Mapa serwisu Ukrainian English Slovak
Odwiedzaj...

Śladami historii...
... tu też należy być...
==================
Svidník

Ekspozycja Etnograficzna w plenerze,
Słowackie Muzeum Narodowe - Kultury Ukraińskiej.




==================
Śladami historii...
Lwów
skansen.


PODKARPACKI Szlak Architektury Dewnianej


Chyrowa - fot. Wiesław Gargała

Artykuły
... charakterystyczne dla podkarpackiego krajobrazu...
Opublikowano 25.01.2011


Jak wygląda dworek?

   Doskonałą odpowiedzią na to pytanie jest zapewne lektura "Historii szlacheckiej z roku 1811 i 1812”, w której zaciekawi nas nie tylko zewnętrzny wygląd ale również samo wnętrze, symbolika przedmiotów tam się znajdujących i specyficzny klimat utworzony przez barwne postacie.
   Dworki budowano z drewna ("dwór szlachecki, z drzewa, lecz podmurowany; świeciły się z daleka pobielane ściany” - pisze nasz wieszcz), częste i trwalsze były dworki murowane.
   Ale dworki to nie tylko budowle, które architekturą przypominają nam o dawnych czasach, o stylach w sztuce. Dworek jest rodzajem muzeum, gdzie możemy odnaleźć historyczne eksponaty. Jest "kopalnią” wiedzy o naszych przodkach, o ich kulturze, tradycji i obyczajach.
   W literaturze pięknej każdy dworek szlachecki emanuje ogromnym cieplem.
   Dwory były pewną przystanią, gdzie każdy spotkał się z gościnnością. Tak jak w "Panu Tadeuszu” Adama Mickiewicza: "brama na wciąż otwarta przechodniom ogłasza, że gościnna i wszystkich w gościnę zaprasza.” W utworze "Trzy po trzy. Pamiętniki.” Aleksander Fredro wspomina swój dom: "Dom tam rodziców moich był to dom prawdziwy polsko -
szlachecki. Zamożny bez zbytku, cichy a gościnny. Długi tam stół bywał. U góry siadywał mój ojciec, jak to mówią na pierwszym miejscu, kiedy gości nie było...”
Dworki

-
charakterystyczne dla polskiego krajobrazu, zawsze kojarzyły sie z ojczyzną, z prawdziwym domem, z tym jedynym miejscem, do którego tak chętnie i często powracamy. Chyba najbardziej znanymi dworami w literaturze jest dwór w Soplicowie i dworek w Czarnolasie.
   Dziś możemy zwiedzać wiele dworków znanych postaci, które na trwałe zapisały się w naszej historii. Do najładniejszych należą: dworek Mickiewiczów w Czombrowie, dworek Marii Konopnickiej w Żarnowcu, dworek Marii Dąbrowskiej w Russowie.
   W dzisiejszych „szklanych domach” nie znajdziemy "starego stojącego zegara kurantowego”, który wygrywa "Mazurka Dąbrowskiego”. Nasze tradycje w dużym stopniu zanikły. Możemy je odkrywać czytając ksiązki historyczne, czy powieści. Nie zapominajmy jednak o dworkach, które ukryte "śród takich pól (...), we brzozowym gaju” są naszą narodową skarbnicą. W ich wnętrzu jeszcze słychać rozmowy i kłótnie szlacheckie, dźwięki fortepianu, śmiech szlachcianek...
   Dwór... murowany lub drewniany, taki jak inne budynki... A jednak jest coś, co różni dworki od domów, pałaców, zamków i nie chodzi tu bynajmniej o architekturę. W dworkach żyje prawdziwa historia. Historia naszgo narodu - Polski. Tam toczyło się codzienne życie: zabawy, uczty, pogawędki, zmagania z trudnościami, kłótnie i niejednokrotnie zapadały ważne decyzje, postanowienia, od których wiele zależało. Przepłynęła przez nie "rzeka czasu - to cicha, to szumna, lecz jakże nieubłaganie uosząca ludzkie rozkosze i rozpacze”.
   "
Narodowe skarbce” są częstym tłem w znanych i wielkich utworach. Już Mikołaj Rej zafascynowany życiem wiejskim, ukazuje w "Żywocie człowieka poczciwego” świat szlachecki: "(...) do domu przyjechać. Ano izba ciepła, ano w kominie gore(...)” pisze ojciec polskiej literatury wspominając swój dom.
   Życie szlacheckie pełne było przyjemności i uroków. Takim je ujął Stefen Żeromski w "Przedwiośniu”. Rozkoszne używanie żywota, bajeczne uczty z wymyślnymi produktami dworskiej spiżarni, sąsiedzkie odwiedziny, bale i pikniki, miłość i miłostki - oto treść pasma cudownych dni, jakie spędził Cezary Baryka w Nawłoci położonej w okolicach Częstochowy: "dwór był drewniany, lecz na kamiennych podmurowaniach, które musiały dawniej podpierać inną jakąś, bardziej wyniosłą budowlę.” Otoczony parkiem i sadzawkami: "w parku były długie aleje grabowe, wynoszące się w pola i dalekie zarośla.”
   Owa Nawłoć to jakby oaza sytości i bezmyślnego używania w świecie. Lecz tutaj, życie w dworze w Nawłoci stało się ostrzeżeniem, że tak żyć nie wolno, gdy Polskę ogarnia nędza i gdy tuż obok - za jej wschodnią granicą dokonuje się odważny i pełen siły ideowej "eksperyment naprawy”. Nawłoć kojarzy się z drugim, baśniowym Soplicowem. To miejsce bezpieczeństwa i szczęścia miało spotkać się z dezaprobatą czytelnika, jednak okazało się ponętne i urocze, jak każdy dworek.
   Dziś dwory to głównie muzea, zabytki i świadectwa świetności polskiej szlachty. Kiedyś pełniły ważniejsze funkcje. Korczyński dwór, w którym toczy się akcja "Nad Niemnem” Elizy Orzeszkowej, był to "jeden z tych starych, szlacheckich dworów, w których niegdyś mieściły się znaczne dostatki i wrzało życie ludzkie, szerokie, wesołe (...), dwór cały posiada cechy dawnego bogactwa chronionego przez czujne i niestrudzone starania od rozpadnięcia się (...)”. Miejsce to stało się ośrodkiem przedpowstańczej konspiracji. Jeden z bohaterów - Andrzej Korczyński - kierował przygotowaniami do powstania. Między dworkiem Korczyńskich a zaściankiem Bohatyrowiczów nawiazana została bliska współpraca. W Korczynie rozprawiano o przyszłych drogach wyzwolenia narodowego i społecznego.
   Wracający z powstania styczniowego, ranny żołnierz - bohater "Wiernej rzeki” Stefana Żeromskiego, szukał schronienia. Nie znalazł go nigdzie oprócz starego dworu na kielecczyźnie, który mimo swego przerażającego wyglądu okazał się gościnny: "dom to był wielki, murowany, budowla długa z dwoma gankami, z wielkim, sczerniałym dachem”. Tam, dięki pomocy ubogiej szlachcianki, powrócił do zdrowia.
   O dworkach można opowiadać nieskończenie. Są niezwykle czętym motywem w rodzimej literaturze. Pisząc o nich należy wspomnieć jeszcze dwór w Serbinowie z powieści Marii Dąbrowskiej "Noce i dnie”, któremu główny bohater poświęcił znaczną część własnego życia. Utwory związane z dworami to także "Pan Wołodyjowski” i "Rodzina Połanieckich” Henryka Sienkiewicza.
Miejsce zamieszkania naszych przodków - dwory - są naszym dziedzictwem kulturowym. Jako prawdziwi Polacy spróbujmy wydobyć z nich to wszystko, co najcenniejsze. Poznajmy to bogactwo, poznajmy ich znaczenie, dbajmy o nie, by "późny wnuk” również, tak jak my teraz, mógł odnajdować swoje korzenie.



Dorota Mękarska

   Polskie dwory, których resztki możemy jeszcze dzisiaj podziwiać, były nie tylko siedzibami rodowymi szlachty polskiej. Stanowiły skarbnicę wartości religijnych, patriotycznych i duchowych przekazywanych z pokolenia na pokolenie. W czasach zaborów były wysepkami polskości. Ich patriotyczną atmosferę doskonale pokazują zakazane w czasach PRL książki zapomnianej już dzisiaj pisarki Marii Rodziewiczówny, np. „Barcikowscy”, czy „Byli i będą”.
   Dwory odgrywały również rolę ośrodków życia towarzyskiego, jak i kulturalnego. Gromadzono w nich pamiątki historyczne, dzieła sztuki i książki.
   Po II wojnie światowej kulturę dworską zniszczono. Z powierzchni polskiej ziemi zniknęło prawie 20 tysięcy dworów. Nieliczne, które się ostały, przeznaczono na żłobki, przedszkola, domy dziecka, domu kultury, czy inne obiekty użyteczności publicznej.


Hrabia sprzedaje dwór chłopu za 10 tysięcy dolarów.
   Dwór ze Święcan, który powstał w 1861 roku, uniknął tego losu, gdyż jeszcze przed wojną, w 1927 roku, wszedł w posiadanie chłopskiej rodziny. Od hrabiego Olszewskiego, ostatniego właściciela wsi Święcany, dwór i 22 hektary gruntu zakupił Wojciech Grzegorczyk, pochodzący z biednej rodziny z Iwonicza, który wzbogacił się pracując w przemyśle naftowym. Zapłacił za majątek 10 tysięcy dolarów. Ta suma jest znana, gdyż zachowała się do dzisiaj umowa kupna-sprzedaży.
- Dziadek nie miał szkół, ale był taki pracowity, tak sam się kształcił, że po wyjeździe do Borysławia, swoją pracą i uporem doszedł aż do stanowiska kierownika kopalni - wspomina rodzinne dzieje Zbigniew Grzegorczyk, wnuk Wojciecha.
   Rodzina Grzegorczyków mieszkała w dworze przez trzy pokolenia. Choć nie przejęła ziemiańskiego trybu życia dawała, tak jak poprzedni właściciele majątku, pracę ludziom ze wsi.
   Po Wojciechu, który podzielił majątek między trzech synów, dwór objął w posiadanie Stanisław, a po nim jego syn Zbigniew, który mieszkał w dworze do czasu wybudowania nowego, murowanego domu.
- Dwór nie nadawał się do prowadzenia gospodarstwa - podkreśla jego ostatni właściciel. -
Ciężko było też ten obiekt utrzymać. Samo ogrzewanie tak wysokich pomieszczeń kosztowało majątek.

   Dwór do 1927 roku był własnością rodziny Olszewskich, ostatnich właścicieli wsi Święcany. Odkupiła go rodzina chłopska, mieszkały w niej trzy jej kolejne pokolenia, do czasu, gdy ostatni właściciel zbudował nowy dom. Bardzo długo trwały zabiegi, by zabytek ocalić, przenosząc do skansenu. Sama rekonstrukcja była kosztowna i pracochłonna. Zajęła 10 lat. Już w trakcie montażu obiektu w skansenie, udało się odkryć nieznaną wcześniej datę budowy dworu - rok 1861. Został on zapisany na jednej z belek konstrukcyjnych. Dworowi w skansenie przywrócono pierwotny wygląd. Prowadzi do niego żwirowana aleja wysadzana lipami. Urządzono pomieszczenia, które były do dyspozycji rodziny i służby. Ciekawostką dworu jest domowa kaplica, z oddzielnym wejściem z ganku frontowego. Ozdobiona jest polichromią ścienną w stylu neogotyckim i obrazami religijnymi z końca XIX wieku.

   Z wielką dbałością zaaranżowano wszystkie pomieszczenia, a jest ich w sumie jedenaście: kuchnię, pokój kredensowy, sypialnię, pokój dziecinny, stołowy, salon, gabinet, kancelarię, sień z pomieszczeniem gospodarczym, a także dworską kaplicę.
- Ponieważ nie zachowały się źródła archiwalne dotyczące wyposażenia dworu święcańskiego czy nawet pojedyncze sprzęty z tego domostwa, to dwór w sanockim skansenie jest prezentacją typowo średniozamożnej szlachecko-ziemiańskiej siedziby z okresu od połowy XIX wieku do lat 30. kolejnego stulecia.
- Aranżacja jest tym bardziej autentyczna, że stworzona ze sprzętów z okolicznych dworów, przez lata pozyskiwanych przez muzeum od byłych właścicieli majątków.


Trześniów 
   Zespół dworski, złożony z drewnianego dworu i spichlerza, murowanej oficyny oraz parku krajobrazowego, powstał zapewne w XIX wieku z  inicjatywy Rafała Kołłątaja. W 1996 roku budynek dworski częściowo zniszczył pożar. W 1997 został wstępnie zabezpieczony. Obecnie, zrekonstruowany, pozostaje w rękach prywatnych właścicieli.
   Dwór stoi przy drodze lokalnej Brzozów - Haczów, w otoczeniu resztek parku. Na północ od dworu, poza obecnym ogrodzeniem, usytuowany jest drewniany spichlerz z pierwszej połowy XIX wieku.
   Budowlę posadowioną na kamiennym podmurowaniu wzniesiono w konstrukcji zrębowej na rzucie prostokąta, z drewnianymi prostokątnymi gankami na osiach elewacji  frontowej i tylnej. Budynek jest parterowy, nakryty dachem czterospadowym, kalenicowym. Ganki przykrywają dachy dwuspadowe. W dłuższych połaciach dachu znajdują się po dwie lukarny, w krótszych - po jednej. Pokrycie dachów stanowi gont. Ściany zewnętrzne oszalowane ozdobnie w rybią łuskę. Wnę­trze dwu­trak­to­we, am­fi­la­do­we, zo­sta­ło czę­ścio­wo prze­kształ­co­ne.

Wśród jodeł i buków obrośnięty winem,
Dworek się wznosi nazwany Julinem.
Stuletnie modrzewie sadzone wzdłuż drogi,
Prowadzą Cię prosto w tak gościnne progi,
Betki i Alfreda - Miłych Gospodarzy,
Julińskich rozrywek szczodrych szafarzy![...]
Drzewostan wspaniały - takiego w nizinie,
Nie dojrzysz nigdzie jak tylko w Julinie.[...]
Julin
   W pobliżu wsi Wydrze I ordynat łańcucki hr. Alfred Potocki założył w 1845  roku folwark i małą osadę, które nazwano Julcinem na cześć hrabianki Julii - córki Alfreda.
    Zachowany do dziś zespół myśliwski wraz ze skomponowanym założeniem parkowym wzniesiony został przez II ordynata - Alfreda Potockiego. Budowę całego zespołu oraz urządzenie parku ukończono w 1880. Wiązało się to z przyjazdem do Galicji arcyksięcia austriackiego Rudolfa, który gościł w dobrach łańcuckich.
   W skład zespołu wchodziły istniejące do dziś obiekty: pałacyk myśliwski, służbówka, zwana dyrektorówką lub adiunktówką, zbudowany jest w tak zwanym stylu tyrolsko-szwajcarskim, budynek kuchni i lodownia. Za życia IV ordynata - Alfreda Potockiego - zespół rozbudowano: w 1923 założono wodociągi, w 1925 na południe od pałacu postawiono elektrownię (w pobliżu stawu i usytuowanej nieco dalej strzelnicy z bogato zdobioną altanką). W 1927 rozbudowano pałacyk, a rok później - kuchnię. Zmian dokonano też na terenie parku - we wschodniej jego części urządzono kort tenisowy, na zachód od pałacu - ogród kwiatowy, za którym rozciągały się pola golfowe. Po II wojnie światowej zespół wielokrotnie zmieniał użytkowników. W okresie powojennym zespół uległ niekorzystnym zmianom (m.in. przez dostawienie stołówki do dawnego budynku kuchni i wybudowanie nowych pawilonów kolonijnych). Od 1996 zespół pozostaje w użytkowaniu Muzeum-Zamku w Łańcucie.
    Zespół położony jest w lesie niedaleko wsi Wydrze, na wschód od drogi do Brzózy Królewskiej. Stojący w centrum zespołu pałacyk myśliwski zbudowany jest z modrzewiowych płazów. Ściany są nieszalowane, narożniki odeskowane pionowo. Wzniesiony na nieregularnym rzucie zbliżonym w kształcie do litery „T”, dwukondygnacyjny, w części płnocnej i połdudniowej - parterowy, nakryty dachem o skomplikowanej formie, złożonym z kilku dachów dwuspadowych nad poszczególnymi członami budynku. W dachu dekoracyjne kominy i wieżyczka-belweder. Bryła budynku zryzalitowana, rozczłonkowana. Budynek wyróżnia się bogatą dekoracją architektoniczną: drewniane ażurowe obramowania otworów okiennych i drzwiowych, naczółki okienne, ozdobne szczyty, balkony, balustrady i okapy dachowe. Zachował się także bogaty wystrój wnętrz: ozdobne stropy, boazerie, piece i kominki, stolarka okienna i drzwiowa, kute balustrady, szafy biblioteczne.
    Tak zwana dyrektorówka usytuowana jest przy głównej bramie wjazdowej. Jest to budynek drewniany konstrukcji zrębowej, na rzucie prostokąta, piętrowy, nakryty dwuspadowym dachem, w którego połaciach tzw. powieki. Wzdłuż południowej fasady przebiega otwarty ganek wsparty na drewnianych słupach, a na wysokości piętra - otwarta galeria.
    W północnej części zespołu znajduje się kuchnia, zbudowana z drewnianych, nieoszalowanych płazów, na rzucie zbliżonym do prostokąta. Jest to budynek o rozczłonkowanej bryle (trój- i dwukondygnacyjny), o skromnej dekoracji architektonicznej.
   Zespół jest wyjątkowym w skali kraju założeniem, zarówno pod względem architektonicznym, wystroju oraz wyposażenia wnętrz, jak i układu kompozycyjnego budynków zlokalizowanych w terenie leśnym

Przysietnica "CZARDWOREK"
   Dawna rezydencja biskupów przemyskich w Przysietnicy, potocznie zwana "Willą Biskupią", a obecnie ośrodek kolonijno-wypoczynkowy "Czardworek".

   Przysietnica - malownicza miejscowość na Pogórzu Dynowskim. Doskonała baza wypadowa w Bieszczady. Ośrodek turystyczny Czardworek położony jest na wzgórzu na skraju lasu. Dookoła teren dogodny do uprawiania turystyki pieszej, rowerowej, konnej oraz sportów zimowych.

Dwór - Skansen Zajazd "PASTEWNIK" w Przeworsku

   Wyjątkowym założeniem zabudowy drewnianej jest zespół obiektów o charakterze skansenu przy zajeździe „Pastewnik” w Przeworsku. Na obszarze dawnego majątku  dworskiego znajduje się jedyny tego typu w Polsce kompleks, w którym w zabytkowych drewnianych budynkach utworzono rodzaj tzw. żywego skansenu, pełniącego funkcję zajazdu i hotelu, a nieopodal usytuowano kemping. Zamierzenie to, którego pomysłodawcą był Stanisław Żuk, mieszkaniec Przeworska, zrealizowano w latach 1976–96. Twórcy przyświecała idea ratowania zagrożonych najcenniejszych drewnianych obiektów. Zespół zabudowy tworzą autentyczne obiekty oraz rekonstrukcje obiektów historycznych. Z miasta i okolic przeniesiono:
-
modrzewiowy, zapewne XVIII-wieczny dwór z Krzeczowic;

-
dom rodziny Krzanów, tzw. dom tkacki - dom mieszkalny połączony miedzuchem z kuźnią, odtworzony z budynku przy ul. Słowackiego 4 w Przeworsku (są to budynki drewniane, wzniesione na rzucie prostokąta, o konstrukcji zrębowej, przykryte czterospadowymi dachami o gontowym pokryciu);
-
dom Urbana, przeniesiony z ul. Cichej w Przeworsku, wybudowany na przełomie XIX i XX wieku, założony na rzucie prostokąta, parterowy, konstrukcji zrębowej, nakryty dachem naczółkowym pokrytym gontem;
 -
dom kupca masła, tzw. dom maślarza, przeniesiony z ul. Krakowskiej 4 w Przeworsku, wybudowany zapewne w XIX na planie litery „L”, na ceglanej podmurówce, konstrukcji zrębowej z ostatkami łączonymi na jaskółczy ogon, z czterospadowym dachem pokrytym gontem;
-
budynek dawnej szkoły, tzw. dom gacki, przeniesiony z Gaci Przeworskiej, wybudowany na początku XX  w, założony na rzucie prostokąta, parterowy z użytkowym poddaszem, nakryty dachem dwuspadowym pokrytym dachówką ceramiczną, w elewacji zachodniej w osi środkowej usytuowana jest weranda;
-
dom Sowińskich z kuźnią, przeniesiony z ul. Lwowskiej 8 w Przeworsku, wybudowany zapewne na pocz. XIX , część mieszkalna drewniana konstrukcji zrębowej, wzniesiona na ceglanej podmurówce, kuźnia murowana, założona na rzucie prostokąta, posiada zachowane elementy warsztatu kowalskiego, dach nad całością czterospadowy, pokryty gontem;
-
piwnica, tzw. gruba, odtworzona z piwnicy w zagrodzie przy ul. Łańcuckiej 8 w Przeworsku.
   Zajazd „Pastewnik” zlokalizowany jest w malowniczej dolinie rzeki Mleczki, w sąsiedztwie zespołu pałacowo-parkowego, w którym mieści się obecnie Muzeum w Przeworsku,  przy drodze krajowej E4. Teren zajazdu podzielono na część miejską, obszar dworski, miejsce współdziałania miasto - wieś i otoczenie. Część miejska pomyślana została jako rekonstrukcja galicyjskiego rynku (obecnie odtworzona jedynie pierzeja południowa). Dawna szkoła z Gaci, tzw. dom gacki, usytuowana jest w części współdziałania miasto - wieś. W obszarze dworskim znajduje się dwór przeniesiony z Krzeczowic. Część wiejska i otoczenie planowane są do odtworzenia.

... photo...

Daliowa - fot. Zakapior

Odwiedzaj...


==================
Śladami historii...
zwiedzaj;
Podkarpacki szlak architektury drewnianej,
==================


==================
Zapraszamy

==================
Śladami historii...
odwiedzaj skanseny
w;
Kalwarii Pacławskiej,
Kolbuszowej,
Markowej,

Przeworsku,
Pruchniku,
Mrzygłodzie,

Jaśliskach,
Sanoku,
Zyndranowej.
==================




Markowa
skansen



Przeworsk




Mrzygłód


Jaśliska








Zyndranowa
skansen
-
Muzeum Kultury Łemkowskiej