Mapa serwisu Ukrainian English Slovak
AKTUALNOŚCI


photo Zakapior

Artykuły
Humor żydowski...
Opublikowano 07.03.2020

   Hurtownik galanteryjny Lejzor przychodzi do adwokata, który podjął się jego obrony w sprawie o umyślne bankructwo.
- Proszę mi opowiedzieć dokładnie - mówi obrońca - jak do tego doszło. Muszę wiedzieć całą prawdę.
- Nu, dlaczego ja miałbym kłamać? - odpowiada - Lejzor. - Kłamać to rzecz pana mecenasa.

***
   Klient, pieniąc się z wściekłości, wpada do sklepu:
- Co za materiał pan mi sprzedał? Krawiec powiada, że to najgorsza tandeta!
- Co tu gadać - uspokaja go kupiec. - Pan jest po prostu szczęściarzem. Pan ma tylko trzy metry tej tandety, a ja pełen magazyn!

***
   Dwóch kupców spotyka się na ulicy:
- Wiesz, Awner, wczoraj udzieliłem o tobie jak najlepszych informacji.
- Mianowicie?
- Powiedziałem, że masz, na psa urok, wielki majątek, interes twój prosperuje znakomicie, cieszysz się u fabrykantów nieograniczonym kredytem…
- Bardzo ci dziękuję, mój kochany! A komu ty udzieliłeś tych cudownych informacji?
- Jak to, komu? Inspektorowi podatkowemu.

***
   Właściciel sklepu galanteryjnego zwolnił ekspedienta.
- Dlaczego zwolniłeś tego Josla? - pyta przyjaciel. - To taki sprytny i pracowity chłopak.
- Ten meszugene opowiadał o mnie, że jestem idiotą!
- Oj rozumiem. Jeśli on zdradzał tajemnice firmowe, to nie mogłeś postąpić inaczej.

***
   Pośrednik handlowy, zaproszony przez miejscowego bogacza na kolację, wraca późnym wieczorem do domu.
- No, jak tam było? - zapytuje żona.
- Jakby ci to powiedzieć?... Gdyby rosół był tak ciepły jak piwo, ryba tak polana sosem jak obrus, a gęś tak tłusta jak gospodyni - to wszystko byłoby w porządku!


Horacy Safrin,
- przy szabasowych świecach...

AKTUALNOŚCI



Wyniki Lotto
Waluty
Z:
Do:
Ile: