Mapa serwisu Ukrainian English Slovak
TURYSTYKA w parkach, lasach i nad jeziorami...


fot. Andrzej

Artykuły
... wśród gęsto zalesionych gór...
Opublikowano 15.03.2009



   Zalew Besko pełni funkcję zbiornika retencyjnego wody pitnej dla pobliskich uzdrowisk Rymanowa Zdroju i Iwonicza Zdroju. Pełni on również funkcje rekreacyjne. W jeziorze żyje też sporo gatunków ryb m.in. szczupaki, okonie, sandacze oraz ukleje, leszcze i płocie. Trafiają się nawet sumy.

   Nie do przecenienia jest wspomniana już funkcja retencyjna jeziora, która praktycznie zniwelowała ryzyko powodzi w dolinie Wisłoka. Warto dodać, iż działa tu również niewielka elektrownia wodna umiejscowiona pod koroną zapory.

   Przełom Wisłoka w Besku nazywany zwyczajowo Skałkami,  rozpościera się od Mymonia do Beska. Ten jego odcinek jest najpiękniejszy, bowiem Wisłok płynie tu głębokim jarem, w wysokości ścian skalnych od 40 do nawet 60 metrów. Porównywany jest do przełomu Dunajca, choć niektórzy twierdzą, iż jest bardziej malowniczy, a na pewno mniej znany i oblegany.
   Pełne uroku progi skalne, niewielkie wodospady, duże  kaskady wodne, tworzą Jar Wisłoka. Jest to jedyny z najpiękniejszych przełomów rzecznych w polskich Karpatach. Urwiste brzegi zbudowane są z fliszu karpackiego i mają różne barwy. Zbocza jaru z rzadka porośnięte są roślinnością - krzewami i karłowatymi drzewami, bowiem podłoże nie jest przyjazne.

   Dla turystów najbardziej dostępny jest piękny krajobraz przełomu w Besku. W Mymoniu i Sieniawie nieco trudniej dotrzeć na brzegi Wisłoka. Widowiskowy przełom Wisłoka przebiega przez okolice Wzgórz Rymanowskich oraz Kotliny Jasielsko-Krośnieńskiej, kończy się w okolicach zapory i zbiornika wodnego w Sieniawie.

    Ściana Olzy to osuwisko znajdujące się nad Wisłokiem, w niewielkiej miejscowości o nazwie Rudawka Rymanowska. Jest na tyle ważna ciekawostką, iż oznaczono ją na szlaku GEO Karpaty, dla tej ciekawostki geologicznej można zamiennie spotkać nazwę „Odsłonięcie im. prof.  S. Dłużyńskiego”. Jednak nie nazwa jest tu najważniejsza, tylko krajobrazy, które robią wrażenie!
    Osuwisko czyli Ściana Olzy jest największym odsłonięciem oligoceńskich łupków menilitowych w polskich Karpatach. Jego wysokość to ponad 30 metrów. Budowa geologiczna o różnorodnej gamie odcieni sprawia, że ściana skalna położona w głębokim jarze nad Wisłokiem jest tak widowiskowa. Zimą na środku osuwiska znajduje się wodospad zwany lodospadem. Rewelacyjne zjawisko, przyciągające całe rzesze turystów.
Zakapior

   Na początku zalew Besko był zaliczany do wód górskich i intensywnie zarybiany pstrągami i trociami jeziorowymi.  Zamiar był taki, żeby żyły tu głównie ryby łososiowate. Plany te zniweczyła wielka lokalna powódź w 1980 r., która naniosła do Beska duże ilości karpi z rozmytych stawów hodowlanych. Karpie się doskonale zadomowiły i dziś należą do najczęściej poławianych tu gatunków. W płytkich i zarośniętych częściach cofek odbywają nawet tarło. Widuje się, a ponoć czasami także łowi, okazy o wadze ponad 15 kg. Najczęściej jednak łupem wędkarzy padają sztuki o wadze do trzech kg. Jest tu też wiele płoci i kleni.
   Wśród drapieżników przeważają szczupaki, choć z roku na rok wędkarze łowią ich coraz mniej. Coraz  więcej jest za to sandaczy, choć przeważnie łowi się sztuki nie przekraczające 70 cm. Sporo jest okoni, jednak są to przeważnie ryby drobne i średnie. Słyszy się opowieści o kilowych garbusach, ale tylko spod lodu. Zimą można się też natknąć na tutejsze sieje. Besko jest nimi regularnie zarybiane i przyjęły się tu doskonale. Największe złowione przez wędkarzy okazy ważyły około trzech kg.
   Okręg PZW Krosno, który jest gospodarzem tego akwenu, regularnie wpuszcza do Beska narybek szczupaka i karpia (w ilościach dozwolonych przepisami). Od paru lat regularnie wpuszczane są też niewielkie ilości sumów, choć w Besku nie przyjęły się one tak dobrze jak w Solinie.
   Dla wędkarzy Besko nie jest łaskawe, bo strome brzegi bardzo utrudniają dostęp do wody. Gruntowcy jakoś tam sobie radzą, ale  spinningiści bez łódki są bez  szans. Kto nie ma własnej, może ją wypożyczyć w stanicy WOPR w Sieniawie. Ryby łowi się w całym zbiorniku, ale duże drapieżniki, wedle panującej tu opinii, najłatwiej znaleźć u podnóży stromych brzegów oraz blisko zapory, przy bojach odgradzających zakład uzdatniania wody. Okoni i kleni najlepiej szukać na cofkach, na pograniczu wody stojącej i płynącej. Cofki to także znakomite łowisko dla wędkarzy gruntowych i spławikowych. Oblegane są zwłaszcza na wiosnę, kiedy wiele ryb podąża tam na tarło lub w poszukiwaniu łatwego żeru.
Jarosław Kurek

... jeziora i lasy...
fot. Bohdan Zhukiewicz
Zapraszamy...

Puszcza Sandomierska