Mapa serwisu Ukrainian English Slovak
Zapraszają...

Národný park Poloniny
Bukovské vrchy







TURYSTYKA w Bieszczadach


fot. Iwona

Artykuły
Bieszczady moje ukochane.
Opublikowano 20.05.2009

Krzysztof  J. Szpetkowski
Wiersze z tomiku „Obrazki Łowieckie"
Bieszczadom poświęcam

W krainie wilka

Pośród połonin
i wzgórz Bieszczad
wznosi się kraina,
gdzie przyrody trwa
nieskalany pejzaż,
co budzi zachwytem,
a knieja zasłuchana
w wycie wilków,
przegląda się
w księżycowej pełni....

=========
Bieszczady
- położone są w tzw. zewnętrznych Karpatach Wschodnich, należą geograficznie do Beskidów Lesistych. Jest to duża jednostka górska obejmująca obszar od doliny Osławy i Sanu na zachodzie, wzdłuż głównego grzbietu karpackiego aż po dolinę Bystrzycy Nadwórniańskiej i Prutu we wschodniej części Gorganów na terenie Ukrainy.
    Bieszczady rozdzielone są przełęczą Użocką, na część wschodnią - położoną na Ukrainie i na część zachodnią - w granicach Polski, częściowo Słowacji zwanej Bukovskie Vrchy. W granicach Polski Bieszczadami określa się obszar położony pomiędzy doliną rzeki Osławy na zachodzie, obniżeniem którym przebiega linia kolejowa z Zagórza do Ustrzyk Dolnych na północy, granicą państwa z Ukrainą na wschodzie i granicą państwa ze Słowacją na południu. Jest to obszar który obejmuje powierzchnię około 2100 km2.
    Bieszczady są bardzo zróżnicowaną grupą górską pod względem przyrodniczym. Większą część zajmują lasy głównie liściaste. Natomiast najwyższe partie pokrywają połoniny które zastępują tutaj piękno hal. Krajobraz Bieszczadów stanowią długie łańcuchy górskie poprzecinane głębokimi dolinami rzecznymi. Są to tzw. góry rusztowe. Północna część tego regionu posiada charakter pogórza. Od znacznie wyższej części południowej oddzielona jest doliną Sanu. Tutaj znajdują się najwyższe partie Bieszczadów z gniazdem Tarnicy ( 1346 m n.p.m. ), pasmami Połoniny Caryńskiej (1297 m), Połoniny Wetlińskiej (1253 m) oraz Wielką Rawką (1304 m)
i Małą Rawką (1267 m).
    Najważniejszymi rzekami są San, Osława, Solinka, Wetlinka i Wołosaty. Rzeki te tworzą malownicze przełomy i doliny. Pośrodku tego regionu u ujścia Solinki do Sanu zostało utworzone w 1968 roku jezioro zaporowe w Solinie. Jest to obecnie jeden z największych zbiorników wodnych w Polsce obejmujący powierzchnię ok. 21 km2. Poniżej znajduje się znacznie mniejszy zbiornik wyrównawczy utworzony przez zaporę w Myczkowcach.
   Nadmienić należy że Strwiąż jedyna rzeka w Polsce przepływająca przez Ustrzyki Dolne i Krościenko na granicy z Ukrainą ma swoje ujście przez Dniestr do morza Czarnego.
    Najciekawsze fragmenty bieszczadzkiego krajobrazu i środowiska objęto szczególną ochroną. Utworzono tutaj 18 rezerwatów przyrody, 3 parki krajobrazowe oraz Bieszczadzki Park Narodowy. Ochroną objętych jest tutaj ponad 1550 gatunków rzadkich roślin i 250 gatunków zwierząt.
   Do 1945 roku Bieszczady zamieszkałe były przez ludność pochodzenia Wołowskiego należącą etnicznie do grupy Łemkowksiej na zachodzie i Bojkowskiej na wschodzie. Byli to górale ruscy, pozostało po nich charakterystyczne budownictwo cerkiewne.
   Poczynając od połowy lat pięćdziesiątych Bieszczady stanowią niezwykle atrakcyjny dla turystyki region kraju.
Zakapior
foto (ordynat, bo, zakapior)

Tarnica


   Wołosate
 - to oddalona o około 5 km od Ustrzyk Górnych niewielka osada, leżąca w dolinie rzeczki Wołosatki. Kiedyś była wsią ludną, a pierwsza  wzmianka datowana jest na rok 1557. W czasie II wojny światowej została zniszczona, większość mieszkańców wysiedlona.
   Jadąc drogą, lub idąc ścieżką dydaktyczną "Salamandra" warto zatrzymać się przy torfowisku wysokim "Wołosate". Z tablicy informacyjnej dowiemy się jak powstało, oraz jakie rośliny go porastają.
   W zabudowaniach BdPN znajduje się zachowawcza hodowla konia huculskiego, często koniki można spotkać na łąkach pod Tarnicą, gdzie są wypuszczane.

W okresie letnim życie skupia się zazwyczaj w okolicach parkingu.
- roztacza się piękny widok na Tarnicę oraz Szeroki Wierch. Zdecydowana większość turystów decyduje się na wyjść na wymarzony szczyt właśnie z Wołowatego.

Ruszamy z Wołosatego, propozycja nr 1, zalecam tędy powrót.
*- kierujemy się w prawo i już po kilkunastu metrach złapiemy niebieski szlak, którego będziemy się trzymać prawie do końca naszej wyprawy. Kolor zielony to ścieżka dydaktyczna "Orlik krzykliwy", biegnąca równolegle ze szlakiem niebieskim. Po przejściu drogą kilkuset metrów napotkamy punkt informacyjno - kasowy BdPN. Wejście na szlak obok wspomnianego punktu, odrobinę skraca trasę, jednak polecam, podejść trochę dalej drogą, gdy przejdziemy Wołosate, po lewej stronie będzie stary cmentarz bojkowski i miejsce po cerkwi.
Tu rozpoczyna swój rzeczywisty początek ścieżka "Orlik krzykliwy".
- czas przejścia zależy od naszych predyspozycji, kondycji, wieku oraz preferowanego sposobu chodzenia po górach.
 Dalej szlak biegnie dość łagodnie, idzie się przyjemnie, cały czas pod górę. Warto zwrócić uwagę na fakt, że "Orlik krzykliwy" pomimo bardzo dużego w sezonie letnim ruchu turystycznego, jest szlakiem zadbanym - nie widać walających się śmieci, przy schodach umieszczono drewniane poręcze a w kilku miejscach są drewniane kładki. Nie zapomniano także o koszach na śmieci w dolnej części trasy i kilku zadaszeniach, gdzie można spokojnie usiąść i odpocząć. Jak widać pieniądze pobierane za wstęp na teren parku wydają się nie iść na marne i dobrze się stało, że takie bądź, co bądź symboliczne opłaty wprowadzono, ponieważ przy braku powyższych sytuacja najprawdopodobniej wyglądałaby zgoła odmiennie?
Wychodzimy wreszcie na wolną przestrzeń, skąd rozpościera się piękny widok, także na Szeroki Wierch, którego najwyższym punktem jest Tarniczka (1315 m).
Dopiero stąd widać jak rozległym szczytem jest Tarnica. Miejsce gdzie widzimy krzyż, to punkt (1346 m), czyli miejsce, do którego zmierzamy. Wzniesienie po lewej od krzyża to także, Tarnica, minimalnie niższy grzbiet, który teraz obejdziemy dookoła i wyjdziemy na Tarnicę niejako od tyłu. Droga przebiega stosunkowo łagodnie, aczkolwiek cały czas pod górę. Lekkim łukiem omijamy grzbiet i wchodzimy na położoną na wysokości (1276 m) przełęcz pod Tarnicą (Sidło). W tym miejscu krzyżuje się szlak niebieski z czerwonym: my idziemy w prawo na szczyt, na co powinno wystarczyć około 20 minut.
 Czerwony szlak nie przebiega przez Tarnicę, natomiast z przełęczy, na której się znajdujemy biegnie prosto w kierunku Krzemienia, który to szczyt omija, pod Kopę Bukowską (1320 m), dalej Halicz (1333 m) i Rozsypaniec (1280 m). Należy także dodać, że Tarnica jest jedynym bieszczadzkim szczytem zaliczanym do tak zwanej Korony Gór Polski w skład, której wchodzi ogólnie 28 polskich szczytów.
Teraz całkiem już łagodnym podejściem wchodzimy na Tarnicę - jest to jak wiadomo najwyższy w polskich Bieszczadach szczyt. Jeżeli mamy szczęście i trafimy na w miarę przyzwoitą pogodę, będziemy mogli podziwiać przepiękne widoki, które rozpościerają się dookoła.
Widać stąd szczyty po stronie ukraińskiej z Pikujem na czele.
Na wzór wielu już polskich szczytów, także i na Tarnicę zawędrował krzyż. W obecnej postaci stoi tam od 2000 roku.
Corocznie, w Wielki Piątek, odbywa się pielgrzymka połączona z drogą krzyżową na ten najwyższy bieszczadzki szczyt. Dzieje się to w najgorszym dla stanu szlaków okresie - podczas wiosennych roztopów, kiedy to szlaki są śliskie, błotniste i podatne na zmiany - zwłaszcza pod butami kilku tysięcy turystów, gdyż tyle obecnie wchodzi tego dnia na Tarnicę. Pielgrzymi, chcąc uszanować jedno (Papież, Wielkanoc) zupełnie nie szanują drugie (przyrodę Parku Narodowego). Poruszają się (ze względu na oczywiste w tym okresie błoto) poza szlakiem, wydeptują nowe ścieżki, hałasują przy pomocy megafonów.
Jan Paweł II był wielkim miłośnikiem gór i przyrody. Wiele na ten temat mówił...

*- Wołosate - przełęcz Bukowska - Rozsypaniec - Halicz - przełęcz Goprowska (116 0 m n.p.m.) - przełęcz pod Tarnicą (1286 m).
Halicz (1333 m) jest trzecim, co do wielkości szczytem w polskiej części Bieszczadów. Wierzchołek Halicza znajduje się na końcowym odcinku Głównego Szlaku Beskidzkiego (kolor czerwony), który biegnie tu z Ustrzyk Górnych i kończy swój bieg w Wołosatem.
Szlak pieszy przez Halicz jest jednym z najpopularniejszych bieszczadzkich szlaków (z tego powodu nazywany czasem bieszczadzkim klasykiem) i w połączeniu z wejściem na Tarnicę stanowi ciekawą propozycję na spędzenie dnia.
Ponieważ proponowana trasa stanowi - jak wyżej wspomniano - pętlę, można ją pokonać w dowolnym kierunku. Wybór zależy od predyspozycji i upodobań, co do chodzenia po górach - szlak biegnący najpierw drogą w kierunku przełęczy Bukowskiej posiada łagodniejsze podejście i więcej zejść. Jeśli ktoś natomiast woli najpierw sporo podchodzić, by kończyć wycieczkę długim zejściem powinien wybrać kierunek odwrotny.
Ruszamy z Wołosatego, propozycja nr 2.
Równolegle do przebiegu "naszej" trasy biegnie ścieżka przyrodnicza "pierwiosnka długokwiatowa".
- zostawiamy po lewej stronie cmentarz oraz miejsce po cerkwi drogą kierujemy się zgodnie z oznaczeniem szlaku. Po dobrych kilkunastu minutach marszu droga będzie się rozwidlać. Należy tu skierować się lekko w lewo, natomiast "asfalt" w prawo prowadzi na przełęcz Beskid, skąd schodzi do miejscowości Łubnia na Ukrainie. Droga ta nie jest dostępna dla turystów.
Teraz dość monotonnie maszerujemy wzdłuż potoku w zalesionym terenie. Droga wydaje się nużąca. Mijamy niewielkie rozlewisko i przechodzimy potok Wołosatka, idąc jeszcze kawałek wzdłuż biegu potoku Zgniły, który wpada do Wołosatki poniżej mostu. Teren zaczyna się "podnosić" i podejście jest nieco bardziej "strome". Etap trasy od Wołosatego do przełęczy Bukowskiej to około 2 h marszu, gdzie szlak odbija w lewo. Dobre miejsce na odpoczynek, stoi tu drewniana wiata BdPN.
Kolejny etap szlaku to intensywne podejście, ale w przeciwieństwie do pierwszego odcinka okraszone pięknymi widokami. Już kilkadziesiąt metrów za wiatą, bardzo ładny widok na Kińczyk Bukowski i stronę ukraińską. Po kolejnych kilku minutach odsłoni się widok na stronę południową, ponad drogą, którą tu przyszliśmy - będzie widoczna charakterystyczna Pliska (1068 m). Dobre widoki również na stronę wschodnią z doliną Sanu.
Mijając kilka ciekawych skałek na grzbiecie zwanym Berdo wchodzimy na Rozsypaniec (1280 m). Teraz nareszcie trochę zejścia - w ramach odpoczynku. Schodzimy na przełęcz i kolejne podejście - tym razem już pod Halicz, który osiągamy po kilkudziesięciu minutach gdzie znajdują się kolejne szlakowskazy oraz betonowy trójnóg geodezyjny (wieża triangulacyjna) oraz metalowy, importowany z Tarnicy krzyż. Pierwszy krzyż na Tarnicy ustawiony został w roku 1978, kolejne w roku 1987, 2000. Ten pierwszy trafił na Halicz, był przestawiany i zniszczony przez warunki atmosferyczne. Odnowiono i powiększono go w roku 2002, jak to zwykle w takich przypadkach bywa nie pytając nikogo o zdanie, ponieważ stawianie krzyży jest zwolnione z poszanowania prawa.
Przed II wojną światową, widoczne po stronie wschodniej Sianki, były znaną miejscowością letniskową (schroniska, pensjonaty, restauracje) oraz stacją sportów zimowych (skocznia narciarska, tor saneczkowy). Wówczas to z Sianek prowadził szlak na Halicz. Dziś nie ma po nim śladu - szkoda, bo zejście stąd do Bukowca, byłoby czasem przydatne.
Wierzchołek Halicza to (przy sprzyjających warunkach) wspaniały punkt widokowy z panoramą 360 stopni. Doskonale widoczne są stąd między innymi Kopa Bukowska (1320), Krzemień (1335), Bukowe Berdo (1313), Szeroki Wierch (1315), Kińczyk Bukowski (1251), Pikuj (1405), Stińska (1212). Widoczna jest również Ostra Hora (1408), Połonina Równa (1482), Holica (1376), Jawornik (1021), Czeremcha (1133), Beskid Wołosacki (1104) i wiele innych. Przy inwersji powietrza widoczne są również Gorgany.
Wg kolejnych tabliczek mamy 1,5 h do najbliższej przełęczy pod Tarnicą (Sidło 1276 m), obecnie oficjalna nazwa to Przełęcz Krygowskiego, zatem rozpoczyna się schodzenie. Omijamy Kopę Bukowską i Krzemień, na które szlak nie wchodzi. Pod Kopą Bukowską, charakterystyczna malutka kapliczka. Po drodze ładne wychodnie skalne i gołoborza. Coraz ciekawszy widok również na dolinę Wołosatki i łąki pod Kiczerką. Widoczna jest również przełęcz Goprowska, na która się kierujemy. Po chwili napotykamy kolejne tabliczki - 30 minut. Niegdyś nazwa potoczna, pochodząca od funkcjonującej tu latem dyżurki GOPR a od 01.01.2009 oficjalna nazwa geograficzna.
Na przełęczy Goprowskiej szlak czerwony zbiega się z niebieskim, który w prawo odbija na Bukowe Berdo i schodzi do Widełek. Nasza trasa wiedzie w kierunku przełęczy pod Tarnicą, gdzie oba te szlaki biegną równolegle. Już na samej przełęczy czerwony odbija do Ustrzyk Górnych a my schodzimy niebieskim do Wołosatego. Przedtem warto wejść na wierzchołek Tarnicy. Prowadzi tam krótki (15 minut) szlak łącznikowy w kolorze żółtym, zatem do czasu przejścia całej pętli należy dodać ten odcinek.

Zakapior
- tędy wędrowałem po raz pierwszy mając 12 lat...
- jako najmłodszy uczestnik cztero dniowego zlotu -
Ustrzyki Górne - przez Szeroki Wierch - Siodło pod Tarnicą około 3 h…



Muczne - to niewielka osada leśna leżąca w dolinie potoku Muczny, 10 km na południowy - wschód od Stuposian. Jest to idealne miejsce jako baza wypadowa na Bukowe Berdo i Krzemień, ze względu na bliskie położenie - także dalej na Tarnicę, lub do Wołosatego przez Halicz.
    Jest to najmłodsza wieś w dolinie Górnego Sanu. W miejscu gdzie dwa potoki łączą się, aby powstał potok Muczny założono, potasznię, czyli zakład produkcji potażu. Było to na gruntach wsi Dźwiniacz Górny. Przysiółek o nazwie Muczne powstał w pierwszej połowie XIX wieku. Przed wojną liczył 8 domostw. Kolejka wąskotorowa, która była zbudowana na początku XX wieku przebiegała przez osadę łącząc, Sokoliki ze Stuposianami i Ustrzykami Górnymi. Na grzbiecie Jeleniowatego niedaleko Mucznego istniała gajówka o nazwie Brenzberg. W roku 1944 UPA zamordowała w niej 74 Polaków, ukrywających się przed represjami. Banderowcy mordowali ich w tak zwanej cichej egzekucji, używając wideł, siekier, kos, itp.

*- przez Bukowe Berdo (1311 m n.p.m.)...
- szlak wychodzący z Mucznego oznaczony jest kolorem żółtym - zaczyna się on naprzeciw hotelu "Muczne",
- idziemy w kierunku szerokiej przecinki leśnej. W pobliżu punkt informacyjno - kasowy BdPN (w sklepie spożywczym), gdzie należy wykupić bilety wstępu na teren parku. Mijamy dawny krzyż przydrożny oraz tablicę ze schematem ścieżki przyrodniczej "Bukowe Berdo", której bieg pokrywa się z biegiem szlaku.
    Wchodzimy do lasu, droga łagodnie pnie się pod górę, następnie zwęża przechodząc w ścieżkę. Dalej, miejscami trochę mocniej pod górę, dochodzimy do granicy Bieszczadzkiego Parku Narodowego oznaczonej stosowną tablicą. Od tego miejsca nie należy zbaczać ze szlaku. W parku narodowym można poruszać się tylko po wyznaczonych szlakach i ścieżkach.
Szlak ponownie przechodzi w szerszą przecinkę, by po chwili zacząć wspinać się mocniej w górę. Jest to znak, że do grzbietu Połoniny Dźwiniackiej zostało całkiem niewiele, zresztą szlak jest bardzo krótki, obliczony na przejście w 1,5 h do przełączki + plus około 1 h dojście na sam szczyt.
   Po przekroczeniu granicy lasu, wychodzimy na strome, ale krótkie zbocze Bukowego i po 15 minutach powinniśmy osiągnąć grzbiecik. W tym miejscu szlak żółty zostaje przecięty przez niebieski, biegnący z Wołosatego a schodzący do Widełek.
Po osiągnięciu grzbietu ujrzymy za naszymi plecami bardzo ładny widok Mucznego, po lewej stronie ledwie wystającą Kopę Bukowską (1320 m), natomiast na wprost będzie Połonina Caryńska. Od tego momentu reszta trasy to piękny, bardzo widokowy szlak - uważany przez wielu za najpiękniejszy szlak bieszczadzki.
   Jeżeli podejdziemy szlakiem niebieskim, grzbietem Bukowego Berda, po jakichś 20 minutach odsłoni się także Krzemień (1335 m) oraz Tarnica a po jej prawej stronie doskonale widoczny, oddzielony od nas Doliną Terebowca, Szeroki Wierch.
   Idąc grzbietem na szczyt (1313 m) mamy przy dobrej pogodzie wspaniałe widoki na Lutowiska, Muczne, Ukrainę, Kopę Bukowską, oraz Połoniny i Rawki.
Wychodnie skalne znajdujące się na trasie szlaku dodają piękna temu miejscu. Szczególnie ładnie prezentuje się ten odcinek, gdy idzie się w kierunku przeciwnym, schodząc ze szczytu Bukowego Berda w stronę Widełek, ponieważ widać całą trasę znajdującą się poniżej.

*- ... dalej przez Krzemień (1335 m n.p.m.)...
- to drugi pod względem wysokości szczyt polskich Bieszczadów, rozciąga na długości blisko jednego kilometra. Grzbiet Krzemienia jest skalisty,  poszarpany. Na południowych zboczach zalegają rumowiska skalne. Wierzchołek do złudzenia przypomina grzebień, stąd w języku ukraińskim szczyt zwany był Hreben, czyli właśnie grzebień.
   Krzemień jest częstym przystankiem dla turystów przemierzających Bieszczady szlakiem niebieskim, sam szlak przechodzi w bardzo bliskiej odległości od szczytu, na który jednak obecnie wejść nie można - teren Bieszczadzkiego Parku Narodowego - szczyt został objęty ochroną - regeneracja otoczenia przyrodniczego. Z tego powodu jako docelowy punkt wycieczek może być mniej atrakcyjny, jednak wbrew pozorom, warto tam podejść, idąc na Tarnicę przez Bukowe Berdzo. U podnóży południowo - wschodnich zboczy przebiega szlak czerwony, który biegnie tędy z Halicza na przełęcz pod Tarnicą.

*- ... polecam zejść szlakiem niebieskim przez Bukowe Berdo, Widełki (1016 m), Kope (886 m) do miejscowości Widełki dalej Pszczeliny.
Zakapior

Wielka Rawka, Mała Rawka
Krzemieniec to góra na styku trzech granic: PL, UA i SK

Mała Rawka

    Gdy słońce wschodzi o poranku, wyruszamy z przełęczy Wyżniańskiej, mijając schronisko, wspinamy się na Małą Rawkę. Mocno sapiąc pokonujemy uciążliwe podejście, jednocześnie podziwiamy piękno bukowego lasu, szum strumyka i przyrodę budzącą się ze snu. Pierwszy przystanek to polana na wysokości około 1000 m nad poziomem morza, z widokiem na Połoninę Wetlińską. Po wyczerpującym marszu jesteśmy na Małej Rawce 1271 m, jest godz. 9,oo widoki przepiękne, pogoda dopisuje, wypijamy łyk herbaty, jemy po kanapce i dalej w drogę. Jesteśmy na Wielkiej Rawce 1304 m, dookoła malownicze Bieszczady, takiego widoku nigdy się nie zapomina, warto było wypocić miejskie grzechy i stracić parę kilogramów.
   Cel mojej wyprawy to zdjęcia, a głównie góra Krzemieniec (Kremenaros, Kremenec) 1221 m, położona na styku trzech państw Polski, Ukrainy i Słowacji, jest to tytułowe zdjęcie do portalu pogranicze. Cierpliwie czekam na dobre słońce. W  międzyczasie pojawiają się turyści, którzy równie jak ja są spragnieni widoków, bo tylko w tym szczególnym miejscu możemy je podziwiać w całej okazałości. Dookoła panorama Bieszczad, centralny punkt z widokiem na wszystkie strony Bieszczadzkiego Parku Narodowego, między innymi na dolinę Moczarnego, ostoję zwierzyny (zabronioną do wędrówki dla turysty). Robię zdjęcia Połonin, Tarnicy, Czerteżu, Rabiej Skały i oczywiście Bukovske Vrchy, które później zaprezentuję na portalu Pogranicze. Wrzesień to okres gdy z tego miejsca przy dobrej widoczności możemy oglądać również Tatry i Gorgany. Osobiście widziałem dwukrotnie Pikuj.
*- ... możemy iść dalej szlakiem czerwonym zwanym „graniczny” na Rabią Skałę, Okrąglik...
*- ... lub do Parku Narodowego Połoniny - Bukovske Vrchy też szlakiem czerwonym do miejscowości Nova Sedlica na Słowacji.
*- ... alternatywna droga szlakiem zielonym tylko trochę błotnista prowadzi z Ustrzyk Górnych bezpośredni na Wielką Rawkę...
*- ... polecam zejście z Małej Rawki szlakiem zielonym przez Dział do Wetliny - po lewej stronie bedziemy oglądąć dolinę Moczarnego...
Zakapior

     
  polana pod Małą Rawką                        Wielka Rawka 

Połonina Caryńska (1297 m n.p.m.)

- wzięła swą nazwę najprawdopodobniej od słowa "tara", co oznacza z rumuńskiego (pole), ziemię - bądź z rumuńskiego "car", co można tłumaczyć jako miejsce leżące powyżej uprawianej ziemi (roli).
 - jest doskonałym punktem widokowym na całe niemal Bieszczady, oczywiście jeśli tylko dopisze pogoda.
   Zimą natomiast mamy tu często do czynienia ze zjawiskiem inwersji, (na wszystkich bieszczadkich szczytach też) co wydłuża widzialność do przeszło 150 km. O walorach widokowych, oraz przyrodniczych Połoniny Caryńskiej najlepiej przekonać się samemu, do czego gorąco zachęcam.
   Jeżeli jeszcze tu nie byłeś, przyjeżdżaj, zaręczam przeżyjesz wspaniałą przygodę, będziesz wspominał nawet we śnie, "błękitne połoniny", niezapomniane krajobrazy.
Życzę wytrwałości i pięknej pogody.

Nazw związanych z Caryńskie mamy w bezpośrednim sąsiedztwie znacznie więcej:
- u północnych zboczy Połoniny, dawniej znajdowała się wieś o nazwie Caryńskie (do naszych czasów zachowały się ruiny murowanej kaplicy św. Jana oraz przy cerkiewny cmentarz,
- także z północnych zboczy spływa potok Caryńczyk, który na terenie wspomnianej wsi wpada do potoku Caryński,
- natomiast nieco na zachód od tego miejsca, znajduje się wzgórze o nazwie Caryńska (928 m).

*- Przysłup Caryński (785 m) to malowniczo położona przełęcz, pomiędzy grzbietem Połoniny od południa i zboczami Magury Stuposiańskiej (1016 m) od północy, stanowiąca jednocześnie węzeł szlaków turystycznych.
   Najkrótszą trasą na Przysłup Caryński, jest szlak żółty z Bereżek. Można tu dojść asfaltem z Ustrzyk Górnych (5 km), lub Widełek (2 km) - gdzie szosę przecina szlak niebieski.
   Krzyżuje się tu szlak zielony, niebieski, żółty a także bierze swój początek ścieżka historyczno - przyrodnicza "Przysłup Caryński - Krywe nad Sanem" (kolor czerwony).
- jest jedną z najdłuższych znakowanych ścieżek w Bieszczadach. Oznaczenie ścieżek odróżnia się od szlaków tym, że formę znaczka pełni kwadrat z poprowadzonym po jego przekątnej paskiem w danym kolorze. W Bieszczadach ścieżki znakowane są kolorem czerwonym, niebieskim, zielonym i żółtym.
- można z Nasicznego iść na Przysłup Caryński,
   Rozpoczynając wędrówkę na przełęczy Przysłup, ścieżka sprowadzi nas w dół biegnąc znajdującą się tu drogą w dolinę Caryńskiego. Po prawej stronie widoczna Magura Stuposiańska (1017 m). W niecałe 30 minut dochodzimy do miejsca, gdzie jest oznakowane zejście (kolor żółty) w lewo - jest to ścieżka do ruin kaplicy św. Jana i starego cmentarza na terenie dawnej wsi Caryńskie. Dojście tam zajmuje jedynie 5 minut a warto tam pójść, miejsce jest majestatyczne, piękne, spokojne. Ścieżka zadbana i dobrze oznakowana, nowa kładka nad potokiem Caryński, oraz podest po podmokłym terenie. Latem bardzo bujna roślinność, oraz drzewa owocowe, które przypominają o tym, że kiedyś mieszkał tu człowiek. Dochodzimy do ogrodzonego cmentarza. Przed nami 4 metrowej wysokości nowy krzyż. Resztki muru, kilkanaście zachowanych nagrobków, te dające się odczytać, wskazują najczęściej na rok 1935. W centralnej części ruiny kaplicy, latem mocno zarośnięte. W tylnej części, za ogrodzeniem pod 10 metrową skarpą wije się kolejny potok: Caryńczyk, który poniżej wpada do Caryńskiego. Wieś powstała w tym miejscu około roku 1620, natomiast kaplica datowana jest na początek XIX wieku.

*- Nasiczniańską Przełęcz
   Wracamy z powrotem na ścieżkę "Przysłup - Krywe". Po kolejnych 15 minutach poruszania się drogą, ścieżka odbije w lewo na widoczną już przed nami Nasiczniańską Przełęcz. Szczególnie latem piękne to miejsce, bardzo bujna roślinność łąki, mnóstwo ciekawych owadów, kumaki górskie i pijawki w zagłębieniach z wodą. Wyjście na przełęcz zajmie około 20 minut, trasa bardzo dobrze znakowana - znaczki są na 2 metrowych palach, co pozwala je zauważyć nawet w miejscach gdzie rośnie bardzo wybujała roślinność. Jesteśmy na "szczycie" Nasiczniańskiej Przełęczy (717 m). Przed nami widok na nieliczne w tym miejscu zabudowania wsi Nasiczne, za nami przepiękny widok na dolinę Caryńskiego a w oddali Krzemień i lekko zasłoniętą po jego prawej stronie Tarnicę. Kolejnych 20 minut zajmie nam zejście z przełeczy do Nasicznego. Mijamy bazę ZHP, przechodzimy kładką Nasiczniański potok i jestesmy w Nasicznem, gdzie ścieżka skręca teraz w prawo i kawałek biegnie szosą wzdłuż zabudowań.
Po około 30 minutach, przed mostem, ścieżka zejdzie w lewo. Znajdujemy się przed podejściem na Dwernik - Kamień (Holicę).

Warto również wymienić szlak rowerowy, projektu "Zielony rower" (R-63, "Wojaka Szwejka"), biegnący od miejscowości Nasiczne, oznakowany jest kolorem czerwonym.

   Grzbiet Połoniny rozciąga się na długości przeszło czterech kilometrów i składa z czterech wierzchołków, z których trzy znajdują się na trasie szlaków turystycznych.
   Najbardziej wysunięty w kierunku Berehów Górnych wierzchołek liczący 1245 m znajduje się poza szlakiem czerwonym, co oznacza, iż ze względu na fakt, że jest to obszar Bieszczadzkiego Parku Narodowego, jest on dla turysty niedostępny.
   Dla turysty pieszego Połonina dostępna jest praktycznie z każdej ze stron świata, ze względu na przebiegający nią całym grzbietem Główny Szlak Beskidzki (czerwony) oraz niemal prostopadle do niego szlak zielony.
   Na Połoninę Caryńską (1297 m) najszybciej i najprościej dostaniemy się z parkingu (tuż przy szosie
Wetlina - Ustrzyki Górne) gdzie możemy odwiedzić bacówkę - schronisko „Pod Małą Rawką”.

*- idziemy od przełęczy Wyżniańskiej szlakiem zielonym w kierunku północnym - dla średnio zaawansowanego piechura wędrówka potrwa około 1h.
- stąd też ten sam szlak (zielony) prowadzi na południe w drugą stronę, na Małą (1271 m), Dużą Rawkę (1304 m), dalej Krzemieniec (1221 m), (po Ukraińsku - Kremenaros), (Słowacku - Kremenec).
   Turyści spragnieni wysiłku wybiorą czerwony szlak ze skrzyżowania dużej bieszczadzkiej pętli w Brzegach Górnych (Berehy Górne) z drogą na Nasiczne. Jest tu parking.

*- trasa z Berehów bardziej wyczynowa gdyż podejście jest strome.
    Wchodzimy na szlak bezpośrednio z szosy i schodkami wychodzimy na niewielką łączkę. Po chwili, po lewej stronie będzie można zobaczyć i zwiedzić stary cmentarz. Zachowało się tu kilka oryginalnych i ciekawych nagrobków.
   Po wyjściu z cmentarza szlak biegnie lasem. Początkowo łagodnie, pokonamy kilka mostków i schodów a następnie zacznie się piąć coraz mocniej pod górę. Z niewielkiej łączki widoki na Wielką i Małą Rawkę oraz bacówkę pod Małą Rawką i jej okolice. Po kolejnych metrach intensywnego podejścia dochodzimy do wiaty, gdzie można spokojnie odpocząć. Można się tu schronić zarówno przed deszczem jak i odpocząć od palącego słońca. Kolejne metry lasem i wychodzimy na odkrytą przestrzeń. Widoczne jest jedno z ramion Caryńskiej oraz Rawki i chylący się ku Wetlinie - Dział. Teraz dość intensywnie w górę i po kilkunastu minutach osiągamy grzbiet, którym szlak biegnie na najwyższy wierzchołek Caryńskiej.
    Dookoła piękne widoki, doskonała panorama na całe Zachodnie Bieszczady, Dwernik - Kamień, dolinę Caryńskiego, pasmo Otrytu, oraz Góry Sanocko - Turczańskie.

*- trasa z Ustrzyk Górnych - szlak czerwony.
Punkt kasowy BdPN znajduje się tuż za mostkiem przez Wołosaty, po trasie szlaku czerwonego w kierunku na Brzegi Górne - wyjście na wierzchołek około 1,5 godziny (1239 m)
*- oprócz obydwu wymienionych szlaków na Połoninę Caryńską prowadzi również ścieżka przyrodnicza "Buk", Ustrzyki Górne - Połonina Caryńska, oznaczona kolorem zielonym. Prowadzi ona wzdłuż czerwonego szlaku też do Berehy Górne (nazwa urzędowa Brzegi Górne). Czas przejścia około 4 godziny.
Zakapior
foto (ordynat, zakapior)

Połoniny zajmują szczyty najwyższych pasm górskich Bieszczadzkiego Parku Narodowego.

Bieszczady są jedynymi górami w Polsce, gdzie wyróżniamy trzy piętra roślinne w układzie:
- piętro pogórzy, czyli dolin, sięgające 700 - 800 m n.p.m.
- piętro regla dolnego, sięgające do 1150 m.
- piętro połonin, czyli łąk wysokogórskich.

Połonina Wetlińska (Roh 1255 m n.p.m.)

   J
ednym z najczęściej odwiedzanych miejsc w Bieszczadach jest Połonina Wetlińska, to tu znajduje się najwyżej położone bieszczadzkie schronisko zwane „Chatka Puchatka” (1232 m), gdzie od wielu lat gazduje Lutek Pinczuk.
Tu również ma
swoją siedzibę dyżurka GOPR.

    W okresie letnim, Połonina przeżywa prawdziwe oblężenie. Największy ruch panuje na szlaku żółtym, prowadzącym z przełęczy Wyżnij zwanej również „nad Berehami” też „nad Brzegami Górnymi”.
   Tym szlakiem wędruje większość turystów - niestety, zwanych niedzielnymi lub potocznie „stonka” (Panie maszerują nawet w klapeczkach, Panowie w sandałkach).
   Jest to zrozumiałe, ponieważ po pierwsze jest to najkrótsza droga na szczyt, po drugie jest to trasa łatwa, po trzecie jest tu też przystanek PKS i po czwarte duży parking.
 - szlak żółty na początku biegnie bardzo łagodnie, potem stopniowo staje się coraz bardziej stromy. Po 15 minutach wchodzi do lasu i zaczyna piąć się mocniej w górę. Mniej zaprawieni piechurzy na pewno to odczują. Droga przez las jest dość kamienista, wskazane jest odpowiednie na takie warunki obuwie. Po kolejnym kwadransie wychodzimy z lasu (ławeczka, można odsapnąć) na rozległą połoninę, szlak idzie teraz łukiem, w poprzek stoku. Jeszcze 15-20 minut i osiągamy najwyżej położone bieszczadzkie schronisko.

Wytrawnym wędrowcom polecam:
*- czerwony szlak z Kalnicy przez Smerek (1222 m) około 2 h i dalej…
*- z (Berehy Górne) urzędowa nazwa Brzegi Górne szlakiem czerwonym (około 1,5 h) bezpośrednio na Połoninę (1255 m).
Grzbietem Połoniny Wetlińskiej przebiega Główny Szlak Beskidzki - czerwony.
*- z Wetliny szlak żółty przez przełęcz Orłowicza (1078 m)…
*- z Górnej Wetliny czarny szlak…
*- miłośnikom pięknych widoków i przygody zalecam mało uczęszczany szlak żółty - marsz z Zatwarnicy przez Suche Rzeki - budynki BdPN (tu możemy dojechać samochodem, zostawić auto u Tomka) - dalej ścieżką przyrodniczą „Jodła” na przełęcz Orłowicza (około 2,5 godziny)…

Połoninę warto odwiedzić również zimą. Szlak żółty na ogół jest przetarty przez skuter śnieżny zaopatrujący Chatkę Puchatka.
Zakapior
foto (ordynat, zakapior)


Cisna - Małe Jasło - Jasło - Okrąglik - Rabia Skała - Czerteż - Krzemieniec...

- centrum Cisnej, słynny bar "Siekierezada", wędrujemy dróżką w dół w pobliże mostu kolejki wąskotorowej nad rzeką Solinką. Tu łapiemy wyraźnie już oznakowany czerwony szlak. Przechodzimy most szlak skręca w prawo, biegnąc stromą skarpą nad brzegiem Solinki. Po chwili przecinamy wpadający tu potok i zagłębiamy się w las. Teraz idąc lekko pod górę po kilkunastu minutach docieramy do miejsca katastrofy śmigłowca.
Znajduje się ono po lewej stronie szlaku, około 20 m od ścieżki.
   Osiągamy stokówkę, biegnącą z Majdanu. Jest to najbardziej męczące i najdłuższe podejście na całej trasie. Ścieżka pnie się stromo do góry, pośród bieszczadzkiego lasu. Przechodzimy przez zalesione szczyty Rożków (943 m) oraz Worwosokiej. Po kolejnych kilkunastu minutach wychodzimy z lasu na polanę podszytą borowiną i krzakami malin. Ostatnie metry po odkrytym terenie i stajemy na Małym Jaśle (1102 m). Przy dobrej widzialności roztaczają się stad całkiem przyjemne panoramy widać Smerek, Połoninę Wetlińską, a także masyw Hyrlatej.
   Przed nami, na trasie szlaku zalesiony szczyt Szczawnika (1098 m). Szlak jest dobrze oznakowany, teren bywa błotnisty przez większą część sezonu turystycznego. Po wejściu na Szczawnik rozpoczynamy zejście w kierunku Jasła. Oczywiście zejście tylko w pierwszej fazie, gdyż czekać na nas będzie solidny marsz pod górę. Jasło (1153 m) - mamy stąd panoramy na wszystkie strony, także na teren Słowacji.
   Trzymając się czerwonego szlaku, początkowo przez łąkę, następnie przez las. Po obu stronach ścieżki widoczne są pozostałości z I wojny światowej w postaci dawnych okopów i umocnień. W 30 minut docieramy na szczyt Okrąglika (1101 m), przy słupku granicznym nr 1/29 - czas marszu około 4 h od wyjścia z Cisnej.
   Okrąglik jest dobrym punktem widokowym w kierunku południowych, na słowacką dolinę rzeki Cirochy i wzgórza w głębi.
- s
chodząc z Okrąglika szlakiem czerwonym, po wyjściu z lasu, pozostaje podejście pod Fereczatą. Nie jest zbyt męczące i po krótkim czasie osiągamy jej szczyt (1102 m), który również jest dobrym punktem widokowym - napatrzmy się, bo za chwilę wejdziemy do lasu i wyjdziemy z niego dopiero przed samym Smrekiem. Momentami bardzo strome, szczególnie na ostatnim odcinku przez drogą stokową. Wychodzimy na odkryty teren. Przed nami widoczna wieś Smerek oraz wznoszący się za nią szczyt o tej samej nazwie.

Wyprawa dla bardzo wytrawnego turysty.
*- ... na Okrągliku
- szlak, zbiega się tu z niebieskim szlakiem granicznym, (który wpada od strony Roztoki Górnej dalej z Łupkowa), kierujemy się na Dziurkowiec (1188 m) skąd możemy zejść na słowacką stronę szlakiem zielonym do miejscowości Runina…
*- ... idziemy przez Rabią Skałę - i tu szlakiem zielonym przez Paprotną (1198 m), Jawornik, jest dojście do centrum Wetliny…
*- ... my jednak dalej przez Czerteż, Hrubki, Kamienną na Krzemieniec…
*- ... stąd dowolne w miarę pozostałych sił…
Wyprawa na cały dzień, a nawet kilka wędrówek…
Zakapior

Bieszczady...
fot. (zakapior)
Zapraszają...


===============
Zwiedzaj razem
z nami Bieszczady...
... Zagórz, Lesko, Ustrzyki Dolne,  zapora Solina i Myczkowce, Polańczyk, Czarna, Lutowiska, Bieszczadzki Park Narodowy, Bukovske Vrchy, Zatwarnica, Muczne, Sianki, Ustrzyki Górne, Wołosate, Wetlina, Łopienka, "Sine Wiry", Baligród, Cisna, "Kolejka Bieszczadzka", Vodárenská nádrz Starina, Duszatyn, Komańcza, Medzilaborce...
===============



(+48) 13 46 32 204




Świat miniatur w Myczkowcach


Solina-Myczkowce


Dla żeglarzy, wędkarzy, przyrodnika...


Zatwarnica


Muczne


Przełęcz Użocka
Sianki
Grób Hrabiny Klary
Klementyny z Kalinowskich Stroińskiej



Ustrzyki Górne


Stadnina konia huculskiego w Wołosatym


Wetlina



Rezerwat "Sine Wiry"



W sercu Bieszczad
- Łopienka





Baligród


Cisna


"Bieszczadzka Ciuchca"


Jeziorka Duszatyńskie
Rezerwat Zwięzło



Komańcza