Mapa serwisu Ukrainian English Slovak
AKTUALNOŚCI



Artykuły
Humor żydowski...
Opublikowano 24.02.2019

   Izydor, może masz przy sobie sto złotych?
- Nie mam ani złamanego szeląga. No, a w domu?
- Dziękuję. W domu wszyscy zdrowi!
***
   Rozmowa dwóch komiwojażerów:
- Ty, Dawid, tej nocy śniła mi się twoja żona.
- No, co ona mówiła?
- Co miała mówić? Ona nic nie mówiła.
- Ty wiesz co? To nie była moja żona.
***
   Znany filantrop żydowski Moses Montefiore udał się w swoim czasie do Petersburga, aby interweniować u najwyższych władz w sprawie złagodzenia antyżydowskich ustaw, wydanych za czasów Mikołaja I. Niestety, rozmowy odbyte z carskim premierem nie dały żadnych rezultatów.
W przeddzień powrotu do Londynu pewien przemysłowiec żydowski zapytał go:
- A co kosztowała ta podróż?
- Pięć tysięcy rubli.
- Aj, jaka szkoda! - westchnął Żyd rosyjski. - Trzeba było pozostać w Anglii i przesłać tę kwotę premierowi. Byłby pan na pewno coś wskórał…
***
   Andrus krakowski zaczepia ziewającego Żyda:
- Panie kupiec, tylko pan mnie nie połknij!
- Nie bój się - uspokaja go za-czepiony. - My, Żydzi, nie jadamy wieprzowiny.
***
   Król kieszonkowców Jankiel Moskiewskier, stoi przed sądem oskarżony o kolejną kradzież.
- Proszę wyjaśnić sądowi - zwraca się doń przewodniczący - w jaki sposób potrafiliście tak niepostrzeżenie ściągnąć poszkodowanemu złoty zegarek wraz z przytwierdzonym do kamizelki łańcuszkiem i brelokiem?
- Wysoki Trybunale! - odpowiada Jankiel. - Ja za taką lekcję otrzymuję dwadzieścia złotych od godziny.


Horacy Safrin,
- przy szabasowych świecach...

AKTUALNOŚCI



Wyniki Lotto
Waluty
Z:
Do:
Ile: