Mapa serwisu Ukrainian English Slovak
AKTUALNOŚCI



Artykuły
Humor żydowski...
Opublikowano 06.03.2017

Komiwojażer Szwarc zmarł przy stoliku kawiarnianym. Przyjaciele i koledzy wysyłają faktora Chune, aby zawiadomił o tym rodzinę. Upominają go jednak:
- Zrób to bardzo oględnie!
- Już wy mnie nie uczcie! - obraża się oblatani w tych sprawach faktor.
Po chwili staje przed drzwiami mieszkania nieboszczyka i dzwoni.
W progu ukazuje się żona.
- Czy tu mieszka wdowa Szwarc?
- Ach ty, nikczemniku! - oburza się niewiasta. - Ja nie jestem żadną wdową! Mój mąż żyje!
- Żeby pani tak żyła, jak on żyje!
Pół godziny temu trafi ł go szlag!
***
Fajwel, po kilku latach nieobecności, przyjechał dc rodzinnego miasteczka. Nagle widzi przeciągający
ulicą żydowski kondukt pogrzebowy.
Za trumną kroczy z pochyloną głową jego dawny przyjaciel Icek. Przyjezdny zbliża się doń i pyta współczująco:
- Icek! Kto umarł?
Zagadnięty odpowiada grobowym głosem:
- Moja druga żona.
Twarz Fajwela rozchmurza się, a z ust płyną radosne słowa:
- Co? Ożeniłeś się po raz drugi?
Nic o tym nie wiedziałem... Przyjmij więc moje spóźnione, lecz nie mniej serdeczne gratulacje!
***
Mełamed reb Zajnwel otrzymuje list od syna.
- Co pisze nasz Awrumek? - zapytuje żona.
- Ach, ach, ach! Jego teściowa, błogosławionej pamięci, umarła.
Żona złamała nogę. Dziecko ciężko choruje. Chata się wali. A w kramiku pustki... Ale list napisany piękną hebrajszczyzną. Serce się raduje, gdy go czytasz!

Horacy Safrin,
Przy szabasowych świecach

AKTUALNOŚCI



Wyniki Lotto
Waluty
Z:
Do:
Ile: