Mapa serwisu Ukrainian English Slovak
AKTUALNOŚCI



Artykuły
Piękne - ciekawe...
Opublikowano 16.02.2018



Mieczysław K O W A L


    Czesław Cypryś urodził się w 1922 r. w Rzeszowie. Porucznik z wykształcenia ekonomista, pracował jako ratownik GOPR-u, przewodnik górski, instruktor narciarstwa. Zaczął malować w wieku 73 lat. Będąc przewodnikiem, przybliżał ludziom piękno i niezwykłość przyrody, starał się aby każdy umiał cieszyć oczy krajobrazem. Te doświadczenia nie mogły nie mieć wpływu na Jego wrażliwość, z tym samym na twórczość.

Więcej...



... językiem polskim posługuje się ok. 50 mln ludzi...
Opublikowano 16.02.2018

Monika Machowicz

O kreatywności językowej Polaków…
- wykład z okazji Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego.

    21 lutego /środa/ br. o godz. 10.00 w Czytelni Gł. Krośnieńskiej Biblioteki Publicznej odbędzie się wykład dr hab. Marii Krauz z Uniwersytetu Rzeszowskiego pn.
„Słowa, słowa, słowa... czyli o kreatywności językowej współczesnych Polaków”.
Serdecznie zapraszamy!

   Wykład będzie okazją do przypomnienia roli i znaczenia języka ojczystego w kształtowaniu tożsamości narodowej. Organizowany jest w dniu 21 lutego, który ustanowiony został przez UNESCO Międzynarodowym Dniem Języka Ojczystego,
dla upamiętnienia wydarzeń z 1952 w Bangladeszu. Zginęło wtedy 5 studentów, którzy domagali się nadania językowi bengalskiemu statusu urzędowego. Obchody tego dnia mają na celu podkreślenie różnorodności językowej świata, promocję wielojęzyczności, a także zwrócenie uwagi na liczbę języków zagrożonych i ginących.

Więcej...



Porada12...
Opublikowano 14.02.2018

Dla kilkulatków.
Jeżeli nie idziesz do przedszkola, wszystko jest OK.
Pamiętaj tylko, żeby w piaskownicy nie sypać dzieciom piaskiem w oczy, bo zareagują wrzaskiem a rodzice, pretensjami. Nie pozwalaj jednak obsypywać piaskiem siebie - to nieuzasadniona agresja, wymagająca reakcji.
Jeśli musisz, rób kupkę i siusiu do nocniczka oznajmiając głośno potrzebę. Na podwórku pozostaje trawniczek, lub krzaczki.
Nie mocz sie w nocy. Pranie pościeli kosztuje a 500+ musi jeszcze starczyć na piwko dla Taty.

Jeśli trafisz do przedszkola to:
1. Daj się polubić, będzie Ci łatwiej.
2. Przestrzegaj regulaminu, nawet jeżeli go nie rozumiesz.
3. Kiedy jesz w przedszkolu nie pluj dookoła, tylko czekaj na obiadek w domu.
4. Nie baw się w "doktora" z koleżankami. Masz na to czas.
5. Nie skarż i nie donoś na kolegów i koleżanki. Poczekaj, aż dorośniesz.
6. Jak będziesz miał zajęcia na basenie nie chlap na obcych i nie przytapiaj dzieci. Mogą tego ni lubić.
7. Słuchaj pań przedszkolanek i pamiętaj, że one zawsze mają rację, nawet, kiedy jej nie mają.
Don't worry, be happy.
A.M.

Więcej...



Wspominki...
Opublikowano 13.02.2018

A.M.

Mieliśmy wtedy po 13 lat...

   Był rok 1957. Odradzało się przedwojenne harcerstwo. Dobrym duchem i wspaniałym człowiekiem był Adam Rząsa, pedagog i pasjonat skautingu.
  
Wiosną jeździliśmy nad Wisłok do Babicy. Nie było jeszcze namiotów, więc wieczorem musieliśmy wracać do domu. Na pierwszy obóz ruszyliśmy do Zagórza, pociągiem a dalej na piechotę na wzgórza nad stacją. Całe nasze wyposażenie dało wojsko, od menażek i manierek po namioty i kuchnię polową. Do tego wojskowe tornistry, koce i pałatki. To wszystko trzeba było wlec po górę. Po dotarciu na miejsce, gdzie miał stanąć obóz leśnik wskazał drzewka na prycze, ale siekiery, młotki i gwoździe były nasze. Potężne, 3-masztowe namioty stawialiśmy w kilkunastu, bo do podniesienia drewnianego masztu trzeba było nas trzech.
   Prycze zbijaliśmy pod okiem drużynowego i przykrywaliśmy je gałęziami. Z pustymi siennikami maszerowaliśmy do wioski, gdzie obóz wykupił siano i po napełnieniu sienników nieśliśmy je na głowach do obozu. Koce i poduszki dali żołnierze, pamiętały chyba jeszcze I Wojnę Światową.
   Były czyste, ale sztywne jak koci ogon.

Więcej...



Onegdaj stolica Czerwieńszczyzny...
Opublikowano 12.02.2018

Bełz
- jest jedną z najstarszych miejscowości w tym regionie. Był on jednym z głównych miast wchodzących w skład tak zwanych Grodów Czerwińskich.
Walczyli o nie Mieszko i Bolesław Chrobry z Rusią Kijowską.

    Bełz to miasto o znaczeniu rejonowym w obwodzie lwowskim, rejonie sokalskim. Jest położone nad rzekami Sołokiją i Rzeczycą będących dopływami Bugu i należących do basenu Morza Bałtyckiego. 3 kilometry od miasta przebiega granica polsko-ukraińska, odległość do Czerwonogrodu wynosi 12 km, zaś do Sokala 25 km.
   Istnieje kilka wersji pochodzenia nazwy miasta. Według najbardziej rozpowszechnionej, nazwa pochodzi od starosłowiańskiego wyrazu „bełz” albo „bewz” oznaczającego błotnisty, wilgotny teren. Ten sam wyraz w gwarze bojkowskiej oznacza trudne do przejścia, błotniste miejsce. Inna hipoteza wiąże nazwę miasta ze staroruskim wyrazem „бълизь” (białe miejsce, polana wśród ciemnego lasu). Wszystkie te wersje są wystarczająco wiarygodne i odpowiadają warunkom naturalnym panującym na tym miejscu.

Więcej...



Ziemia czerwieńska...
Opublikowano 11.02.2018



Opracował Zakapior

   Najdawniejsza przynależność „grodów czerwieńskich” nie jest do końca ustalona. Nestor twierdził, że tereny nad Sanem i Wisłą w pierwszej połowie IX wieku zamieszkiwali Radymicze, po czym przemieścili się w rejon położony między Dnieprem, Desną a Sożem.

   W 885 roku zostali przyłączeni do Rusi Kijowskiej przez księcia ruskiego Olega. Według Nestora, Radymicze oraz Wiatycze mieli „pochodzić od Lachów i być Lachami”. Źródłem mającym tu największą wagę jest zapiska Powieści Dorocznej pod rokiem 981:
 „W leto 6489 ide Wołodimer' k Liachom' i zaja grady ich: Peremyszl', Czerwien', i iny grady jeże sut' do sego dnie pod' Rusiu. W sem że letie i Wiaticzi pobiedi i wiezłożi na nia dan' ot niaouga, jakoże otci (otec) jego imasze".
Co w Polskim tłumaczeniu brzmi:
„Roku 6489 [981]. Poszedł Włodzimierz ku Lachom i zajął grody ich: Przemyśl, Czerwień i inne grody, które do dziś dnia są pod Rusią. Tegoż roku i Wiatyczów zwyciężył i nałożył na nich dań od pługa, jaką i ojciec jego brał".

   Państwo Mieszka I składało się m.in. z ziem nad Sanem i Bugiem, które obejmowały Grody Czerwieńskie. Tereny te były zamieszkane przez Lędzian, którzy stanowili zaporę przed naporem Rusi na zachód. Doskonale o tym świadczy system obronny Lędzian, skierowany w kierunku południowo-wschodnim, w którym kluczową rolę odgrywały takie grody jak Czerwień (obecnie Czermno) i Bełz oraz zaplecze gospodarcze położone na zachodnim brzegu Huczwy.

Zobacz;
http://pl.pogranicze.eu/index.php?categoryid=41&p2_start=10
Zamki Podkarpacia /2,


Przemyśl - Rotunda na zamku Kazimierzowskim,
- drewniano-ziemny gród - warownia wzniesiona prawdopodobnie już w X wieku - w początkach XI wieku król Bolesław Chrobry zbudował murowaną (kamienną) romańską rotundę z absydą i piętrowe palatium (pałac).

Sanok
- został założony około X/XI wieku, w najstarszej kronice kronikarza ruskiego Nestora z roku 981 znajduje się pierwsza wzmianka o terenach, na których położony był Sanok poszedł Włodzimierz na Lachów i zajął im grody ich Przemyśl, Czerwień i inne grody mnogie, które i do dziś są pod Rusią. Prawdopodobnym jest że wcześniej tereny te należały do Państwa Mieszka I. Już w połowie XII był to gród obronny i ważny ośrodek administracyjny. W czasie wyprawy wojennej w 1018 odbił te tereny Bolesław Chrobry. Polska ponownie utraciła je w roku 1031. Z powrotem przyłączył je Bolesław II Szczodry w 1069. Znów utracił te ziemie Władysław Herman, gdy weszły one w skład Rusi Kijowskiej.
   Jak podaje latopis Ipatijewski, przez ziemie położone niedaleko Sanoka, przeszły wiosną 1099 wojska węgierskie króla Kalomona uderzając na Księstwo halickie, gdzie w bitwie nad Wiarem doznały spektakularnej klęski. Według Jana Długosza w bitwie tej miało zginąć ponad 8000 Węgrów.
Najstarsza pisemna wzmianka o Sanoku pochodzi z czasów, gdy ziemia ta należała do książąt ruskich. Zapis w kronikach ruskich - Latopisie Hipackim z roku 1150, mówiący, że król węgierski Gejza II "przeszedł góry i wziął gród Sanok i rządzącego w nim posadnika Jasza i wiosek w Przemyskiem wiele zajął". W roku 1202 dochodzi w Sanoku do spotkania króla węgierskiego Emeryka z księżniczką ruską Anną. W 1205 spotyka się ona w Sanoku z królem Węgier Andrzejem II węgierskim. W roku 1231 książę ruski Włodzimierz Jurewicz, walcząc z Aleksandrem, udaje się do Sanoka worot uhorskich - bramy węgierskiej, i stąd uciekł na Węgry.
   Ślady osadnictwa węgierskiego z tego okresu, widoczne są również obecnie w nazwach terenowych. W 1340 prawem spadkobierstwa posiadł te ziemie Kazimierz III Wielki i włączył do swego Królestwa. Po tym okresie przez następne kilkadziesiąt lat Sanok znajdował się pod opieką Korony węgierskiej oraz urzędujących tu starostów węgierskich.

Więcej...



... ciekawe miejsca...
Opublikowano 10.02.2018



Bohdan Zhukiewicz

Jabłeczna - Liszna, Okuninka - jezioro Białe...

Monaster na końcu świata

   Ponad bujną zielenią nadbużańskiej równiny lśni złota kopuła cerkwi górującej nad zabudowaniami męskiego klasztoru prawosławnego. Monaster ten istniał już w XV wieku. Jak głosi legenda, został założony w miejscu, gdzie zatrzymała się płynąca Bugiem ikona św. Onufrego. Dzięki niezłomnej woli mnichów i pomocy tutejszej szlachty, która uposażyła klasztor, przetrwał on przez XVII i XVIII. jako prawosławny, mimo że diecezja chełmska, na której terenie się znajdował, postanowieniem unii brzeskiej z 1596 roku przeszła na katolicyzm, zachowując wschodni obrządek.
Przez wiele lat po II wojnie światowej miejscowy klasztor był jedynym w Polsce prawosławnym męskim zgromadzeniem zakonnym
. Do 1992 działało tu nawet Wyższe Prawosławne Seminarium Duchowne.


Więcej...



Pomiędzy Baligrodem a Wołkowyją...
Opublikowano 09.02.2018

Opracowała Agnieszka Pytlińska

Cerkiew pw. św. Paraskewy w Górzance (obecnie kościół parafialny pw. Wniebowstąpienia Pana Jezusa).

   Dawna cerkiew greckokatolicka, a obecnie kościół rzymskokatolicki, w Górzance znajduje się przy drodze prowadzącej Wołkowyji do Baligrodu. Stoi ona na niewielkim wzniesieniu w otoczeniu starych, pięknych dębów.

Historia                                                                        photo Wiesław Gargała
    Pierwsze wzmianki o cerkwi w Górzance pochodzą z 1599 roku. Wspomniana jest tam cerkiew drewniana stojąca na wzgórzu Bylite. W 1718, po spłonięciu wspomnianej wyżej świątyni, wzniesiono kolejną w nowym miejscu. Obok niej w 1835 rozpoczęto budowę następnej, którą możemy podziwiać do dnia dzisiejszego. Konsekracja nowo powstałej świątyni odbyła się 10 września 1838. Za fundatora cerkwi uważa się ówczesnego właściciela Górzanki Feliksa Giebułtowskiego (niektóre źródła podają, że był to Piotr Glajzer).


Więcej...



Dla krośnieńskiej młodzieży...
Opublikowano 07.02.2018

Monika Machowicz

Napisz wiersz i wygraj!
V Turniej Jednego Wiersza ogłoszony

    Młode osoby, które piszą wiersze i chciałyby zaprezentować wybrany tekst szerszej publiczności zapraszamy do udziału w V Krośnieńskim Turnieju Jednego Wiersza.


   W konkursie mogą wziąć udział uczniowie kl. VII szkoły podstawowej, gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych z Krosna i powiatu krośnieńskiego. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest nadesłanie 1 wiersza własnego autorstwa, nigdzie dotąd niepublikowanego, ani nienagradzanego w innych konkursach, w formie wydruku komputerowego w 3 egzemplarzach, podpisanego imieniem i nazwiskiem autora.

Więcej...



Humor żydowski...
Opublikowano 11.12.2017

KG Horacy Safrin,
- przy szabasowych świecach...


   Woźnica zebrał kilku pasażerów, aby ich przewieźć do sąsiedniego miasteczka. Zanim ruszył w drogę, zwrócił się do nich z następującym przemówieniem:
- Gdy droga zacznie piąć się w górę, sami chyba zleziecie z wozu, albowiem Pan Bóg przykazał litować się nad zwierzętami. Z góry zaś, co ja tam będę mówił, sami wiecie, jak przyjemnie się chodzi! A i po równej drodze miło jest pospacerować w cieniu drzew...
- Aj, aj! - niepokoją się pasażerowie. - Kiedy będziemy siedzieć na wozie?!
- Co znaczy, kiedy? - zdziwił się furman. - Jak zatrzymamy się, żeby nakarmić konie, wtedy sobie wszyscy siądziecie na wozie jak jacy hrabiowie!
***
   Woźnica Ajzyk targuje na rynku konia.
- Weź pan tego konia - namawia go handlarz. - Ten gniady potrafi galopować siedem mil bez przestanku...
- A na co mnie taki koń? - dziwi się Ajzyk. - Ja mieszkam tylko o trzy mile stąd...

Więcej...
AKTUALNOŚCI



Wyniki Lotto
Waluty
Z:
Do:
Ile: