Mapa serwisu Ukrainian English Slovak
AKTUALNOŚCI



Artykuły
Humor żydowski...
Opublikowano 10.05.2018

   W monumentalnej synagodze łódzkiej, która znajdowała się do czasu zburzenia jej przez hitlerowskich barbarzyńców na rogu Kościuszki i Zielonej, odprawiano modły jedynie w soboty i święta. Ponieważ z tego domu Bożego korzystała w przeważającej mierze plutokracja, obowiązywały drogie karty wstępu.
W święto Nowego Roku Żyd w chałacie usiłuje przekroczyć progi świątyni. Przy drzwiach zatrzymuje go szames:
- Karta wstępu?
- Jaka karta?! Ja mam ważny interes do pana fabrykanta Rosenblatta.
Szames drwiąco:
- Już ja ciebie dobrze znam ty, złodzieju! Ty wcale nie masz interesu do pana Rosenblatta. Ty tutaj przyszedłeś się modlić!
***
   Lichwiarz Pines poucza swego syna:
- Powiedz no, Icuniu, co byś zrobił znalazłszy na ulicy dziesięć złotych?
- Schowałbym do kieszeni.
- Nie, tak się nie postępuje, synu! Jeśli znajdziesz dziesięć złotych, to zaniesiesz je na policję. Tam ciebie pochwalą, dadzą jednego złotego jako znaleźne i powiedzą: „Icek Pines to porządny człowiek”.
- Dobrze, tate.
- A powiedz mi, synu, co ty byś zrobił znalazłszy dziesięć tysięcy
dolarów?
- Zaniósłbym je na policję, tam by mnie pochwalili, dali tysiąc dolarów jako znaleźne...
- Nigdy w świecie - przerywa mu ojciec. - Jeśli znajdziesz taką sumę pieniędzy, schowaj je do kieszeni!
- Tate - protestuje syn - to oni przecież nie powiedzą: „Icek Pines to porządny człowiek”.
- Oj, głupi! Jak masz w kieszeni dziesięć tysięcy dolarów, to ty potrzebujesz być porządnym człowiekiem?...

Horacy Safrin,
- przy szabasowych świecach...

AKTUALNOŚCI



Wyniki Lotto
Waluty
Z:
Do:
Ile: