Mapa serwisu Ukrainian English Slovak
AKTUALNOŚCI



Artykuły
Na końcu świata...
Opublikowano 30.12.2018



   W 1929 do Sianek zjechał nawet Józef Piłsudski z córkami. Zwiedził okolice… i był pod wrażeniem, czemu trudno się dziwić. Działały tu wtedy: skocznia narciarska, tor saneczkowy, korty, boiska, liczne restauracje, teatr amatorski. Sianki liczące około 1500 mieszkańców mogły przyjąć ponad 2000 gości.
Znajdowały się tu: kościół, dwie cerkwie, posterunek policji, poczta, telegraf, placówka Straży Granicznej podległa komisariatowi w Beniowej, 7 sklepów, piekarnia, kolejka linowa zwożąca drewno z okolicznych gór, tartak, staja meteorologiczna II kategorii. Miejscowość miała nawet znakomite połączenie drogowe ze Lwowem, skąd biegła tu droga państwowa I klasy.
    II wojna światowa zniszczyła wszystko. Po roku 1951 wieś została formalnie podzielona między Polskę a radziecką Ukrainę. Na naszych terenach ludność została wysiedlona i dziś po polskiej stronie nie ma śladu dawnej świetności Sianek, turyści wędrują jedynie do pamiątkowego grobu hrabiny Stroińskiej. Po ukraińskiej stronie Sianek do dziś jest kilkaset domostw i trudno się dziwić skoro w ramach podziałów w 1951 roku wszystkie szlaki komunikacyjne zostały po stronie naszych wschodnich sąsiadów
.
   Dziś w polskich Siankach zachowały się tylko nagrobki Klary z Kalinowskich (zmarła 1867) i Franciszka Stroińskich (1893) - dawnych właścicieli tych dóbr.
Miejsce to zwane jest potocznie „Grobem Hrabiny". Kto do niego dotrze już bardzo blisko ma do umownych źródeł Sanu. Stoją tam dwa graniczniki; polski i ukraiński, a na obelisku jest tablica w języku ukraińskim podająca m.in. długość rzeki (444 km), współrzędne geograficzne oraz wysokość n.p.m.
Ta ostatnia - 950 m - wprowadza zamieszanie, gdyż czytający przypuszczają, że znajdują się właśnie na tej wysokości.
   W rzeczywistości obelisk znajduje się na wysokości ok. 843 m, a wysokość podana na tablicy dotyczy prawdopodobnie rzeczywistego położenia źródeł Sanu, które znajdują się na wschodnich stokach Piniaszkowego - po stronie ukraińskiej i dla turystów idących po polskiej stronie są one niedostępne. Stąd „umowne” źródła Sanu.

    Zanim jednak z Bukowca dotrzemy do Sianek i źródeł Sanu, zaraz po wyjściu z parkingu czeka nas piękny, kilkudziesięciu minutowy spacer do nieistniejącej już wsi Beniowa. Po prawej stronie będziemy mieli m.in. piękny widok na Halicz oraz Kińczyk Bukowski.
W końcu nasz wzrok przykuje prawie 200-letnia lipa, symbol dawnej wsi, z której po polskiej stronie do dziś zostało już tylko cerkwisko oraz pozostałości cmentarza. Tam też znajdziemy kamień z rysunkiem ryby, będący prawdopodobnie elementem dawnej chrzcielnicy, znajdującej się w cerkwi.
   Nazwa Beniowa pochodzi prawdopodobnie od imienia Benedykt, pierwszego osadnika. Sama wieś lokowana była na prawie wołoskim w XVI wieku i należała do rodu Kmitów. Od 1905 roku przez Beniową, podobnie jak przez Sianki przechodziła linia kolejowa łącząca Użhorod z Samborem, co mocno przyczyniło się do rozwoju miejscowości. Znajdował się tu m.in. dwór należący do Hipolita Frommer, znanego producenta beczek. Dziś po polskiej stronie po Beniowej nie ma już nic, w ukraińskiej Beniowej jest kilkanaście domów, w których mieszka ok. 60 osób.
   Wycieczka z Bukowca przez Beniową i Sianki do źródeł Sanu to wyprawa na około 6 godzin, w trakcie których przejść trzeba ponad 20 kilometrów.

AKTUALNOŚCI



Wyniki Lotto
Waluty
Z:
Do:
Ile: