Mapa serwisu Ukrainian English Slovak
ARTYKUŁY
Artykuły
Wydawało się niemożliwe a jednak...
Opublikowano 15.05.2016

http://www.sk.pogranicze.eu/index.php?categoryid=14
http://ua.pogranicze.eu/index.php?categoryid=28
http://www.eu.pogranicze.eu/

2 515 050 gość na www.pl.pograniczue.eu

Andrzej Sondej

   Niedawno powitaliśmy dwu i pół milionowego Gościa, a tu proszę... już witamy Czytelników na kolejny 3-ci milion.
  
Portal przygraniczny www.pogranicze.eu, znany jako mała, zielona INTERIA, sąsiednich trzech państw.
   Polskojęzyczna strona internetowa, ma już rzeszę miłośników, fanów i przyjaciół‚ stale go czytających - odwiedzających. Przeradza się powoli w portal międzynarodowy o wartości ponadczasowej.

   Od początku istnienia - pisząc - tworzą historię, Koleżanki i Koledzy między innymi; Lila, Kasia, Klaudia, Dorota, Jędrek, Mieczysław, Krzysztof, Bodzio, Zakapior, Ordynat, Roman.
   O Słowacji; Veronika, Jakub, Daniel, Frantisek, Bohus.
   O Ukrainie; Nadyia, Svitlana, Luba, Sasza, Aleksander, Gienia, Bohdan.
   Ale nie tylko oni. 100 lat dla Wieśka - fotografika za jego pasję.
   Niestety, jeden nasz kolega, Józef, odszedł‚ na wieczną wachtę na Niebiańskie Połoniny.
   Wielki szacun dla Kolegów z Kuriera Galicyjskiego pod dowództwem Mirka. Także dla Port Europa, Werchowyna, Jey, twojebieszczady.net, iuve.pl i wielu, wielu, wielu... nie wymienionych wkłada swoją cegiełkę do funkcjonowania tego portalu. Podziękowania należą się również Justynie, Joannie, Weronice, Bogusławowi, Aleksandrowi, Bohdanowi, za tłumaczenia, grafikom i informatykom z Niemiec, Słowacji, Ukrainy, Stanów Zjednoczonych oraz - tu ciekawostka aż z Australii.
   Serdeczne dzięki również dla tych, których nie wymieniliśmy, gdyż wielu wybrało rolę anonimowych korespondentów. Tylko dzięki Wam wszystkim czytani jesteśmy praktycznie na całym świecie.
   Ogromnie charyzmatycznym człowiekiem naszego portalu jest wielki miłośnik Karpat, były przewodnik bieszczadzki - dr Bohdan Zhukiewicz. Wielokrotnie powtarza: "Bieszczady moje ukochane", "Bieszczadów nie zamieniłbym za nic, nawet na Amerykę, tu w Bieszczadach jest moja ojczyzna”.

Manifest Pogranicza


SONDEJ Andrzej
  
Polska, Ukraina i Słowacja leżą na pograniczu stykających się małych ojczyzn Europy. Mają one swoją autonomię i wspólną przeszłość historyczną. Od wieków ścierały się tu kultury i rodziły narody, wybuchały bitwy i powstania. Nauczali Prorocy. Tworzył się teatr i blues. Nadciągał przemysł i budowano drogi. Podkarpacie w swoim położeniu geograficznym leży na pograniczu trzech państw, położonych i połączonych wspólną przeszłością, skazanych na budowanie mostów ku przyszłości. Galicja w swojej różnorodności uzupełnia się w bogactwie tego Euroregionu i miejsc uświęconych również przez Żydów - Chasydów.
   Kulturoznawstwo dziedziczone - to odrębność w całości, która zapoznaje każde pokolenie o swojej przeszłości i bogactwie pękna, trwałości nieprzemijających w obrazie łąk, kwiatów, lasów, w przestrzeni i czasie. Ideą portalu jest otwarta postawa na dialog człowieka z kulturą, turystyką. Portal "POGRANICZE" jak sama nazwa wskazuje jest nowoczesnym narzędziem rozwijającego się (Zielonego) Uniwersytetu przeszłości, w orbicie państw przy sobie leżących. Zajmuje się promowaniem regionu oraz dba o dobre imię Pogranicza jako nowego produktu w nowoczesnej Europie.
   A zatem na koniec powtórzę zdanie, jakie słyszałem od pana w kapeluszu, że zrodziła się w Rzeszowie „podkarpacka zielona interia”.


Więcej...



www.porteuropa.eu
Opublikowano 18.02.2010

Jakub Łoginow

Po co nam marmury na granicy...

    Granica polsko-ukraińska jest zakorkowana, a mimo to nowe przejścia otwierane są w iście żółwim tempie: w ciągu całej minionej dekady (2000 – 2009) otwarto tylko jeden taki obiekt (!). Zawalił się również ambitny plan utworzenia ośmiu nowych przejść granicznych przed Euro-2012, ogłoszony uroczyście w 2007 roku. Co sprawia, że mimo uparcie deklarowanego polsko-ukraińskiego „strategicznego partnerstwa”, rozwój infrastruktury granicznej okazał się wielką klapą?.

Nie taka droga Słowacja, jak to górale malują...

   W opinii przeciętnego Polaka, po zamianie koron na euro na Słowacji zrobiła się straszna drożyzna. Argument „drogiej Słowacji” z lubością podchwycili przeciwnicy przystąpienia Polski do strefy euro, strasząc opinię publiczną rzekomym niezadowoleniem Słowaków. O tym, że „słowacka drożyzna” jest tylko nadmuchanym przez pewne grupy interesów mitem, świadczy już choćby pobieżna analiza cen w słowackich i polskich hotelach. Porównanie obu ofert wygląda zaskakująco: wbrew obiegowym opiniom, wypoczynek w Bratysławie nie jest wcale droższy niż w Krakowie, o Warszawie już nie wspominając.

Więcej...



KRYM – prawie raj
Opublikowano 13.01.2009

BOROWIEC Władysław 
WRÓBEL Piotr

O tym, że Tatarów nie chcą ani w Taszkiencie, ani na Krymie, który przed laty, był ich rodzinną ziemią.
I o tym, dlaczego umierają drzewa.

   W Polsce ostrzegano nas: do Sewastopola nie jedźcie! To jeszcze do niedawna było „zamknięte miasto”, bo stała tam cała czarnomorska flota, razem z okrętami atomowymi. Nie dość, że nie znajdziecie tam żadnych noclegów, to ponadto, co raz będziecie zatrzymywani przez milicje jako „innostrańcy”. Nie posłuchaliśmy rad „fachowców” od turystyki ekstremalnej. Dworzec w Sewastopolu. Mnóstwo turystów. Upał nie do zniesienia, a my objuczeni plecakami. Przed dworcem starsze i młodsze kobiety. - Kwartiru chotietie? - słychać zewsząd. Chcemy, ale zależy za ile. - 5 dolarów „od czeławieka”. Za drogo. Siadamy pod parasolem w przydworcowym bufecie. Czekamy, aż najemczynie „zmiękną” i obniżą cenę. W końcu tłum przed dworcem mocno się przerzedził. „Kwartiry” staniały. - Cztery dolary od czeławieka - zachęca nas 50-letnia kobieta. - Osobne wejście, osobna kuchnia i cały czas czynny „tusz”. Właśnie „tusz”, czyli prysznic nas przekonuje.

Więcej...
Żart...