Mapa serwisu Ukrainian English Slovak
AKTUALNOŚCI



Artykuły
Humor żydowski...
Opublikowano 06.03.2017

   Pewien Żyd wpadł do rzeki. Tonie. Na brzegu zbiera się tłum gapiów. Tonący wzywa ratunku:
- Sto koron odważnemu ratownikowi!
Tłum stoi nieporuszony.
- Sto pięćdziesiąt koron odważnemu ratownikowi!
I tym razem nikt nie ma ochoty skąpać się w rzece. Żyd krzyczy ostatkiem tchu:
- Dwieście koron odważnemu ratownikowi!
Jakiś osobnik wskakuje do wody i wyciąga go na brzeg. Żyd leży na ziemi ociekający wodą, ledwo dyszy, ale z jego ust dobywa się wyraźny szept:
- Powiedziałem... sto pięćdziesiąt...
***
   Było to przed wojną, na początku lat trzydziestych. Przewodnik oprowadzający wycieczkę po małopolskim uzdrowisku poświęca parę słów miejscowym świątyniom:
- Tu, proszę państwa, kościół dla rzymsko katolików, nie opodal cerkiew dla grekokatolików, a tam - synagoga dla kuracjuszy.
***
   Zawodowy karciarz i szuler Josel Nyselbaum leży na stole operacyjnym. Po założeniu maski chloroformowej lekarz każe mu liczyć. Pacjent liczy:
- Jeden, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć, siedem, osiem, dziewięć, dziesięć, walet, dama, król, as...
***
   Żyd siedzący z liczną rodziną w przedziale kolejowym trzeciej klasy głośno krzyczy i wprowadza straszliwe zamieszanie. Jadący w sąsiednim przedziale nerwowy pasażer przywołuje
konduktora:
- Panie szanowny, powiedz pan temu Żydowi, że jeśli nie przestanie się awanturować, to spotka go coś najgorszego! Konduktor komunikuje Żydowi usłyszane przed chwila, słowa,
a ten uśmiecha się gorzko:
- Panie konduktorze! Moja żona udaje się na operację do szpitala, moja szesnastoletnia córka jest w ciąży, Icek narobił w majtki, Mosiek wyrzucił przez okno bilety kolejowe, a na dodatek jedziemy w przeciwnym kierunku... To powiedz pan sam, czy może mnie jeszcze spotkać coś gorszego?

Horacy Safrin,
Przy szabasowych świecach

AKTUALNOŚCI



Wyniki Lotto
Waluty
Z:
Do:
Ile: