Mapa serwisu Ukrainian English Slovak
Zapraszają...

Národný park Poloniny
Bukovské vrchy







TURYSTYKA w Bieszczadach


fot. Iwona

Artykuły
"W Dolinie Górnego Sanu"
Opublikowano 02.06.2008

Tarnawa Niżna - Dźwiniacz Górny,
- ścieżka przyrodniczo - historyczna.
Znakowana ścieżka (kolor zielony) z Tarnawy Niżnej do Dźwiniacza bierze swój początek, około 200 m za hotelikiem BdPN "Nad Roztoką". Po lewej - vis a vis dawnego Igloopolu, będzie oznakowane zejście i tabliczka - Dźwiniacz Górny (cmentarz) - 3,5 km.
Należy zejść ścieżką w kierunku potoku Roztoki i po chwili przejść na jego druga stronę po drewnianej kładce.
 Po wyjściu z parowu, którym płynie potok naszym oczom ukaże się rozległa łąka, napotkamy również kolejne znaki ścieżki, nakazujące skręcić w lewo w kierunku widocznych starych drzew. W oddali po lewej stronie las, a po prawej San płynący dokładnie na granicy polsko - ukraińskiej, tuż za nim terytorium Ukrainy z opadającymi w kierunku rzeki zboczami Kiczery Dźwiniackiej (704 m).
Po chwili dochodzimy do wspomnianych kilku starych drzew. Na jednym z nich krzyż, zresztą krzyży będzie po drodze znacznie więcej. Zgodnie z oznakowaniem wchodzimy w niewielki zagajnik i kolejną drewnianą kładką przekraczamy drugi potok na trasie ścieżki. Tuż za nim początek niewielkiego torfowiska. Ze względu na ochronę tej osobliwości przyrodniczej, trasa ścieżki biegnie teraz po drewnianych pomostach. Po obu ich stronach znajdują się tabliczki, pomagające rozszyfrować stanowiska ciekawych i unikatowych roślin występujących na torfowisku. Poznamy między innymi borówkę bagienną (vaccinium uliginosum), wełniankę pochwowatą (eriophorum vaginatum) czy bagno zwyczajne (ledum palustro).
Po przejściu torfowiska trasa ścieżki zacznie opadać w dół w kierunku Sanu. Dochodzimy teraz, do ułożonej kiedyś przez wojsko drogi z płyt betonowych, która ciągnie się praktycznie cały czas wzdłuż Sanu. Skręcamy w lewo. Rzeka jest w tej chwili bardzo blisko, stoją tu jak widać polskie słupy graniczne oraz tuż za Sanem - doskonale widoczne słupy ukraińskie.
Idziemy drogą, mijając kolejne krzyże - pozostałość po dawnej wsi Dźwiniacz Górny.
Pierwszy z krzyży znajduje się po lewej stronie drogi, pod niewielkim drzewem. Kolejny - wysoki, smukły - odnajdziemy kawałek dalej po stronie prawej, pośród pięciu okalających go drzew. Obok ławeczka, gdzie można zrobić przystanek. Następny - trzeci - krzyż po stronie lewej, w niewielkiej już odległości od cmentarza w Dźwiniaczu.
 Zgodnie z oznakowaniem skręcamy teraz 90 stopni w lewo, a po kolejnych 100 m - w prawo. Jesteśmy już przy cmentarzu, skrytym wśród kępy starych drzew. Zachowało się tu kilkanaście nagrobków, przeważnie przedwojennych, oraz jeden dość charakterystyczny, masywny nagrobek z krzyżem wykutym na wierzchniej płycie. Istnieje duże prawdopodobieństwo, iż jest to grób miejscowego parocha (paroch to odpowiednik rzymskokatolickiego proboszcza). Inny znany grób to mogiła uczestnika powstania styczniowego roku 1863, Józefa Sikorskiego pochodzącego z Tarnawy Wyżnej, który zmarł i został tu pochowany w roku 1922, jednak sam nagrobek stoi od niedawna.
Na północ od cmentarza znajdują się dwa torfowiska wysokie: "Dźwiniacz" oraz "Łokieć".
Łączna długość trasy - 7km.

Dźwiniacz Górny.
- wieś istniejąca przed rokiem 1529 w dobrach Kmitów. W pierwszej połowie XVII wieku właścicielami wsi byli Barbara i Kazimierz Turscy, którzy ufundowali kolegium Jezuitów w Samborze a także niewielki drewniany kościółek w Dźwiniaczu. Mimo tych fundacji Turscy mieli bardzo ciężką rękę dla swoich poddanych. Nie wyszło im to na dobre, ponieważ chłopi sprowadzili beskidników z okolic, Użoka którzy napadli na dwór. Tych napadów było w sumie trzy. Za trzecim napadem dwór Turskich oraz kościół został spalony, a zabudowania dworskie zrównano z ziemią. Oprócz dworu zbójnicy spalili także 20 zagród i zrabowali chłopom 100 sztuk bydła.
W połowie XVI wieku na gruntach wsi Dźwiniacz próbowano lokować wieś o nazwie Łosiowe. Niestety lokacja nie należała do udanych i dosyć szybko przestała istnieć. Około roku 1850, czyli w połowie wieku XIX na połączeniu potoków Bystry i Suchy powstała potasznia, obok zaczął powstawać przysiółek o nazwie Muczne, który liczył przed wojną 8 domostw. Ciekawą działalność prowadził ks. Jurij Kmit, który był proboszczem w Dźwiniaczu. Prowadził on badania folkloru bojkowskiego, co zaowocowało "Słownikiem gwary, bojkowskiej” który publikowano częściowo w "Litopysie Bojkiwszczyny". Niestety słownik nie został opublikowany do końca, jego publikacja zatrzymała się na literze "k" a dalszą publikację przerwała wojna.
W roku 1938 wieś liczyła 1549 mieszkańców. Ostatnim z właścicieli był dr Adlersberg, Sternhell i spółka. Po II wojnie światowej sowieci wysiedlili mieszkańców ze wschodniej strony Sanu (wieś podzieliła granica na Sanie) w okolice Równego, natomiast ze strony polskiej mieszkańcy zostali wysiedleni w 1946 roku w rejon Tłumacza i Kołomyi.

Łokieć.
- wieś w dobrach Kmitów założona w połowie XVI wieku u stóp Jeleniowatego. Została założona nad dwoma strumykami wpadającymi do Sanu. San przeciął wieś na dwie części. Lokacji prawdopodobnie dokonała Barbara z Herburtów, wdowa po Piotrze Kmicie.
Na przestrzeni stuleci właściciele się zmieniali, byli to Herburtowie, Stadniccy, Wisłoccy, Kajetan Dominikowski, A. Kawecki, Z. Wołkowicka. W połowie XIX wieku właściciel wsi, Kajetan Dominikowski wraz z synem Janem wziął udział w powstaniu w 1846 roku, za co został skazany.
Gościem wsi Łokieć była Olga Franko, żona wybitnego pisarza, poety, działacza narodowego, filozofa i etnografa Iwana Franko. Zaobserwowała, że w Łokciu i w Dydiowej są ciekawe formy życia rodzinnego (archaiczny ustrój rodowy). Co ciekawe dokonała ciekawego odkrycia, że prawie jedna trzecia mieszkańców stanowi rodzina Łymyczów. Rodzina ta podzielona była na trzy gałęzie, Ohrodnyków, Melnyków i Mułyków.
W latach dwudziestych i trzydziestych XX wieku komunikacja pomiędzy mieszkańcami wsi odbywała się przez trzy brody na Sanie. W 1939 roku granica na sanie podzieliła granica na Sanie. Także po II wojnie światowej wieś nadal była podzielona granicą. Mieszkańcy ze strony sowieckiej zostali wysiedleni w 1945 roku w rejon Sokala. Natomiast w 1946 roku wysiedlono mieszkańców ze strony polskiej. Po wysiedleniach zabudowa wsi przestała istnieć. Jako ostatnią zburzono drewnianą cerkiew z 1927 roku. Przestała istnieć w roku 1957 lub, 1958 (co do tego nie ma zgodności). Przewrócono ją za pomocą ciągnika, belki, które zostały usunięto. Obecnie można znaleźć ślady po tartaku parowym, który był ulokowany u ujścia Mucznego do Sanu.

Najbardziej wysunięty na północ rezerwat „Zakole" pozostał poza parkiem.
Jak dojechać:
*- Ze Smolnika lub Stuposian należy skierować się główną drogą na północ w kierunku Lutowisk. Po około 800 m skręcić w prawo, w kierunku południowo-wschodnim, podążając dalej przez około 2 km utwardzoną drogą prowadzącą przez grunty dawnej wsi Żurawin do koryta Sanu. Przy niskim stanie wody, dysponując samochodem terenowym bądź poruszając się pieszo, należy przekroczyć bród i dotrzeć do składu drewna na przeciwległym brzegu Sanu. Stąd, poruszając się wyłącznie pieszo w kierunku wschodnim, wąską, miejscami zarośniętą i grząską drogą leśną, trzymając się blisko doliny Sanu po około 2 km docieramy do granic rezerwatu.
*-
W przypadku dużego stanu wód Sanu poleca się drogę spod siedziby Nadleśnictwa Stuposiany. Należy skręcić z obwodnicy bieszczadzkiej w kierunku Mucznego i Tarnawy. Po 2 km docierając do strefy wododziałowej należy skręcić w lewo i poruszać się dalej drogą leśną okalającą od południowego wschodu wzniesienie Czeresznia. Od skrzyżowania należy skręcić w prawo w kierunku północno-wschodnim i po przejściu około kilometra dotrzeć do niewielkiej pętli. Dalej należy podążyć ścieżką wzdłuż grzbietu w kierunku północnym (około 3 km). Do rezerwatu najlepiej podejść od strony wschodniej, poruszając się wzdłuż Sanu.

Sokoliki (Sokoliki Górskie)
- wieś nad Górnym Sanem lokowana pomiędzy potokami, Litmirz i Bukowiec u stóp Kiczery Sokolickiej (836 m) w dobrach Kmitów. Jak większości  wsi w tym regionie została założona około roku 1556. Okazało się jednak, że wieś Sokoliki była lokowana w dwóch etapach, co potwierdza dokument, w którym dokonuje się podziału majątku po Barbarze Herburtowej, która była żoną Piotra Kmity. W dokumencie tym jest zapisane, że część wsi jest jeszcze zwolniona z podatków, co potwierdza lokację wsi w dwóch etapach.
Początek wieku XIX to dla Sokolików rozkwit i opieka dworu nad mieszkańcami. W tym czasie właścicielami wsi była rodzina Dybowskich, wielkich patriotów. W 1848 roku dwór był punktem przerzutowym dla ochotników, którzy wędrowali z Galicji na Węgry do powstania. Gdy nadeszło powstanie styczniowe, córki Dybowskiego - Olimpia i Wanda, prowadziły działalność patriotyczną nie tylko w Sokolikach, ale także w Lwowie. Kwestowały siostry Dybowskie na potrzeby powstania, a także organizowały pomoc dla rannych powstańców. Prowadziły w rejonie Sokolik działalność oświatową. Pod koniec XIX wieku w Sokolikach prowadził badania etnograficzne Izydor Kopernicki.
Na początku XX wieku skrajem wsi poprowadzono normalnotorową kolej z Lwowa i Przemyśla do Użgorodu. W tych samych latach powstała sieć kolejek wąskotorowych w dolinie Górnego Sanu, a także w dolinie potoku Wołosaty i Terebowiec. Budowa kolei normalnotorowych i wąskotorowych, spowodowały rozkwit miejscowości. Sokoliki stały się centrum przemysłu drzewnego, to właśnie tu przeładowywano drewno na normalną kolej i wysyłano na Węgry i dalej.
 Na początku lat trzydziestych wieś zaczęła rozwijać się turystycznie. Po II wojnie światowej - w 1945 roku - mieszkańców ze strony sowieckiej wywieziono, to samo uczyniono w czerwcu 1946 roku z mieszkańcami ze strony polskiej. Obecnie po stronie ukraińskiej mieszka kilka rodzin. Jedynym obiektem, który pozostał po II wojnie światowej jest cerkiew, która popada w ruinę. Można ją zobaczyć ze strony polskiej. Z budynków mieszkalnych zostały do dziś tylko części podmurówek.

Sianki grób hrabiny Klary
Po przekroczeniu granicy Bieszczadzkiego Parku Narodowego w Bukowcu, idziemy dalej południową ścieżką dydaktyczną górnego Sanu, po dwóch godzinach marszu dojdziemy na przełęcz Użocką położoną 853 m n.p.m. skąd oglądniemy panoramę Sianek. Była to prężna miejscowość turystyczno – wypoczynkowa. Przed II wojną światową w  Siankach było 2000 miejsc noclegowych, 6 pensjonatów, 3 schroniska w tym komfortowe schronisko Przemyskiego Towarzystwa Narciarskiego, a także gospody i restauracje, był tu też dwór właścicieli wsi. Po II wojnie światowej wieś została podzielona przez granicę państwa na dwie części. Po polskiej stronie można podziwiać zachowany fragment cmentarza przy cerkiewnego z grobami XIX wiecznych właścicieli wsi Franciszka i Klary Stroińskich, zwany przez turystów „grobem hrabiny Klary”. Znajduje się tutaj źródło San, rzeki o długości 444 km z czego 30 to granica państwa. Historia Sianek sięga XVI wieku wtedy rodzina Kmitów, starostów przemyskich założyła pierwszą wieś.
Wytrwali piechurzy kierują się ku przełęczy Użockiej, do źródeł Sanu. Pięknie tu, cisza, spokój, dookoła las, widoki aż dech zapiera, doznania wydają się być zupełnie różne od pozostałej części Bieszczadów Zachodnich.
Samo źródełko ulokowane jest 10 m poniżej obelisku. Widać tu również dotychczasową, "dziką" ścieżkę, która prowadziła w to miejsce a jej przebieg różnił się od obecnie znakowanej, która omija przygraniczny parów i spływający nim potok. Tu kończy się trasa ścieżki. Miejsce wymarzone także dla ceniących spokój, a nieprzepadających za górskimi wędrówkami, jest tu gdzie spacerować, aczkolwiek warto patrzyć na tablice informacyjne, bowiem nie wszędzie wolno wchodzić do lasu.

 Możemy też powędrować z przełęczy wzdłuż granicy przez Piniaszkowy na Opołonek 1028 m n.p.m. jest to szczyt najbardziej wysunięty na południe Polski, dalej Kińczyk Bukowski na Połoninę Bukowską i zejść do Wołosatego. Po drodze zobaczymy zabezpieczenia dawnej granicy polsko – radzieckiej tzw. „sistiema” wysokie zasieki z drutu kolczastego z sygnalizacją o ich naruszeniu i szerokim kiedyś stale bronowanym pasem granicznym, nieliczne ślady opuszczonych po wojnie wsi, nasyp kolejki wąskotorowej w Sokolikach, stanowisko bobrów, miejsce po dworze.
... (uwaga! ostoja zwierzyny).
Zakapior






fot. Twoje Bieszczady (ordynat, zakapior)

Bieszczady...
fot. (zakapior)
Zapraszają...


===============
Zwiedzaj razem
z nami Bieszczady...
... Zagórz, Lesko, Ustrzyki Dolne,  zapora Solina i Myczkowce, Polańczyk, Czarna, Lutowiska, Bieszczadzki Park Narodowy, Bukovske Vrchy, Zatwarnica, Muczne, Sianki, Ustrzyki Górne, Wołosate, Wetlina, Łopienka, "Sine Wiry", Baligród, Cisna, "Kolejka Bieszczadzka", Vodárenská nádrz Starina, Duszatyn, Komańcza, Medzilaborce...
===============



(+48) 13 46 32 204




Świat miniatur w Myczkowcach


Solina-Myczkowce


Dla żeglarzy, wędkarzy, przyrodnika...


Zatwarnica


Muczne


Przełęcz Użocka
Sianki
Grób Hrabiny Klary
Klementyny z Kalinowskich Stroińskiej



Ustrzyki Górne


Stadnina konia huculskiego w Wołosatym


Wetlina



Rezerwat "Sine Wiry"



W sercu Bieszczad
- Łopienka





Baligród


Cisna


"Bieszczadzka Ciuchca"


Jeziorka Duszatyńskie
Rezerwat Zwięzło



Komańcza