodziny Hadałów

Historia...

Krzyżtopór - fot. Zakapior

Zapraszamy...


==================
Śladami historii
trasa południowa PL
z zamku Niedzica przez ruiny zamku Czorsztyn, Pieniny, Szczawnice Zdrój do Krynicy Zdrój, Szymbarku, następnie wzdłuż rzeki Dunajec zwiedzamy Tropsztyn, Czchów i bardziej na północ Wiśnicz i Dębno...
==================







==================
Śladami historii
trasa centralna PL
z Kalwarii Pacławskiej do Przemyśla, zobacz zamek Kazimierzowski i Palatium, dalej przez zamek Krasiczyn, Jarosław, Pruchnik, Przeworsk, Łańcut miasto i zamek, Rzeszów, ruiny zamku Odrzykoń, Krosno do Iwonicza Zdrój i dalej do Rymanowa Zdrój i Sanoka, zobacz zamek Królowej Bony...

==================