Mapa serwisu Ukrainian English Slovak
Zapraszają...

Národný park Poloniny
Bukovské vrchy







TURYSTYKA w Bieszczadach


fot. Iwona

Artykuły
... kolejne dni w Zatwarnicy...
Opublikowano 26.05.2008

Celem naszej wyprawy jest Przełęcz Orłowicza i Smerek.
Wychodzimy z ośrodka po śniadaniu o godzinie 7,00 rano, razem z grupą Holendrów, wzdłuż potoku Rika dochodzimy do stanicy Bieszczadzkiego Parku Narodowego (około 3 km) w Suchych Rzekach, gdzie  urzęduje słynna lokalna postać, Zakapior Tomek i znajomy podleśniczy. Ta część wyprawy jest raczej nudna, wyjątek to, że podziwiamy piękno przyrody, kolorową i czystą roślinności, słuchamy szum potoku. Następnie przez około 2 godziny wspinamy się na Przełęcz Orłowicza ok. 1100 m n.p.m. Po drodze widzimy wychodnie skalne, las mieszany a w nim rezonansowe okazy buka, charakterystyczne dla tego regionu jodły, jawory, a także kikuty drzew trafianych przez pioruny, polany z różnorodną roślinnością, okazy flory na przykład paprotnik kolczasty, strumyki gdzie napijemy się naturalnej czystej wody, a w wyższej partii góry przepiękny widok na dolinę, przez którą szliśmy.

Osobiście polecam jazdę rowerem górskim.
- patrz rezerwaty "Hulskie", "Krywe",

I wersja - z Zatwarnicy skręcając koło kościoła, dalej zasuwamy pomiędzy górkami Uhryniem a Wierszkiem (689 m) - tu uwaga? - przed potokiem Hulski po prawej stronie zobaczymy ruiny oraz pozostałości cmentarza, dalej kierując się na pierwszym i drugim skrzyżowaniu w prawo na Ryli (622 m) do nieistniejących wsi Krywe, Tworylne (gdzie zwiedzimy ruiny cerkwi, zabudowań, cmentarzy), droga jest kiepska kamienista oraz dukt leśny.
II wersja - gdy na drugim skrzyżowaniu pojechalibyśmy w lewo zostawiając szczyt Szczołb po prawej stronie a następnie przejedziemy potok Tworylczyk drogą kamienistą, krętą, leśną, bardzo sporadycznie uczęszczaną, ale o przepiekanych widokach przyrody bieszczadzkiej dojedziemy do skrzyżowania gdzie jadąc w prawo (oznaczę go tak +) przez Obłazy wyjedziemy na krzyżówce obok mosty na Sanie tak jak w wersji I. Skąd możemy również dojechać (jadąc w lewo) do małej pętli nieomal miejscowości i zatoki Rajskie na zalewie Solińskim.
- Alternatywa do wersji II - gdyby na tym skrzyżowaniu (oznaczonego +) pojechać w lewo na przełęcz Szczycisko (629 m) i dalej to znajdziemy się na prawym brzegu rzeki Wetlina, czyli nieopodal rezerwatu „Sine Wiry”.
- ciąg dalszy do I i II wersji - przejedziemy przez most na Sanie prosto lub jak kto woli w prawo (zakaz ruchu dla pojazdów silnikowych, droga zablokowana szlabanem przez leśników, kiedyś asfaltowa) przez rezerwaty Krywe, Hulskie do wsi Sękowiec. Wędrując wzdłuż doliny Sanu po prawej w górę rzeki a pasmem Otrytu po lewej drogą niezwykle malowniczą szczególnie jesienią gdzie mamy kilkanaście punktów widokowych a zrobione tu zdjęcia wygrywają światowe konkursy fotografików. (Tędy każdy prawdziwy turysta winien przejść nogami co najmniej raz w życiu, około 12 km).
- Alternatywa
- koło rezerwatu Krywe na krzyżówce jadąc w lewo cały czas lasem, serpentynami, to w górę to w dół praktycznie Otrytem północną stroną rezerwatu Hulskie obok szczytu też Hulskie (846 m), to znowu wyjedziemy w Sękowcu, następnie dalej przez San i do Zatwarnicy.
Opisana trasa w maksymalnej wersji może liczyć około 120 km, czyli dla wytrawnego cyklisty górala. (Kierunek według uznania??? - dowolny)
Zakapior
foto (zakapior)

Więcej...



Strzebowiska i oklice...
Opublikowano 20.05.2008

***
Połonina Caryńska otrzepała z siebie resztki nieba.
Jak dobra
gospodyni rozpaliła mgłę w dolinie.
Teraz nad płomykami
jesieni podskakuje czajnik.
Po jej starych plecach wędruje
ścieżka.
Z żółtego warkocza wyleciał orlik krzykliwy.
Magda Cybulska


   Strzebowiska
Wieś datowana jest na połowę XVI wieku, a jej pierwszymi właścicielami była rodzina Balów. Potem często przechodziła "z rąk do rąk", ostatnim  właścicielem był Lucjan Borck Prek z Kalnicy, a było to w latach 1938-1939. Podobnie często zmieniała się nazwa osady, aby wreszcie ostatecznie przyjąć nazwę Strzebowiska w roku 1967. Wcześniej były to między innymi Strubowyska (z ukraińska), Strubowiska, Strubowisko, Strubowiszcza, Strubowiszcze. Będąc w Strzebowiskach, warto zwrócić uwagę na przydrożną kapliczkę, dawny cmentarz, oraz tory kolejki wąskotorowej, która tędy kiedyś jeździła przez Wetlinę do Moczarnego. W górnej (południowej) części Strzebowisk była dawna linia kolejki, obecnie nie do odnalezienia, ponieważ nasyp został zlikwidowany. Tory biegły dokładnie obecną stokówką.
Strzebowiska stanowią dobrą, a przede wszystkim ciekawą bazę wypadową na Jasło i dalej w zależności od potrzeb na Okraglik, a stąd pasmem granicznym, lub w stronę przeciwną przez Małe Jasło i Rożki do Cisnej szlakiem czerwonym...
Ordynat
foto (ordynat)

   Olszyna Łęgowa w Kalnicy
Rezerwat położony jest na mokradłach przy łuku wielkiej obwodnicy bieszczadzkiej.
 Ochroną objęto górski las łęgowy ze stanowiskiem rzadko spotykanej na tej wysokości (prawie 600 m nad poziomem morza) olszy czarnej. Występuje tu górska olszyna bagienna; rzadkie dolnoreglowe zbiorowisko roślinne, występujące w niewielkich płatach na obszarze Karpat. Powstałe pod wpływem wolno sączącej się wody o odczynie słabo kwaśnym bądź zasadowym w obecności warstw trudno przepuszczalnych.
Ten rzadki w górach zespół leśny rozwinął się na niskim podłożu torfowym (około 1 m) w dolinie bezodpływowej, leżącym na podmokłej łące.
W czasie inspekcji rezerwatu dostrzeżono potrzebę przywrócenia na jego terenie dawnych, a obecnie zaburzonych, stosunków wodnych. Osiągnąć to można poprzez zasypanie rowów melioracyjnych, co pozwoli na podniesienie poziomu wód gruntowych.
Bagno oglądać można z drewnianych podestów i kładek.
Zakapior

Więcej...



Z Dołżycy wzdłuż Solinki do Terki, lub odwrotnie...
Opublikowano 19.05.2008

Jeziorko Szmaragdowe, przełom Wetliny...
Rezerwat "Sine Wiry"
- można dojechać samochodem do mostu nad Solinka, gdzie rozchodzą się drogi na Sine Wiry,
- to rezerwat krajobrazowy o powierzchni 450 ha, znajdujący się na terenach dawnych wsi Łuh, Zawój i Polanki. Najpiękniejszą i najłatwiej dostępną dla turysty częścią rezerwatu jest przełom Wetliny, obok wzgórza Połoma.

(Polsko - Ruska Madonna),
Łopienka
- z parkingu - do Łopienki. Dojście ze wspomnianej drogi do Łopienki, malownicza dolinką, liczne źródełka - około 1 h (2,5 km).
-
to nieistniejąca wieś z połowy XVI wieku, położona u podnóży Łopiennika (1069 m), a właściwie pomiędzy Łopiennikiem, a znajdującym się na północ od niego szczytem Korbania (894 m). Wieś zasłynęła przede wszystkim z tego, iż ukazała się tu Matka Boska pod postacią ikony. Wkrótce po tym Łopienka stała się słynnym ośrodkiem kultu maryjnego. Ikonę umieszczono w kapliczce, a niedługo potem, prawdopodobnie w roku 1757, wzniesiono w Łopience cerkiew pod wezwaniem świętej Paraskiewi.
Zakapior

W śnieżnobiałych sukienkach
Na niebielonych płótnach
Zasmucona, chłopska ikona...
Wystrojona w trawy i korale jarzębin.


foto (bo, zakapior)

Więcej...



Baligród
Opublikowano 17.05.2008

Adam Pomykała

Ród Balów - trochę historii

   Dwaj bracia, rycerze Piotr i Paweł pochodzący z Węgier dokumentem wystawionym w Krakowie 25 czerwca 1361 roku otrzymali od króla Kazimierza Wielkiego za zasługi wojenne obszerne nadania w południowo - wschodniej części ziemi sanockiej. Piotr i Paweł dali początek rodu, który w późniejszym czasie rozgałęził się na dwie główne linie. Od Piotra wywodzą się Balowie, a od Pawła Dedeńscy. Wnukowi Piotra o imieniu Jan z Nowotańca nadano zapewne z powodu potężnej postury przezwisko Bal, które następne pokolenia przyjęły za nazwisko rodowe. Syn Jan Matiasz przeniósł siedzibę rodu do Hoczwi. W ciągu XV - XVI wieku Balowie skolonizowali należące do nich ziemie, obejmujące doliny rzek Hoczewki i Solinki, stając się jednym z najważniejszych rodów regionu. Wielu Balów sprawowało czołowe urzędy ziemi sanockiej. W 1552 roku spis podatkowy wymienia w ich dobrach ponad 30 wsi, wśród nich między innymi Stężnicę, Wołkowyję, Terkę, Łopienkę, Cisnę, Żubracze. W następnym wieku, daleki potomek Piotra, który dał początek rodu Piotr Bal, podkomorzy sanocki, założył prywatne miasto Baligród, gdzie przenieśli swą rezydencję. W latach 1600 - 1615 wybudował on warowny zamek z kamienia, w miejscu dogodnym do obrony, bo otoczony potokiem Stężnickim i bagnami.

A. Fredro (Trzy Po Trzy)
”... tam granica świata,
za Baligrodem wjeżdża się jak w czarne gardło.
Droga i rzeka to jedno jest...”

Natalia Habowska

Gmina Baligród
    Mam przyjemność zaprosić do zapoznania się z naszą gminą. Wierzę, że gdy odkryjecie Państwo piękno tej ziemi, jej walory turystyczne, chętnie będziecie tu wypoczywać. Mam też nadzieje, że niektórzy z Was zapragną związać się z naszą małą ojczyzną, poprzez inwestycje na jej terenie.
Baligród to świetne miejsce do wypoczynku, gdzie zapraszają gestorzy bazy noclegowej i gastronomicznej (agroturystyka, pensjonaty, ośrodki wczasowe, schroniska), również to komfortowa baza wypadowa po całych Bieszczadach, a także na Ukrainę oraz Słowację.
Są tu interesujące miejsca i wspaniali ludzie, których warto poznać...

Więcej...



Baligród i okolice...
Opublikowano 16.05.2008

Rezerwat "Gołoborze"

Rezerwat Geologiczny, utworzony w 1970 roku, powierzchnia 13,90 ha...


fot. Adam Pomykała

opracowała Natalia Habowska

Historia jeziorek "Bobrowych"

 U północnych stoków, Chryszczatej (997 m n.p.m.), pomiędzy terenami dawnych - nieistniejących obecnie, wsi Huczwice oraz Sukowate, ulokowało się niewielkie, ale malownicze jeziorko z charakterystycznymi kikutami drzew wystających ponad taflę wody.
Istniejące tu jeziorko nie jest wytworem natury. Powstało przy pomocy człowieka, poprzez spiętrzenie wody na płynącym potoku gdzie usypano kilkumetrowej wysokości tamę. Wkrótce jeziorko zostało zasiedlone przez bobry...
fot. Natalia Habowska

Więcej...



piękna mieścina w pięknej okolicy...
Opublikowano 07.05.2008

Cisna
- położona w dolinie rzeki Solinki.
   Miejscowość została założona, według różnych źródeł w roku 1522, lub 1552, przez rodzinę Balów.
   W połowie XVIII wieku stała się własnością rodziny Fredrów. Na początku XIX powstała w Cisnej huta żelaza, którą wybudował ojciec Aleksandra Fredry - Jacek Fredro. Huta produkowała niewiele, przetapiano zaledwie 700 q surowca. Rudę żelaza wydobywano w Kalnicy, Zahoczewiu i w Nowosiółkach, po czym dowożono do Cisnej. Podobne huty istniały wtedy jeszcze w Rabem i w Duszatynie.
   Do czasów obecnych z ciśniańskiej huty nie zachowało się nic, podobnie jak z tartaku, młyna i dworu. Wieś leżała na starym szlaku handlowym, wiodącym na drugą stronę Karpat, zwanym szlakiem (traktem) baligrodzkim.

Osobiście polecam;
- z Cisnej samochodem a może rowerem do Majdanu 2 km (tuż obok muzeum "Bieszczadzkiej Ciuchci"), skręcamy na Roztoki Górne 7 km, dalej do przełęczy "nad Roztokami" 1 km (801 m n.p.m.).
   Tu niestety zależy od humoru straży granicznej (czasami auto puszczają niejednokrotnie jednak nie, jest parking) zostaje więc rower, ale naprawdę warto zobaczyć Bukowe Wierchy.
   Wjedziemy na Słowację następnie przez miejscowości Ruske, Velka Polana, dojedziemy do przepięknie położonego zalewu zwanego vodna nadrż Starina (około 15 km) na rzece Cirocha.
   Uparty samochodziarz pojedzie wielką Bieszczadzką pętlą przez Nowy Łupków, Radoszyce, tu skręcamy na Palota (już Słowacja) do Medzilaborce - Warhol City - skąd;
- gorsza droga - wiedzie przez Svetlice, Nizna Jablonka, Hostovice do Stanna. Kłania się szlak architektury drewnianej.
- lepsza - Krasny Brod, Humenne, Snina (siedziba Parku Narodowego "Połoniny"), Stakcin, Stanna.

Łopiennik z Dołżycy k/Cisnej.
 - jest najwyższym szczytem w paśmie o tej samej nazwie, wznosząc się na wysokość 1069 m. Rozległe pasmo rozciąga się od strony Baligrodu przez Dział, Durną (zwanej Smolaków - Kamień, 979 m), opada do Dołżycy k/Cisnej. Długi, boczny grzbiet pasma sięga w kierunku północno - wschodnim po Korbanię (894 m, ciekawy punkt widokowy na Jezioro Solińskie).
   Szczyt Łopiennika może stanowić zarówno cel sam w sobie na trasę typu "tam i z powrotem", jak i być jednym z punktów dłuższej trasy. Można nań wejść zarówno od strony Baligrodu szlakiem niebieskim, jak i z Jabłonek szlakiem czarnym, Dołżycy - również czarnym oraz od strony Łopienki.
   Punktem wyjścia może być zarówno Dołżyca, jak i sama Cisna. W tym drugim przypadku należy iść pieszo (lub podjechać) szosą do Dołżycy. Naprzeciw ośrodka "Cień PRL-u" odbija w lewo szlak czarny - będzie nas prowadził aż do szczytu.
Zakapior

„Międzynarodowa ścieżka dydaktyczna Udava-Solinka”.
    To pierwszy tego rodzaju obiekt edukacyjny zrealizowany przez leśników dwóch państw: Polski i Słowacji.
   Słowacy swą część ścieżki o długości 2,5 km zrealizowali wcześniej, natomiast leśnicy z Nadleśnictwa Cisna i Komańcza, mając bardziej rozbudowaną trasę do opracowania, zakończyli swą pracę przed kilkoma tygodniami.
   Po polskiej stronie ścieżka prowadzi od stacyjki kolejowej w Balnicy 3,5 kilometrową pętlą przez dawną wieś Solinka (teren Nadleśnictwa Cisna).
- Tu, prócz dzikich krajobrazów, można podziwiać bieszczadzką przyrodę, łącznie ze stanowiskami bobrów i różnymi aspektami leśnictwa w górach.
- Tu również istnieje duża szansa na spotkanie tropów dzikiej zwierzyny, w tym wielkich drapieżników. Druga część trasy o długości 5,5 km wiedzie doliną dawnej wsi Balnica.
- Prócz atrakcji przyrodniczych, spotkać tu można kulturowe ślady po dawnych mieszkańcach: krzyż pańszczyźniany, dawne cerkwisko i kaplicę z wizerunkiem Matki Bożej Leśnej i źródłem wody leczniczej.
Ta część trasy kończy się w Woli Michowej.
- Całe przedsięwzięcie ma dla nas ważny wymiar, jeśli chodzi o współpracę trans graniczną, gdyż rzeczywiście znosi ono barierę turystyczną między Polską i Słowacją w bardzo atrakcyjnym obszarze Bieszczadów - mówi Edward Balwierczak, dyrektor RDLP w Krośnie. - Sama ścieżka będzie dodatkową atrakcją dla podróżujących Bieszczadzką Kolejką Leśną latem, a także pozwoli na zimową eksplorację gór ludziom wędrującym na nartach.

Więcej...



z Majdanu przez Ciesne do Przysłupia... z Majdanu do Woli Michowej, Balnicy
Opublikowano 05.05.2008

Roman Holzer

Bieszczadzka ciuchcia

   Moje pierwsze kontakty z bieszczadzką „ciuchcią” zaczęły się w roku 1967. Jako młody przewodnik beskidzki dostałem zadanie  prowadzenia tzw. wczasów wędrownych PTTK. Z kilkoma kolegami odbieraliśmy turnusy wędrowców w Domu Wycieczkowym w Sanoku i mordowaliśmy się z kilkunastoosobową grupą przez dwa tygodnie ciągnąc to towarzystwo przez Bieszczady. Jednym z elementów tych wypraw była jazda kolejką bieszczadzką z Łupkowa do Majdanu. Z Komańczy turnus przemieszczał się do Łupkowa pociągiem a później wsiadaliśmy do ciuchci i jazda do Majdanu. Wycieczka przednia, tym bardziej że wtedy Bieszczady były naprawdę dzikie. Czasami kolejka musiała zatrzymać się nad potokiem i „dotankować” wody, wtedy pasażerowie szli w las na maliny lub borówki. To co jest dziś to XXI wiek, środek cywilizacji, zniknęły ślady po Łemkowskich i Bojkowskich osadach. Jeszcze gdzie niegdzie można spotkać resztki zdziczałych sadów, dające dowód bytności tych grup etnicznych. Wróćmy do kolejki, jednej z niewielu atrakcji Bieszczadów. Kolejka ta to wspaniała historia tych terenów. Początki to druga połowa XIX wieku, ogromne zapotrzebowanie na drewno, którego niewyczerpanym magazynem były i są do dziś Bieszczady. Ponieważ zawsze transport stanowił przysłowiową piętę Achillesową, postanowiono usprawnić ten element, budując kolejkę wąskotorową w głąb Bieszczadów. Do tego przyłączyło się Konsorcjum, które wybudowało prawdziwą kolej przez Przełęcz Łupkowską, dając szansę połączenia bieszczadzkiej kolejce z prawdziwą koleją.

Więcej...



Prełuki - Duszatyn
Opublikowano 03.05.2008



Rezerwat przyrody "Przełom Osławy pod Duszatynem"


 - utworzony został w roku 2000 na powierzchni 322,45 ha. Obejmuje on meandrowy odcinek rzeki Osławy - zwany Łokciem. Osława opływa w tym miejscu niewielkie wzgórze Łokieć (515 m nad poziomem morza) zataczając na odcinku około 1,8 km łuk przypominający swym kształtem omegę. Ciekawostką jest fakt, że do pełnego zamknięcia omegi brakuje zaledwie sto parę metrów.

   Teren ten przylega bezpośrednio do szlaku czerwonego na odcinku Prełuki - Duszatyn może, zatem stanowić urozmaicenie tej trasy, lub raczej będzie mógł, gdyż obecnie obowiązuje tam zakaz wstępu - niewykluczone, że w przyszłości powstanie w rezerwacie znakowana ścieżka.



Rezerwat "Zwięzło" jeziorka Duszatyńskie

   Jesteśmy w Komańczy, tuż za zabytkowym drewnianym kościołem skręcamy na nie oznakowaną drogę, przez Prełuki, początkowo asfaltową, niestety dalej wyboistą, (należy uważać aby nie zgubić podwozia). Po przejechaniu około 6 km jesteśmy w Duszatynie. Zostawiamy samochód na parkingu i za czerwonym szlakiem wędrujemy błotnistym traktem przez 1/½ godziny do rezerwatu „Zwięzło” o powierzchni 2,2 ha...
Zakapior
foto (bo)

"Ilekroć mam możność udać się w góry, podziwiać górskie krajobrazy, dziękuję Bogu za majestat i piękno stworzonego świata.
W górach znajdujemy nie tylko wspaniałe widoki, które można podziwiać, ale niejako szkołę życia.
Uczymy się tutaj znosić trudy w dążeniu do celu, pomagać sobie wzajemnie w trudnych chwilach, razem cieszyć się ciszą, uznawać własną małość w obliczu majestatu, dostojeństwa widoków".


Więcej...



... urocza mieścina Komańcza...
Opublikowano 01.05.2008

Komańcza

   Cerkiew greckokatolicka pod wezwaniem Opieki Matki Bożej (POKROW).
   Cerkiew prawosławna pod wezwaniem Orędownictwa Matki Bożej (POKROW).
   Kościół pod wezwaniem św. Józefa z 1950 roku wybudowany na miejscu spalonej wcześniej świątyni z 1927.

Letnisko - klasztor

foto (bo)

   To uroczy zaułek gdzie między innymi znajduje się klasztor - pensjonat sióstr Nazaretanek z lat 1928-1931 w którym od 29.09.1955 roku do 26.09.1956 r. internowany był ksiądz Kardynał Stefan Wyszyński.
Paweł Rut

Więcej...



... kto to dzisiaj pamięta...
Opublikowano 05.04.2008

* Przez Pogórze Przemyskie w Bieszczady,
- w tych miejscach pozostały jedynie stare kwitnące sady.
* Arłamów,
 - nieistniejąca osada powstała około 1485 roku. Nazwa pochodzi z czasów książąt ruskich, kiedy osadzano tutaj jeńców tatarskich (arłamów - włóczęgów). Wcześniej nazwa brzmiała Herłamów lub Berłamów. W roku 1649 wieś zniszczyła powódź. W 1693 roku Arłamów przeszedł w ręce Krasickich a w 1776 wszedł w skład dóbr państwowych tak zwanych kameralnych. W 1644 erygowano tu parafię prawosławną przeniesioną następnie do Kwaszeniny.
   W 1921 roku Arłamów liczył 144 domy i 897 mieszkańców (873 greckokatoliccy, 9 rzymskokatoliccy, 15 mojżeszowi).
   Większość mieszkańców wywieziono na Ukrainę w 1946 roku.
   Od roku 1970 na terenie dawnej wsi Arłamów powstał Ośrodek Wypoczynkowy Rady Ministrów potocznie zwany "państwem arłamowskim".

* pomiędzy Arłamowem a Posadą Rybotycką,
 - jeszcze w roku 1921 były dwie wsie:
-
Jamna Dolna, Jamna Górna
* Kwaszenina
* Dźwiniacz Dolny:

- cerkwisko,
- dawna granica z ZSSR,
* Dźwiniacz - Łodyna.

Zakapior

Więcej...



« Poprzednie
Bieszczady...
fot. (zakapior)
Zapraszają...

Zwiedzaj razem
z nami Bieszczady...
... Zagórz, Lesko, Ustrzyki Dolne,  zapora Solina i Myczkowce, Polańczyk, Czarna, Lutowiska, Bieszczadzki Park Narodowy, Bukovske Vrchy, Zatwarnica, Muczne, Sianki, Ustrzyki Górne, Wołosate, Wetlina, Łopienka, "Sine Wiry", Baligród, Cisna, "Kolejka Bieszczadzka", Vodárenská nádrz Starina, Duszatyn, Komańcza, Medzilaborce...
===============



(+48) 13 46 32 204




Świat miniatur w Myczkowcach


Solina-Myczkowce


Dla żeglarzy, wędkarzy, przyrodnika...


Zatwarnica


Muczne


Przełęcz Użocka
Sianki
Grób Hrabiny Klary
Klementyny z Kalinowskich Stroińskiej



Ustrzyki Górne


Stadnina konia huculskiego w Wołosatym


Wetlina



Rezerwat "Sine Wiry"



W sercu Bieszczad
- Łopienka





Baligród


Cisna


"Bieszczadzka Ciuchca"


Jeziorka Duszatyńskie
Rezerwat Zwięzło



Komańcza